Wzmocniona współpraca – szansa czy zagrożenie dla zjednoczonej Europy?
| 05.07.2009 | Autor: | [ 0 komentarzy ] |
Źródło: stock.xchng
- Chcesz pozyskać fundusze unijne?
- Złóż zapytanie ofertowe! >>
- Podobne tematy:
- Procedura akcesyjna w Unii Europejskiej
- Rada – Europy, Europejska i Unii Europejskiej – czym się różnią?
- Rozporządzenia, dyrektywy i decyzje – prawnie wiążące akty UE
- Unia Europejska - inne artykuły:
- Unia Europejska a kryzys - czy "sześciopak" może pomóc?
- Komisja Europejska: W Brukseli rusza Zielony Tydzień
- Odnowiona strategia lizbońska - konieczne zmiany?
Wzmocniona współpraca jest mechanizmem współdziałania kilku państw w ramach Unii Europejskiej. Według niektórych stanowi sposób na bardziej dynamiczną integrację. Inni uważają ją za zaprzeczenie idei solidarności. Poniższy artykuł przedstawia zasady nawiązywania i funkcjonowania wzmocnionej współpracy, jak również perspektywy jej rozwoju.
Przesłanki powołania do życia wzmocnionej współpracy
Mechanizm wzmocnionej współpracy został wprowadzony do prawa pierwotnego stosunkowo późno, bo dopiero przez Traktat Amsterdamski. Mimo to już wcześniej istniały inicjatywy europejskie, w których nie uczestniczył wszystkie państwa członkowskie jak choćby Porozumienie z Schengen czy unia gospodarcza i walutowa. Rozwiązania takie służyć miały większej elastyczności działań podejmowanych we wspólnotach. Bardzo często bowiem zdarza się, że nie wszystkie kraje do danego projektu chcą czy też mogą przystąpić. Jest to opcja szczególnie ważna po dwóch ostatnich rozszerzeniach, kiedy to znacznie zwiększyły różnice w sferze ekonomicznej i prawnej wewnątrz Unii. W ten sposób pomysły, które nie uzyskują aprobaty wszystkich krajów unijnych, mają nadal rację bytu.
Warunki ustanowienia
Zapoczątkowanie takiej współpracy obwarowane jest licznymi warunkami, które muszą być spełnione, aby instytucje unijne dały jej zielone światło. Przede wszystkim ma służyć realizacji celów i ochronie interesów Unii. Ponadto jej rezultatem ma być wzmocnienie integracji, które nie mogłoby zostać osiągnięte w inny sposób. Oznacza to, że wzmocniona współpraca jest środkiem ostatecznym, stosowanym tylko wówczas, gdy zostaną wyczerpane wszystkie standardowe procedury. Oprócz tego wymagane jest poszanowanie postanowień traktatowych oraz całego dorobku prawnego Unii (acquis communautaire). Niedopuszczalna jest dyskryminacja ani ustanawianie przeszkód w wymianie handlowej czy też zakłócenia wolnej konkurencji. Współpraca taka nie może dotyczyć kompetencji wyłącznych Unii (a zatem tych, które zostały wyjęte spod jurysdykcji władz krajowych). Musi być otwarta dla wszystkich państw wyrażających chęć wzięcia w niej udziału oraz nie może naruszać kompetencji, praw, obowiązków i interesów tych krajów, które w niej nie uczestniczą.
Nawiązywanie wzmocnionej współpracy
Powyższe zapisy są odpowiedzią na zarzuty sceptyków, którzy twierdzą że wzmocniona współpraca zamiast integrować, będzie powodowała narastanie różnic wewnątrz Unii, prowadząc do wykształcenia Europy dwóch prędkości. Wydaje się jednak, że zarzut ten jest formułowany nieco na wyrost. Państwa chcące ustanowić wzmocnioną współpracę w liczbie co najmniej 8 składają wniosek do Komisji Europejskiej. Ta sprawdza nie tylko czy warunki formalne zostały spełnione, lecz również ocenia, czy przewidziana współpraca jest rzeczywiście w interesie Unii. Jeśli pozytywnie zaopiniuje wniosek, trafia on do Rady Unii Europejskiej, która wydaje upoważnienie do nawiązania wzmocnionej współpracy. Ważne jest, że nawet po ustanowieniu wzmocnionej współpracy pozostałe państwa mogą do niej przystąpić po spełnieniu konkretnych warunków oraz zobowiązując się, że będą przestrzegać aktów prawnych uchwalonych przed ich przystąpieniem.
Zmiany po Traktacie z Lizbony
Traktat Lizboński ustala liczbę państw potrzebnych do nawiązania wzmocnionej współpracy na 1/3 wszystkich członków Unii, co przy obecnym stanie oznacza 9 krajów, a zatem zaledwie o jeden więcej niż dotychczas. Zmieniają się natomiast zasady ustanowienia współpracy w III filarze (współpraca policyjna i sądowa w sprawach karnych), gdzie nie będzie wymagane upoważnienie Rady Unii Europejskiej, a jedynie trzeba będzie o planowanym przedsięwzięciu powiadomić RUE, Parlament Europejski oraz Komisję. Atrakcyjną formą współdziałania wydaje się współpraca strukturalna, która dotyczyć będzie kwestii obronnych, przede wszystkim zaś misji wojskowych. W przeciwieństwie do pozostałych płaszczyzn współpracy, w tym przypadku 95% kosztów pokryje Unia. Mechanizm ten będzie mógł zostać ustanowiona nawet przez 2 państwa pod warunkiem spełnienia wymagań, które dotyczą przede wszystkim zdolności wojskowych opartych na wysokich kryteriach.
Wydaje się, że w przyszłości mechanizm wzmocnionej współpracy nabierze znaczenia i będzie coraz częściej wykorzystywany. Nowi członkowie UE zamiast się go obawiać i podnosić hasła o Europie dwóch prędkości, mogliby spróbować wykorzystać go do własnych interesów i w ten sposób maksymalizować swoją pozycję.



