Francja pomaga Syryjczykom - tworzy fundusz
| 15.02.2012 | Autor: Daniel Fraid | [ 0 komentarzy ] |
Alain Juppe, minister spraw zagranicznych Francji (po lewej)
Źródło: Wikimedia Commons
- Wybierasz się do Francji?
- Zarezerwuj hotel we Francji
- Wynajmij samochód we Francji
- Podobne tematy:
- Proces Mladicia rozpoczęty
- Znaczenie gospodarki opartej na wiedzy według zapisów strategii Europa 2020
- Konkurs dla dziennikarzy o nagrodę Unii Europejskiej w dziedzinie zdrowia
- Francja - inne artykuły:
- Wybory parlamentarne w Grecji - co dalej?
- Francuzi zadecydowali - Francois Hollande nowym prezydentem Francji
- Wybory prezydenckie we Francji - pierwsza tura dla Hollande'a
Francja utworzyła fundusz dla organizacji humanitarnych, które są zaangażowane w niesienie pomocy Syryjczykom.
Alain Juppe wspiera pomoc humanitarną
Francuski minister spraw zagranicznych - Alain Juppe, poinformował media, iż „Francja utworzyła fundusz pomocowy w wysokości miliona euro do dyspozycji organizacji humanitarnych, które zaangażują się w pomoc dla Syryjczyków”. W tym celu Juppe spotkał się wcześniej z przedstawicielami najważniejszych francuskich organizacji pozarządowych. Fundusz ma wynosić na początek 1 milion euro. Wcześniej Paryż postulował utworzenie - za zgodą syryjskich władz lub na mocy międzynarodowego mandatu - korytarzy humanitarnych, przez które do represjonowanej ludności trafiałyby żywność i leki. Jak zapowiedziało francuskie MSZ, Paryż będzie domagał się utworzenia podobnego funduszu na szczeblu międzynarodowym 24 lutego. Na ten dzień zapowiedziano międzynarodową konferencję pt. „spotkanie Przyjaciół Syrii”, która odbędzie się w Tunezji. Wezmą w nim udział przedstawiciele USA, UE oraz Ligi Arabskiej.
Wojna domowa w Syrii?
Od marca 2011 roku, na fali arabskiej wiosny, rozpoczęły się w Syrii antyrządowe demonstracje, które przerodziły się w opór zbrojny. Według obrońców praw człowieka konflikt pochłonął dotychczas 7 tysięcy ludzi, chociaż zdaniem syryjskiej opozycji ofiar jest o wiele więcej. W styczniu ONZ w swoich raportach oceniało bilans zabitych na prawie 5500 ludzi – od tamtego czasu zaprzestano liczenia, ponieważ dane trudno jest zweryfikować. Reżim w Damaszku twierdzi, że nieprzyjazne, pro-terrorystyczne siły dążą do podzielenia kraju i wywołania krwawej wojny domowej. Misja dyplomatyczna Ligi Arabskiej zakończyła się fiaskiem, a jej przedstawiciele zapowiedzieli wystąpienie do ONZ z prośbą o przeprowadzenie akcji zbrojnej, aby zatrzymać falę przemocy.



