Dyplomatyczna wojna francusko-turecka o przeszłość
| 23.12.2011 | Autor: Daniel Fraid | [ 0 komentarzy ] |
Żołnierz francuski w Algierii
Źródło: Wikipedia
- Wybierasz się do Francji?
- Zarezerwuj hotel we Francji
- Wynajmij samochód we Francji
- Podobne tematy:
- Chińczycy uratują UE?
- Francuski parlament pomoże Grecji
- Libia - Trypolis zdobyty, koniec reżimu?
- Francja - inne artykuły:
- Wybory parlamentarne w Grecji - co dalej?
- Francuzi zadecydowali - Francois Hollande nowym prezydentem Francji
- Wybory prezydenckie we Francji - pierwsza tura dla Hollande'a
Turecki premier oskarża Francję o ludobójstwo, do którego miało dojść w latach 1945-1962 w Algierii.
Ale od czego się zaczęło?
W czwartek Zgromadzenie Narodowe Francji (niższa izba parlamentu) przyjęło ustawę przewidującą grzywny i kary więzienia za negowanie ludobójstwa Ormian – zbrodni, do której dopuścili się Turcy w latach 1915-1917. Według nowego rozporządzenia, we Francji za negowanie publicznie faktów dotyczących rzezi, grozi rok więzienia i 45 tysięcy euro grzywny. Dotychczas tak wysokie kary dotyczyły tylko Holokaustu z II WŚ. Nowa ustawa wejdzie w życie dopiero, gdy zaakceptuje ją Senat. Daty głosowania jeszcze nie ustalono.
Turcja przeciwna
Rząd w Ankarze sprzeciwił się nowej ustawie francuskiej. Doszło do małej wojny na poziomie dyplomatycznym. W odpowiedzi, Turcja odwołała z Paryża swojego ambasadora, który w piątek rano opuścił terytorium Francji. Dla tureckiego premiera, Recepa Tayyipa Erdogana, postępowanie rządu w Paryżu to nic innego jak gra na opinii publicznej, spowodowana zbliżającymi się wyborami prezydenckimi. „Sarkozy zaczął zabiegać o zwycięstwo wyborcze, wykorzystując nienawiść do muzułmanów i Turków”, stwierdził turecki premier. Erdogan poinformował, że Turcja wstrzymuje współpracę polityczną, gospodarczą i wojskową z Francją.
Francja też dopuściła się ludobójstwa
Premier Recep Tayyip Erdogan oskarżył Francję o popełnienie ludobójstwa w czasie wojny algierskiej, toczącej się w latach 1945-1962. „Szacujemy, że 15 proc. ludności algierskiej padło ofiarą mordów popełnianych przez Francuzów od 1945 roku. To jest ludobójstwo”, stwierdził stanowczo turecki premier podczas swojej konferencji prasowej w piątek rano. Paryż od 1945 roku walczył z ruchami niepodległościowymi w tej części Afryki Północnej. W 1954 roku w Algierii wybuchło wielkie powstanie przeciwko francuskiej dominacji, krwawo tłumione prze wojsko. Wojna trwała do 1962 roku, gdy Algieria ogłosiła niepodległość. Do dnia dzisiejszego badacze zajmujący się tym konfliktem nie potrafią jednoznacznie stwierdzić ilości ofiar. Po stronie francuskiej (wraz z sojusznikami) zginęło około 26 tyś. żołnierzy. Powstańcy stracili prawie milion żołnierzy. W czasie wojny dochodziło do licznych aktów przemocy na ludności cywilnej, do których dopuszczały się wszystkie strony konfliktu. Według historyków mogło zginąć ponad 960 tysięcy cywilów.



