Muammar Kaddafi nie żyje
| 20.10.2011 | Autor: Daniel Fraid | [ 0 komentarzy ] |
Muammar Kaddafi
Źródło: Wikimedia Commons
Władymir Putin i Muammar Kaddafi
Źródło: Wikimedia Commons
Prezydent Egiptu Gamal Abdal Nasser z liderem Rewolucji Libijskiej, Muammarem Kaddafim. 1969 rok.
Źródło: Wikimedia Commons
- Podobne tematy:
- Rozpoczął się IV Europejski Kongres Gospodarczy
- Znaczenie gospodarki opartej na wiedzy według zapisów strategii Europa 2020
- Konkurs dla dziennikarzy o nagrodę Unii Europejskiej w dziedzinie zdrowia
- Cała Europa - inne artykuły:
- Starzenie się społeczeństwa - opublikowano raport
- Poznań Motor Show 2012 – relacja
- Rozpoczyna się 3 edycja konkursu na najlepszy paragon z podróży – „Paragoniada”!
Libijski dyktator zginął w Syrcie. To koniec pewnej ery na Bliskim Wschodzie. Co to oznacza dla Europy?
Atak
Szybkość następowania po sobie wydarzeń przypominała film akcji rodem z Hollywood. W czwartek rano, Syrta, ostatni bastion oporu sił wiernych libijskiemu dyktatorowi – Muammarowi Kaddafiemu, został zaatakowany przez rebeliantów. Jak podało Associated Press, atak na Syrtę rozpoczął się około 8 rano i trwał niepełne dwie godziny. Kilkanaście samochodów należących do wojsk Kaddafiego próbowało przerwać linie rebeliantów i uciec z miasta, jednakże wszyscy zostali zabici. W samym mieście trwają potyczki z resztkami oddziałów dyktatora. Jak powiedział później AFP podpułkownik Husejn Abdel Salam,„to ostatni dzień walki, w ciągu kilku godzin ogłosimy całkowity upadek Syrty”.
„To wielkie zwycięstwo narodu libijskiego”
NATO poinformowało, że należący do jego sił samolot zaatakował dwa wojskowe pojazdy w pobliżu ostatniego miejsca pobytu Kaddafiego. Następnie przedstawiciel Narodowej Rady Libijskiej - Abdel Madżid, podał do wiadomości, iż ciężko ranny dyktator Libii, Muammar Kaddafi, został schwytany. W międzyczasie do Internetu przedostały się zdjęcia, rzekomo martwego dyktatora. Przed 15 polskiego czasu, Narodowa Rada Libijska potwierdziła jego śmieć.
„Były libijski dyktator Muammar Kadafi został zabity w ataku sił Narodowej Rady Libijskiej”, powiedział minister informacji Mahmud Szammam. Potwierdzono również autentyczność zdjęć. Ze względów bezpieczeństwa, ciało Kaddafiego zostało przetransportowane w tajne miejsce.
Reakcje Świata
Jako jeden z pierwszych, schwytanie oraz później śmieć dyktatora skomentował premier Włoch. „Tak przemija chwała świata”, powiedział Silvio Berlusconi. Premier Włoch był uważany przez lata za najbliższego przyjaciela libijskiego dyktatora. Wiązało się z tym wiele skandalów, między innymi ucałowanie dłoni Kaddafiego przez włoskiego premiera. Podczas spotkania w marcu 2009 roku, obaj przywódcy obiecali sobie „wieczną przyjaźń”.
Prezydent Rosji, Dmitrij Miedwiediew, powiedział, że ma nadzieję „że koniec polowania na Kaddafiego doprowadzi do pokoju i demokratycznego rządu w Libii”.
Z kolei Szef Parlamentu Europejskiego - Jerzy Buzek, napisał w oświadczeniu, że "jeśli informacje dotyczące Kaddafiego się potwierdzą, to dobry i długo oczekiwany dzień dla Libii (…) Cieszę się ze schwytania pułkownika Kaddafiego przez Narodową Radę Libijską i z przejęcia przez nią kontroli nad Syrią. Kaddafi wyrządził już wystarczająco krzywd Libijczykom, więcej tego nie zrobi (…) Dzisiejszy dzień daje nowy sygnał do demokratycznych przemian poprzez stworzenie tymczasowego rządu. Musi on uwzględniać polityczny pluralizm. Nowy system demokratyczny musi być oparty o zasady prawa oraz poszanowania podstawowych praw wszystkich obywateli”. Jerzy Buzek zapowiedział, że wkrótce odwiedzi Libię.
Polskie MSZ reaguje
Ministerstwo Spraw zagranicznych RP wydało oświadczenie w sprawie śmierci libijskiego dyktatora, Muammar Kaddafiego. „MSZ z uwagą śledzi wydarzenia w Libii po śmierci pułkownika Muammara Kadafiego. Gratulujemy narodowi libijskiemu ostatecznego zakończenia trwającego dziesiątki lat okresu dyktatury (…) Bliższy staje się pokój w Libii oraz budowa demokracji w tym kraju i na całym Bliskim Wschodzie”. „Żałujemy, że upadający dyktator, by chronić swej władzy, pogrążył kraj w wielomiesięcznej wojnie domowej, w której zginęły dziesiątki tysięcy Libijczyków. Jego los powinien być przestrogą dla innych dyktatorów w regionie i w świecie. Żałujemy, że pułkownik Kaddafi nie został osądzony za swe zbrodnie przez sąd w Libii lub w Hadze. Mamy nadzieję, że jego współpracownicy poszukiwani za zbrodnie wkrótce staną przed tymi sądami (…) Mamy nadzieję, że teraz ostatni lojaliści poprzedniego reżimu porzucą opór, sprawnie utworzony zostanie nowy reprezentatywny rząd przejściowy i nastąpi szybka budowa demokratycznej Libii. Polska, tak jak przez ostatnie miesiące, pragnie z nią blisko współpracować”.



