Grecja na granicy upadku? Odwołano paradę wojskową
| 28.10.2011 | Autor: Daniel Fraid | [ 0 komentarzy ] |
Czy Grekom pozostało tylko modlić się o cud? Z lewej prezydent Grecji Karolos Papulias
Źródło: Wikimedia Commons
- Wybierasz się do Grecji?
- Zarezerwuj hotel w Grecji
- Wynajmij samochód w Grecji
- Podobne tematy:
- Europejski Kongres Gospodarczy 2012 dobiegł końca
- Wybory parlamentarne w Grecji - co dalej?
- Deportacja Polaków z Holandii? Dyskryminacji ciąg dalszy
- Grecja - inne artykuły:
- Grecja: fiasko rozmów koalicyjnych. Następne wybory już za miesiąc
- Już w niedzielę przedterminowe wybory parlamentarne w Grecji
- Nasi rywale na Euro 2012 - reprezentacja Grecji
Greccy demonstranci uniemożliwili zorganizowanie parady wojskowej w Salonikach. „Wstyd”, ocenia prezydent Papulias.
Grecy przeciwko paradzie
Jak podała agencja AFP, do dantejskich scen doszło w Salonikach, gdzie zebrali się wysocy przedstawiciele władz, aby uczcić przystąpienie Grecji do Drugiej Wojny Światowej. Demonstranci zablokowali ulicę, na której miała przejść parada wojskowa. Rzucali butelkami z wodą i jajkami w stronę trybuny, gdzie znajdowali się między innymi prezydent Grecji Karolos Papulias oraz minister obrony Panos Beglitis. Do prezydenta i zebranych wokół niego notabli wołano „zdrajcy”. Anarchiści pluli na emerytowanych wojskowych.
Odwołana uroczystość
Przedstawiciele władz zeszli z trybuny dla własnego bezpieczeństwa. Parada została odwołana. „Przykro mi. Wstyd. Nie chcę odchodzić, ale komuś naprawdę zależy na odwołaniu tego wydarzenia”, stwierdził prezydent Karolos Papulias. „Kiedy miałem 15 lat, walczyłem przeciwko nazizmowi i niemieckiej okupacji. Kim oni są, żeby nazywać mnie zdrajcą? Wstydziliby się”, dodał.
Kto protestował?
Zdaniem dziennikarzy z AFP, wśród demonstrantów byli lewacy, anarchiści, neonaziści, pseudokibice miejscowego klubu oraz osoby sprzeciwiające się programowi oszczędnościowemu.



