Ruch Oburzonych - młodzi Włosi protestują
| 13.10.2011 | Autor: Monika Dec | [ 1 komentarz ] |
Kryzys gospodarczy w Europie trwa
Źródło: wikipedia,org
- Wybierasz się do Włoch?
- Zarezerwuj hotel we Włoszech
- Wynajmij samochód we Włoszech
- Podobne tematy:
- Europejski Plan Odbudowy Gospodarczej - bliżej wyjścia z kryzysu?
- Nasi rywale na Euro 2012 - reprezentacja Czech
- Rozpoczął się IV Europejski Kongres Gospodarczy
- Włochy - inne artykuły:
- Bez spodni i z dowodem do włoskiej restauracji
- Włochy: będą przepisy zabraniające zbliżania się statków wycieczkowych do wysp
- Podróż do Wenecji. Niezbędny element zaskoczenia
Kryzys gospodarczy nie oszczędza żadnego kraju Europy. Młodzi Włosi wyszli na ulice...
Ruch oburzonych rośnie w siłę
Pierwsza demonstracja ruchu odbyła się przed siedzibę Bankitalia w Palazzo Koch, podczas gdy w środku miało miejsce przemówienie na temat zadłużenia finansów publicznych Włoch i strefy euro wygłaszane przez Mario Draghi - prezesa banku, przyszłego szefa Europejskiego Banku Centralnego. Przemówienia słuchali najważniejsi włoscy politycy np. prezydent Giorgio Napolitano.
Jednak protestujący uważają, że rząd robi za mało, aby zapobiec tragicznym skutkom kryzysu. Ruch oburzonych już planuje kolejny protest. Może wziąć w nim udział nawet 150 tysięcy ludzi.
Co z tym kryzysem?
Kryzys w Europie trwa nadal. Z trudną sytuacją finansową boryka się nie tylko Grecja.
Włochy są kolejnym państwem zagrożonym negatywnymi skutkami kryzysu. Według danych, Włochy są drugim po Grecji najbardziej zadłużonym krajem strefy Euro. Miejmy nadzieje, że włoski rząd znajdzie antidotum na problemy, a ruch oburzonych stanie się ruchem zadowolonych.




Zenon
2011-10-27, 20:17
To pierwsza w historii sytuacja, gdzie z powodów głównie ekonomicznych zaczęły się demonstracje. Historia zna tysiące protestów z tego powodu, ale pierwszy raz powstał "Ruch", który nie kieruje się żadną ideologią, a raczej totalnym zniechęceniem do wszystkich ideologii i instytucji, które - zdaniem "Oburzonych" - nie budzą już zaufania. Są to: państwo, partie polityczne, uczelnie, instytucje religijne, zakłady pracy, firmy, urzędy. Brak wiary w to, że na drodze negocjacji można walczyć z kryzysem zrodził u "Oburzonych" przekonanie, że jedyne "negocjacje", które są skuteczne, to walka z prętem metalowym w ręku mająca na celu niszczenie. To oznaki kryzysu cywilizacyjnego!