Alleycat - sprawdź się w wyścigu kurierów
| 01.10.2009 | Autor: Agnieszka Wałek | [ 0 komentarzy ] |
Alleycat - sprawdź swój zmysł orientacji i kondycję
Źródło: http://everystockphoto.com/
- Wybierasz się do Polski?
- Zarezerwuj hotel w Polsce
- Wynajmij samochód w Polsce
- Podobne tematy:
- E-learning i blended learning na seminarium w Warszawie
- Najdroższe i najtańsze miasta Europy - ranking
- W którym mieście żyje się najlepiej?
- Polska - inne artykuły:
- Polska Nagroda imienia Sergio Vieira de Mello - 9 edycja
- Studia europejskie na najwyższym poziomie - Kolegium Europejskie
- Zostań specjalistą ds. innowacji - zapraszamy na szkolenie!
Widzieliście kiedyś jak wygląda codzienna praca kuriera rowerowego? Aby chociaż przez chwilę poczuć atmosferę gorączkowego tempa działania, warto sprawdzić się w alleycat.
Od kuriera do mistrza świata – historia alleycat
Idea alleycat zrodziła się w Kanadzie. Trudno jednoznacznie określić dokładną datę czy głównego pomysłodawcę wyścigów. Za prekursorów alleycatów uważa się jednak grupę Toronto Alley Cat, założoną w latach 80. ubiegłego wieku przez Johna Englara, znanego też jako Johnny Jet Fuel. Englar podkreśla dziś, że celem jego ekipy było organizowanie spotkań kurierów i byłych kurierów oraz wieczorne poznawanie walorów architektonicznych miasta. Samej nazwy alleycat użyto po raz pierwszy w 1986 roku. W ostatnich kilku latach wyścigi te zaskarbiły sobie w środowisku rowerowym taką popularność, że corocznie, w innym miejscu Europy lub świata, odbywają się Europejskie lub Międzynarodowe Mistrzostwa Kurierów Rowerowych. W 2009 roku EMKR miały one miejsce w Szwajcarii w Lucernie, w 2008 w Berlinie.
Alleycat - idea
Alleycat to wyścigi rowerowe organizowane na terenie miasta odbywające się w normalnym ruchu ulicznym. Najczęściej startują w nich kurierzy rowerowi, jednakże sprawdzić może się każdy posiadający rower, mapę i odrobinę kondycji. Alleycat jest rodzajem wyścigu na orientację. Przed rozpoczęciem wyścigu nie znamy jego trasy, dostajemy jedynie tzw. manifest – listę zadań do wykonania dla uczestnika (zwykle lokalizacje punktów kontrolnych lub konkretne polecenia, np. sprawdzenia godzin otwarcia określonej restauracji). Do szprych roweru organizator przyszpili nam również tzw. szprychówkę – zalaminowaną kartę na znak, że uczestniczymy w imprezie. Z jednej strony zawiera ona numer uczestnika, z drugiej logo imprezy i jej nazwę. Wyścig wygrywa osoba, która zaliczy zadania w najszybszym czasie, okaże potwierdzenia obecności na poszczególnych punktach trasy.
Trasa wyścigu rowerowego
Nie bez powodu tłumaczyć można alleycat na polskiego kota ulicznego. Uczestnik imprezy nie porusza się po ściśle określonej trasie, ale dostaje listę punktów kontrolnych, gdzie sędziowie zweryfikują jego obecność w danym miejscu. Dobór trasy zależy od uczestnika, to on musi zadecydować zależnie od natężenia ruchu, topografii terenu i konkretnych zadań, jak będzie się poruszał. A musi być zwinny jak kot i sprytnie opracować strategię. Dlatego też uczestnicząc w wyścigu warto zabrać ze sobą mapę lub GPS.
Zaplecze organizacyjne
Alleycat to bardziej zabawa, będąca symulacją pracy kuriera, aniżeli zwykłe wyścigi kolarskie. Udział zwykle wiąże się z uiszczeniem wpisowego – od 5-10 zł za wyścig kolarski. W zamian organizator zapewnia pamiątkową koszulkę lub … piwo (naturalnie na mecie). W Polsce alleycaty nie są nielegalnymi wyścigami rowerowymi, mimo iż odbywają się w normalnych warunkach ruchu miejskiego. Organizatorzy nie muszą występować o zgodę na przeprowadzenie imprezy do władz miasta. Zupełnie inaczej podchodzą do tego władze brytyjskie, gdzie organizator musi uzyskać zezwolenie od policji oraz odpowiedniego związku sportowego.
Alleycat w Polsce
Pierwszy alleycat miał w Polsce miejsce w 2000 roku w Gorzowe, z inicjatywy „Maki” – kuriera rowerowego pracującego wcześniej w Kanadzie. W środowisku warszawskim „Maka” i „Bedi” zainicjowali tzw. wyścigi wtorkowe, które początkowo regularnie odbywały się co wtorek.
Alleycat na motorze
Pomysł kurierów rowerowych zyskał sympatię również motocyklistów, i nie tylko kurierów–motocyklistów. Stosując te same zasady, organizują oni własne wyścigi. Pierwsza taka impreza w Polsce odbędzie się 10 października 2009 roku w Warszawie. Koszt udziału to 20 pln. Więcej informacji na: www.motoalleycat.pl.
Dobrej zabawy!



