Wyspa Hvar – serce Chorwacji
| 21.04.2009 | Autor: Paulina Bogacz | [ 0 komentarzy ] |
Wyspa Hvar sławę swą zawdzięcza, przede wszystkim, wszechobecnemu zapachowi lawendy i uprawie rozmarynu.
Źródło: Wikimedia Commons
Spędzając wakacje na Hvarze, koniecznie należy posmakować lokalnych win
Źródło: Paulina Bogacz
- Wybierasz się do Chorwacji?
- Zarezerwuj hotel w Chorwacji
- Wynajmij samochód w Chorwacji
- Podobne tematy:
- Kryzys finansowy a plany wakacyjne Europejczyków
- Wybory parlamentarne w Chorwacji już 4 grudnia
- Chorwacja - dobre praktyki proekologiczne do adaptacji?
- Chorwacja - inne artykuły:
- Jak wakacje, to tylko w Europie!
- Egzotyczny karnawał w Chorwacji
- Referendum w Chorwacji: "Tak" dla wejścia do UE
Spędzając wakacje w Chorwacji, grzechem byłoby nie zwiedzić wyspy Hvar – jednej z piękniejszych na Adriatyku.
Miasto Hvar
To pięknie położona miejscowość na zboczu wzgórza ze starówką rozciągającą się wzdłuż uroczej zatoki. Architekturę weneckiego renesansu budowle zawdzięczają zajęciu wyspy w XV i XVI wieku przez Włochów. Znajdując się w mieście warto zwiedzić Arsenał, który został przekształcony w jeden z pierwszych europejskich teatrów. Warto też odbyć spacer do hiszpańskiej twierdzy, zwanej Spanjola, górującej nad miastem. Wiedzie do niej ścieżka w parku położonym na zboczu, z którego roztacza się piękny widok na miasto, zatokę i sąsiednie wyspy.
Co mnie najbardziej urzekło w Hvarze, to niesamowity urok tej miejscowości, całkowite oderwanie jej od rzeczywistości, któremu towarzyszy bezustanny "śpiew" cykad. Spacerując po wąskich uliczkach można poczuć rytm codziennego życia mieszkańców: dzieci sprzedające turystom własnoręcznie wyłowione muszle, gospodarze częstujący rakiją. W Hvarze znajdziemy mnóstwo kawiarenek gdzie można napić się lokalnego wina. Ze względu na dużą ilość winnic na wyspie, spotykamy wiele rodzajów tego trunku. Są wina czarne (wysoko cenione jest Drnekuša), białe (najbardziej znane to bogdanuša – idealne do dań rybnych), jak i czerwone. Mnie najbardziej urzekło to ostatnie, o niezapomnianym słodkim smaku i delikatnym aromacie. Liczne lokale oferują też wiele rodzajów ryb – mi osobiście najbardziej do gustu przypadło spaghetti z tuńczykiem, ale jest też wielki wybór dań dla miłośników owoców morza (w menu można znaleźć kalmary, kraby, krewetki jak i ośmiornice!).
Wieczorami miasto tętni życiem, na głównym placu zwanym piazza, rozkładane są stragany gdzie można kupić lawendę, lokalne alkohole (z rakiją na czele) i wiele innych pamiątek. Lokale również otwarte są do rana – muzyka niesie się po całej przystani, nie tylko z klubów, ale także z ekskluzywnych jachtów cumujących w porcie.
Urocze sąsiadki
Niestety w samym mieście Hvar nie ma zbyt wielu piaszczystych plaż, zazwyczaj są to skaliste zejścia do morza, gdzie jest dość silny prąd. Lecz proszę się nie zniechęcać – w pobliżu wyspy Hvar znajduje się mnóstwo bezludnych wysepek z pięknymi plażami - to archipelag o nazwie Wyspy Piekielne (Pakleni Otoczi). Można się tam dostać łódkami wypływającymi przez cały dzień z przystani. Te bezludne wysepki to idealne miejsce, by odpocząć i prawdziwie poczuć spokój, jaki powinien towarzyszyć urlopowi w tym egzotycznym kraju. Dodatkową atrakcją są wyspy Jerolim i Stipanska, które przeznaczone są tylko dla naturystów.
„Jak umrzeć – to na Hvarze”
To powiedzenie zna niemalże każdy Chorwat. O co chodzi? O niesamowitą trasę, która prowadzi wzdłuż całej wyspy. Wąska droga, momentami prowadzona po grani łączy jeden koniec wyspy z drugim. Pełna jest ostrych zakrętów, pionowych ścian skalnych z jednej strony i przepaści z drugiej. Odważniejszy turysta, obserwując roślinność na dnie tychże przepaści może zobaczyć wraki samochodów, których kierowcy najwidoczniej lekceważyli niebezpieczeństwa, jakie niesie ze sobą ta trasa. Po drodze mijamy kilka malowniczych miasteczek, jak Stari Grad czy Jelsa – które również warto odwiedzić. Przez całą drogę towarzyszą nam też wspaniałe widoki – morze, góry i pola lawendy. Gwarantuję, że podróż wzdłuż Hvaru jest niesamowitą, zapadającą w pamięć przygodą.



