PE: Eurodeputowani dyskutowali na temat bezpieczeństwa dostaw gazu
| 04.09.2009 | Autor: Piotr Twardysko | [ 1 komentarz ] |
Kaspijski gazociąg Nabucco, którego budowę finansuje UE pozwoli uniezależnić się od dostaw gazu z Rosji.
Źródło: http://www.nabucco-pipeline.com
- Podobne tematy:
- Ekologiczny plastik z rzeźni
- Czy Gazprom rozbuduje Gazociąg Północny do Niemiec?
- Otwarto pierwszą nitkę Gazociągu Północnego
- Unia Europejska - inne artykuły:
- PRaktykuj za granicą - 31 maja finał konkursu
- Unia Europejska a kryzys - czy "sześciopak" może pomóc?
- Komisja Europejska: W Brukseli rusza Zielony Tydzień
O bezpieczeństwie gazowym Unii Europejskiej rozmawiali 2 września eurodeputowani z parlamentarnej komisji Przemysłu, Badań Naukowych i Energii. Jednym z tematów była budowa gazociągu Nabucco.
Większość gazu pochodzi z Rosji
„Aż 60 procent gazu, który wykorzystuje Unia Europejska pochodzi z państw trzecich, głównie z Rosji. 15 spośród 27 krajów członkowskich całkowicie polega na dostawach z zewnątrz. W skali całej Unii od Rosjan kupujemy 42 procent całego gazu, choć w niektórych krajach zależność ta sięga nawet 70 procent”. Najbardziej uzależnionym krajem jest Łotwa gdzie 100 procent dostaw tego niebieskiego surowca pochodzi z Rosji.
Według deputowanych istnieje realna obawa, „iż przy kolejnym sporze miedzy Rosją a Ukrainą mogą powtórzyć się problemy z zaopatrzeniem w gaz, które ostatniej zimy pozostawiły bez ogrzewania mieszkańców kilku państw UE”. Dlatego trzeba ich zdaniem zrobić wszystko by Unia Europejska kolejny raz nie stała się zakładnikiem rosyjskiej polityki energetycznej. Jednym z takich rozwiązań ma być przygotowany przez Komisję Europejską plan poprawy bezpieczeństwa dostaw gazu.
Komisja chce by UE w przyszłości skutecznie potrafiła przewidzieć możliwe zakłócenia dostaw gazu i mogła niemal natychmiast podjąć odpowiednie kroki. Zaprezentowany deputowanym projekt przewiduje także zwiększenie „przejrzystości i solidarności energetycznej między państwami Unii”. Ponadto projekt KE przewiduje „stworzenie wspólnych standardów określających ryzyko wystąpienia zakłóceń dla każdego kraju. Władze krajowe powinny następnie zapewnić infrastrukturę i opracować plany pozwalające odpowiedzieć na ewentualny kryzys”. Dodatkowo nowe przepisy zobowiązują państwa członkowskie do ścisłej współpracy w sytuacjach kryzysowych. Gdy zajdzie taka potrzeba unijne państwa będą udostępniać część własnych zasobów by wspomóc najbardziej zagrożone kraje.
Andris Piebalgs, Komisarz do spraw Energii, powiedział posłom, że „według nowych zasad, każde państwo UE będzie zobowiązane do utrzymywania pełnej gotowości na wypadek wystąpienia zaburzeń w dostawach gazu. Przygotowanie obejmie zarówno działania prewencyjnie, jak i antykryzysowe”. Ponadto członkowie Unii Europejskiej będą udostępniać część z własnych zasobów by wspomóc najbardziej zagrożone kraje
Będzie w Parlamencie Europejskim debata na temat gazu
Eurodeputowani byli zgodni, że „Unii Europejskiej jest potrzebna wspólna polityka energetyczna z prawdziwego zdarzenia. Jednym z nich jest budowa kaspijskiego gazociągu Nabucco. Projekt w całości finansowany jest z unijnej kasy. Wiele kontrowersji wśród części deputowanych wzbudza Gazociąg Północny łączący Rosję i Niemcy pomijając przy tym Polskę i kraje bałtyckie. Zdaniem deputowanej Leny Ek ze Szwecji sam projekt „Nord Stream stwarza zagrożenie dla środowiska i bezpieczeństwa". Debata na temat gazociągów i stanu projektu rurociągu Nabucco znalazła się w porządku obrad rozpoczynającej się 16 września sesji plenarnej Parlamentu Europejskiego w Strasburgu.




Łukasz Matuszewski | Wydawca TwojaEuropa.pl
2009-09-12, 22:00
W perspektywie bezpieczeństwa dostaw gazu Nord Stream wydaje się co najmniej absurdalny. Bezpieczeństwo Europy Zachodniej na wypadek gdyby Polska poprztykała się z Putinem? A co ze wspólną polityką zagraniczną i unijną solidarnością?
Całe szczęście na Zachodzie też coraz częściej dostrzegają krótkowzroczność tego projektu (pomijając już jego nieopłacalność ekonomiczną)...