Katastrofa Airbusa: Nadzieja umiera ostatnia
| 13.07.2009 | Autor: Mariusz Kosakowski | [ 0 komentarzy ] |
Źródło: www.sxc.hu
- Podobne tematy:
- Kolejna porażka rosyjskiej armii
- Dramat humanitarny na Morzu Śródziemnym
- Europejskie niebo otwarte dla indonezyjskich linii
- Cała Europa - inne artykuły:
- Starzenie się społeczeństwa - opublikowano raport
- Poznań Motor Show 2012 – relacja
- Rozpoczyna się 3 edycja konkursu na najlepszy paragon z podróży – „Paragoniada”!
Statki francuskiej marynarki wojennej, wyposażone w urządzenia do lokalizacji „czarnych skrzynek”, zakończyły poszukiwania – mówi oficjalny komunikat. „Czarne skrzynki” były umieszczone w Airbusie, który rozbił się nad Atlantykiem 1 czerwca. Samolot leciał z Rio de Janerio do Paryża. Zginęło 228 osób.
Nieuchwytne czarne skrzynki
Ratownikom wyposażonym w specjalistyczny sprzęt, nie udało się odebrać sygnału „czarnych skrzynek”, które rejestrują wszystko co dzieje się na pokładzie, a po katastrofie przez 30 dni wysyłały sygnał. Eksperci twierdzą, że wyjaśnienie przyczyny katastrofy będzie niemożliwe dopóty dopóki nie odnajdą się urządzenia.
Nadal jest szansa, na zlokalizowanie i wyłowienie skrzynek przez francuską marynarkę wojenną.
Brazylijscy ratownicy, którzy również brali udział w akcji ratunkowej, zakończyli działania po wyłowieniu szczątków samolotu i 51 ciał pasażerów.
Z kolei francuscy śledczy mają nadzieję, że samolot który zniknął z radarów podczas burzy, rozpadł się nie w powietrzu, a dopiero po kontakcie z wodą. Jedna z hipotez mówi o tym, że czynnikiem katastrofy, ale nie przyczyną mogły być czujniki prędkości.
Tli się nadzieja
Dwa holowniki należące do francuskiego biura śledztw i analiz (BEA) szukało urządzeń rejestrujących głos w kokpicie i urządzeń rejestrujących lot samolotu. Poszukiwania były prowadzone ze specjalnym urządzeniem do odbioru sygnału nadawanego przez te urządzenia i przy wsparciu amerykańskiej marynarki wojennej.
- Jeden holownik zakończył już poszukiwania – powiedział pułkownik Willie Berges, dowódca z marynarki wojennej stacjonującej w Brazylii.
Ostatni z holowników miał opuścić obszar poszukiwań w piątek – powiedział agencji Associated Press, pułkownik Berges. - Holowniki nic nie znalazły - powiedział pułkownik.
Emeraude, łódź podwodna francuskiej marynarki wojennej również brała udział w poszukiwaniach „czarnych skrzynek”, robiły to też batyskafy marynarki, które dołączyły w lipcu. Takie informacje ujawnił prezes France-KLM, Pierre-Henri Gourgeon w czwartkowym wywiadzie dla francuskiego Le Figaro. – Nadzieja jeszcze nie umarła – stwierdził.
Szef BEA, Alain Bouillard powiedział w zeszłym tygodniu o francuskiej łodzi, której będą towarzyszyć dwie mniejsze wojskowe jednostki, a także batyskaf, które będą prowadzić poszukiwania po 14 lipca.
W piątek, 10 lipca odbył się w Irlandii pogrzeb młodej obywatelki tego kraju, która zginęła w katastrofie, podobnie jak jej dwoje przyjaciół. Wszyscy byli lekarzami.
Ciało dr Jane Deasy, zostało zidentyfikowane w tym miesiącu, ciał jej dwojga przyjaciół - dr Aisling Butler i dr Eithne Walls, jak dotąd nie odnaleziono.
Źródło: news.bbc.co.uk



