Premier Włoch o sobie: Jestem najlepszym przywódcą w historii
| 11.09.2009 | Autor: | [ 0 komentarzy ] |
- Wybierasz się do Włoch?
- Zarezerwuj hotel we Włoszech
- Wynajmij samochód we Włoszech
- Podobne tematy:
- Włochy już z nowym premierem
- Siedem grzechów głównych Silvio Berlusconiego
- Muammar Kaddafi nie żyje
- Włochy - inne artykuły:
- Bez spodni i z dowodem do włoskiej restauracji
- Włochy: będą przepisy zabraniające zbliżania się statków wycieczkowych do wysp
- Podróż do Wenecji. Niezbędny element zaskoczenia
Podczas wspólnej z premierem Hiszpanii, Jose Luisem Zapatero konferencji prasowej szef rządu Włoch przyznał skromnie, ze od 150 lat Italia nie mogła pochwalić się równie wielką osobowością.
Silvio rekordzista
Premier 60-milionowego państwa na Półwyspie Iberyjskim z zaciekawieniem wypisanym na twarzy wysłuchał przemówienia swojego włoskiego odpowiednika, który porównywał siebie do Alcida de Gasperi, głównego oponenta Duce - Benito Mussoliniego oraz autora powrotu Włoch na arenę międzynarodową po blamażu jakim był alians z Hitlerem. Ale dla niezrównanego Silvio liczyły się tylko … liczby. Dumny jak paw oświadczył, że jest rekordzistą, rządzi ponad 2500 dni i nikomu przed nim taka sztuka się nie powiodła.
Silvio skandalista
W następnej kolejności włoski premier postanowił się rozprawić z plotkami dotyczącymi jego życia osobistego m.in. zaatakował dziennik „El Pais” za oszczercze publikacje podważające jego autorytet jako męża stanu. Bez wahania przyznał się do intymnych ale nie płatnych kontaktów z Patricią D’Addario. Zagroził jej również podjęciem kroków prawnych - w opinii Silvio Berlusconiego kobieta ta popełniła aż 4 przestępstwa za które łącznie grozi jej kara 18 lat pozbawienia wolności.
Silvio bojownik o prawdę
Podsumowując, prezes włoskiej rady ministrów zapowiedział, że nie planuje na razie złożenia urzędu, a raczej chce, by sprawiedliwości stało się zadość i po kolei pozywa tak włoskie jak i zagraniczne gazety za doniesienia o prywatnych przyjęciach i uciechach jakim miał się podczas nich oddawać.
A teraz sami przyznajcie - czy na miejscu premiera Zapatero po wysłuchaniu tej tyrady potrafilibyście z siebie jeszcze coś wydusić?



