Siergiej Michałkow autor hymnu ZSRR nie żyje
| 31.08.2009 | Autor: | [ 0 komentarzy ] |
Putin i Siergiej Michałkow
Źródło: Wikimedia Commons
- Wybierasz się do Rosji?
- Zarezerwuj hotel w Rosji
- Wynajmij samochód w Rosji
- Podobne tematy:
- Program Kultura szansą dla rozwoju polskiej literatury
- Literacka lekcja życia - przystanek pierwszy: Włochy
- Literacka Nagroda Nobla - Szwecja poezją stoi
- Rosja - inne artykuły:
- Nasi rywale na Euro 2012 - reprezentacja Rosji
- Julian Assange ma własny program telewizyjny
- Bezpłatne ekspertyzy dotyczące Rynków Wschodnich
Z końcem wakacji Rosjanie pożegnali Siergieja Michałkowa, mistrza pióra, autora dwóch wersji tekstu do hymnu ZSRR, jak również hymnu Federacji Rosyjskiej, a także ojca 2 reżyserów.
Początek artystycznej drogi
Jego błyskotliwa kariera rozpoczęła się w 1935 r. kiedy opublikował opowiadanie „Wujek Wieża” będące po dziś dzień klasykiem literatury dla dzieci. Przetłumaczone na kilkadziesiąt języków zapewniło mu rozgłos i zainteresowanie samego Józefa Stalina. Napisany kilkanaście miesięcy później wiersz zatytułowany „Swietłana” do tego stopnia przypadł do gustu Generalismusowi, że uchronił on rodzinę twórcy od krwawych zamieszek z końca lat 30. Wojenna zawierucha nie oszczędziła jednak samego artysty - z Armią Czerwoną przeszedł szlak bojowy aż pod Stalingrad, gdzie został ranny podczas niemieckiego oblężenia miasta, z czego zresztą zdał szczegółową relację.
W służbie państwu
Michałkow trzykrotnie był proszony o redakcję tekstu hymnu – pierwotnie uczynił to na prośbę Stalina umieszczając imię wodza w jednej ze zwrotek; po ponad 20 latach stawił czoło wyzwaniu rzuconemu przez ekipę Breżniewa, by na sam koniec, w roku 2000 po raz ostatni chwycić za pióro na prośbę Władimira Putina.
Siergiej Michałkow wybraniec - moralista
Przeciętny Rosjanin niewątpliwie kojarzy nazwisko twórcy z blichtrem wielkiego świata - w latach 70. poruszał się on po Moskwie mercedesem, bez najmniejszych problemów podróżował do krajów Europy Zachodniej jak również podejmował w stolicy ZSRR tamtejszych artystów. Pomimo arystokratycznego pochodzenia cieszył się ogólną sympatią- był laureatem licznych nagród i odznaczeń państwowych np. Orderu św. Andrzeja Powołańca, piastował także szereg funkcji publicznych - był przewodniczącym Związku Pisarzy Radzieckich, deputowanym do parlamentu, członkiem RAO, czyli Rosyjskiej Akademii Nauk.
W wywiadzie udzielonym poczytnemu dziennikowi „Izwiestia” na rok przed śmiercią, poparł działania prezydenta i premiera uznając ich za ludzi godnych zaufania, wskazał też na konieczność przestrzegania zasad moralnych przez zwykłych obywateli. Wzorce takiego postępowania kreślił często w swoich opowiadaniach skierowanych do najmłodszych czytelników - opowiadaniach, które jak podkreślają krytycy, wolne są od propagandy sukcesu i indoktrynacji.



