Samochodem do Niemiec
| 24.07.2009 | Autor: Mariusz Kosakowski | [ 0 komentarzy ] |
W Niemczech jest po czym jeździć, ponad 12 tys km autostrad mówi samo za siebie
Źródło: stock.xchng
- Wybierasz się do Niemiec?
- Zarezerwuj hotel w Niemczech
- Wynajmij samochód w Niemczech
Samochodem do Niemiec? Czemu nie! Żeby dojechać do naszych zachodnich sąsiadów, możemy skorzystać z jednego z 27 przejść granicznych. Z drogami nie ma problemów, 12 000 km autostrad, mówi samo za siebie.
Na granicy
W Niemczech jest wiele atrakcji turystycznych do zwiedzenia. Jednak najpierw trzeba się tam dostać, z czym nie powinno być większego problemu. Gdy już zameldujemy się na przejściu granicznym czeka nas odprawa, która może się wydłużyć w piątki i niedziele, a w szczególności w okolicach długich weekendów i świąt. Trzeba pamiętać też o tym, czym stawiamy się na przejście graniczne. Właściciele samochodów, które mają więcej niż 10 lat lub ich stan techniczny pozostawia wiele do życzenia, mogą usłyszeć od celników: zurück!
Pewnych niedogodności mogą doświadczyć kierowcy tzw. samochodów ciężarowo-osobowych (osobówek z kratką z tyłu). Zgodnie z rozporządzeniem ministra transportu ci muszą udać się na odprawę dla samochodów ciężarowych. Jeśli nie wieziemy ze sobą nic, co powinno być oclone, odprawa przebiega dość szybko.
By niemiecki urlop nie upłynął w całości przy przysłowiowej herbacie, można zabrać ze sobą trochę używek. Mamy prawo wwieźć 10 l spirytusu, 20 l wyrobów spirytusowych, 90 l wina, ale tylko 60 l wina musującego, 200 sztuk papierosów, 110 l piwa (ale po co wozić drzewo do lasu). Kontrola celna ilości tych artykułów może odbyć się na terytorium całego kraju.
Pamiętaj o dokumentach
Do naszych zachodnich sąsiadów możemy wjechać po okazaniu jednego z dwóch dokumentów, jeśli nasz pobyt nie będzie dłuższy niż 90 dni. Jednym z nich może być paszport, który musi być ważny minimum 3 miesiące ponad okres pobytu. Jeśli nie mamy paszportu, to wystarczy dowód osobisty, który musi być ważny minimum 6 miesięcy.
Ubezpieczenie też się przyda. Wystarczy krajowe ubezpieczenie pojazdu OC. Oprócz Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego z NFZ-u, warto posiadać polisę ubezpieczenia zdrowotnego, która pokryje koszty leczenia, jak i transport chorego do Polski.
Na co uważać…
Przede wszystkim na ograniczenia prędkości i na swoje konto punktów karnych. Praktycznie w całej Europie punktuje się kierowców za ich wyskoki poza margines prawa i w każdym kraju kierowca ma swoje konto. Jeśli kierujący/kierująca dopuści się wykroczenia na terenie Niemiec, to punkty karne znajdą się na jego/jej niemieckim koncie, polskie pozostanie bez zmian.
Dopuszczalne prędkości
Na terenie Niemiec mamy do dyspozycji przeszło 12,000 km autostrad i około 645,000 km zwykłych dróg w znacznie lepszym wydaniu niż u nas. Jest zatem gdzie się rozpędzić. Pamiętajmy jednak, że na terenie Niemiec dopuszczalna prędkość w terenie zabudowanym wynosi 50 km/h, w niezabudowanym jest to 100 km/h, a na autostradzie 130 km/h.
Jadąc za zachodnią granicę warto mieć w samochodzie radio CB. Przez ni,e będziemy mogli usłyszeć o korkach, fotoradarach (których nie brakuje), czy też o "niedzielnym" kierowcy, który jedzie pod prąd na autostradzie. Od policjantów można spodziewać się fachowej pomocy, ale i bezlitosnego egzekwowania prawa.
Gdy Azor chce jechać z nami
Jeśli bardzo chce to pojedzie, ale musi mieć paszport. Tak, od 1 kwietnia 2004 roku pies, kot czy inny zwierzak musi mieć swój paszport, tak stanowią przepisy prawa unijnego o podróżach ze swoimi milusińskimi do krajów Wspólnoty. Do wyrobienia takiego paszportu niezbędna jest karta szczepień, informacja o przebytych chorobach, umaszczeniu, data urodzenia, rasa, gatunek, no i imię. Zdjęcie jest nieobowiązkowe.
Ponadto zwierzak musi mieć umieszczony, najczęściej w sobie, chip. Informacje o jego umieszczeniu i jego numerze, muszą znajdować się w paszporcie.
Ojczyzna piwa, miejsce parady miłości z największym zagęszczeniem oper teatralnych w całej Europie. Między tym wszystkim jakieś 82 mln ludzi, wysoka gęstość zaludnienia wśród krajów UE. Jest co zwiedzać i po czym jeździć. Po lekturze tego mini poradnika, Niemcy nie powinny być straszne... przynajmniej kierowcom.



