Seks po wiedeńsku
| 25.01.2012 | Autor: Kalina Latosińska | [ 1 komentarz ] |
W Wiedniu powstała Austriacka MiędzynarodowaSzkoła Seksu
Źródło: stock.xchng
- Wybierasz się do Austrii?
- Zarezerwuj hotel w Austrii
- Wynajmij samochód w Austrii
Egzaminy, kolokwia, nieprzespane noce to "sesyjna" zmora wielu studentów. Ale czy nie milej i przyjemniej byłoby połączyć przyjemne z pożytecznym i po prostu uczyć się... w szkole seksu?
W rytmie namiętności
Żeby uczyć się w Austrian International School Of Sex (AISOS) nie trzeba mieć matury. Należy jedynie zaopatrzyć się w 1400 euro (ok. 6200 zł) na semest i być chłonnym na nietuzinkową wiedzę, którą oferują równie nieszablonowe zajęcia. Szkoła mająca na dobre rozpocząć działalność w 2012 r., ogranicza bowiem teoretyczną wiedzę do minimum. Wychowankowie będą mieli zatem całkiem miłą okazję na naukę tego, jak stać się dobrym kochankiem. W jaki sposób? Otóż całkiem odmienny od nudnych wykładów na lekcjach biologii.
Dla każdego studenta na początku nie lada gratką będzie zamieszkanie w dwu- lub trzyosobowym pokoju w koedukacyjnym akademiku wraz z osobistym iPadem, który oferuje uczelnia. W cenę wliczone jest także pełne wyżywienie (z wyjątkiem weekendów). Zwolennicy samotności za osobny pokój będą musieli jednak dopłacić 500 euro. Aby zdobyć seksualne umiejętności i potwierdzić je odpowiednim certyfikatem, nie wystarczy jednak wysoka frekwencja na zajęciach. Każdy kursant będzie musiał zaliczyć wszystkie przedmioty przewidziane w programie nauczania.
"Program nauczania"
Thompson jest zdania, że duża wiedza na temat technik seksualnych ma nie tylko wpływ na życie osoby, która się ich uczy, ale i na życie wszystkich potencjalnych jej partnerów. Dlatego szkoła przewiduje zajęcia praktyczne. Tematyka zajęć nie ma opiewać zatem jedynie standardowych wykładów z anatomii ludzkiego ciała czy historii seksu, ale przede wszystkim praktyczne zajęcia z technik pieszczot oraz pozycji seksualnych. AISOS przewiduje również specjalne kursy dla zaawansowanych i weekendowe kursy dla par.
Szefowa szkoły wierzy, że jej pomysł odniesie wielki sukces. Ale tak naprawdę już w tym momencie uczelnia nie potrzebuje specjalnego wsparcia marketingowego, bo sama w sobie budzi kontrowersje do tego stopnia, że w Austrii zabroniono jej reklamy. Jednak o tym, czy szkoła zrobi europejską furorę dowiemy się na przełomie tego roku, gdy w jej murach na dobre zagoszczą studenci.




Edmund Gończ
2012-02-13, 12:16
Na seksie jeszcze nikt nie stracił. Temat stary jak świat i ludzkość.