Związki zawodowe UK przeciwne obcasom w pracy
| 17.09.2009 | Autor: Agnieszka Wałek | [ 1 komentarz ] |
Szpilki - moda czy narzędzie pracy?
Źródło: Wikimedia Commons
- Wybierasz się do Wielkiej Brytanii?
- Zarezerwuj hotel w Wielkiej Brytanii
- Wynajmij samochód w Wielkiej Brytanii
- Podobne tematy:
- Czego uczą się mieszkańcy dawnego Bloku Wschodniego?
- Praca w Szwecji - zapotrzebowanie na wykwalifikowanych górników
- Nowe przepisy we włoskim handlu: Czy to koniec popołudniowej sjesty?
- Wielka Brytania - inne artykuły:
- Wielka Brytania: W Bristolu pojawi się lokalna waluta
- Jubileusz rządów Elżbiety II - to już 60 lat!
- Studencka przygoda życia w Anglii
Związki zawodowe z Wielkiej Brytanii wypowiedziały ostrą batalię przeciwko pracodawcom zmuszającym swe pracownice do noszenia szpilek. Czy ich akcja jest uzasadniona?
Związkowcy nalegają, aby zatrudniane w brytyjskich przedsiębiorstwach kobiety, miały możliwość doboru bardziej wygodnego dla nich obuwia, na obcasie nie wyższym niż 2,5 - centymetrowy. Zapowiadają też w przyszłym miesiącu ogólnokrajową konferencję. Jej motywem przewodnim będzie przekonanie opinii publicznej, że szpilki wyglądają rewelacyjnie promowane przez gwiazdy show biznesu, jednakże są zupełnie nieodpowiednie do codziennie wykonywanej pracy, niezależnie od tego, czy pracujemy w biurze, czy też jesteśmy ekspendientkami u Marksa & Spencera.
Głównym celem ataków przypuszczanych przez związki zawodowe stali się szefowie korporacji, linii lotniczych, instytucji finansowych i luksusowych sieci sklepów, wprowadzających wobec swoich pracownic obowiązek noszenia butów na niebotycznych obcasach, niezależnie od ich komfortu dla stóp.
Związkowcy zauważają, jak ważne dla naszego zdrowia i samopoczucia jest zdrowie samych stóp. Nie od dziś przecież wiadomo, iż podeszwa stopy stanowi mapę receptorów naszych organów wewnętrznych. Zatem źle wyprofilowany but, bądź też utrzymywanie stóp w niewygodnej dla stopy i kręgosłupa pozycji, przez mniej więcej 30-40% dnia (bo mniej więcej tyle spędzamy w pracy), może powodować nieodwracalne skutki dla zdrowia. Najczęściej przyczynia się do zniekształceń stawów, kości śródstopia czy niedokrwienia dolnych partii ciała.
Całą akcję wspierają lekarze, sugerując przedsiębiorcom - pracodawcom, iż noszenie szpilek przynosi rocznie na wyspie ok. 2 milionów zwolnień lekarskich, na czym brytyjska gospodarka traci niemal 300 mln funtów.
Nie wszyscy jednak podzielają poglądy związkowców. Wbrew pozorom, najwięcej sprzeciwu wyrażają kobiety, motywując swoją dezaprobatę poczuciem atrakcyjności, wypracowanym modelem formalnego stroju, dodaniem sobie paru centymetrów, zwłaszcza będąc niskiego wzrostu, czy też wyszczupleniem sylwetki. Mniej restrykcyjne przeciwniczki akcji zauważają, iż związki nie powinny walczyć o zakaz i traktować noszenia szpilek jako dyskryminacji płci, a jedynie walczyć o prawo wyboru dla kobiet, w jakim rodzaju obuwia wykonywałyby najlepiej swą pracę.




Fan szpilek
2011-01-12, 13:05
Debile...