Zakaz rejestracji aut z kierownicą z prawej strony w Polsce – sprzeciw Komisji
| 09.10.2011 | Autor: Tomasz Piotrowski | [ 0 komentarzy ] |
Rejestracja aut z kierownicą po prawej stronie jest w Polsce zakazana ze względów bezpieczeństwa na drodze oraz ochorny zdrowia i życia.
Źródło: http://commons.wikimedia.org/
- Wybierasz się do Polski?
- Zarezerwuj hotel w Polsce
- Wynajmij samochód w Polsce
- Chcesz pozyskać fundusze unijne?
- Złóż zapytanie ofertowe! >>
- Podobne tematy:
- Komisja Europejska: W Brukseli rusza Zielony Tydzień
- Komisja Europejska ostrzega: uwaga na kredyt przez Internet
- Strategia Europa 2020 - priorytety przewodnie
- Polska - inne artykuły:
- Studia europejskie na najwyższym poziomie - Kolegium Europejskie
- Zostań specjalistą ds. innowacji - zapraszamy na szkolenie!
- Europejski Kongres Gospodarczy 2012 dobiegł końca
Komisja Europejska zajęła się polską kwestią zakazu rejestracji aut z kierownicą po prawej stornie zarzucając sprzeczność z normami unijnymi.
Skarga obywatela
Wszystko zaczęło się od mieszkańca Kielc, który od dłuższego czasu próbował zarejestrować samochód sprowadzony z Wielkiej Brytanii z kierownicą po prawej stronie. Po kilku bezskutecznych próbach wystąpił ze skargą do Brukseli. Komisja Europejska po wstępnej analizie sprawy, złożyła wniosek do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z zarzutem sprzeczności z prawem unijnym.
Zarzuty Komisji
Już rok temu wyrażano pewne wątpliwości wobec polskiego ustawodawstwa dotyczącego rejestracji tego typu samochodów w Polsce. Komisja Europejska wskazuje, że zakaz rejestracji pojazdów z kierownicą po prawej stronie w przepisach krajowych jest sprzeczny z ogólną zasadą dotyczącą swobody przepływu towarów na wspólnym rynku. Organ UE zaznacza również niezgodność z europejskimi przepisami szczególnymi, czyli dyrektywą o homologacji typów układów kierowniczych z 1970 roku oraz dyrektywą ramową o homologacji pojazdów silnikowych z 2007 roku. Jednym z naczelnych argumentów Komisji jest fakt, że w szeregu krajów UE tzw. „angliki” są rejestrowane i dopuszczane do ruchu bez żadnych problemów i nie ma przeszkód by i w Polsce taka sytuacja miała miejsce.
Stan prawny w naszym kraju
Aktualne przepisy wyraźnie wskazują, że w Polsce może być zarejestrowany samochód sprowadzony np. z Anglii, przy czym koniecznym wymogiem jest uprzednie „przełożenie” kierownicy i pedałów na lewą stronę oraz istotne zmodyfikowane deski rozdzielczej. Nie jest to w naszym kraju trudne do zrealizowania bowiem sporo przedsiębiorców prowadzi działalność gospodarczą zajmującą się często tylko tymi sprawami. Od tej zasady jest jeden wyjątek bowiem Minister ds. Transportu może wyrazić zgodę na rejestrację takiego samochodu bez przeróbek o ile należy do kategorii pojazdów specjalnych bądź zabytkowych. Jest to zatem sytuacja wyjątkowa.
Polska argumentacja
Polska odpiera argument Komisji Europejskiej twierdząc, że specyfika naszych dróg utrudnia praktycznie prowadzenie „anglika” i powoduje zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Wiceminister Infrastruktury Tadeusz Jarmuziewicz w jednej ze swoich wypowiedzi dla portalu Gazeta.pl porównuje nasze drogi z niemieckimi. Polityk Podkreśla, że u naszych zachodnich sąsiadów dominują trasy dwupasmowe, po których jazda "anglikiem" nie ma większego wpływu na bezpieczeństwo natomiast w Polsce większość stanowią jednopasmówki i pojazd z kierownicą po prawej stronie jest potencjalnym źródłem zagrożenia podczas jazdy. Kierowcy poruszający się tego typu pojazdami tymczasowo po naszych drogach twierdzą, że szczególnie niebezpieczny jest manewr wyprzedzania bowiem nie można zobaczyć ilości aut przed sobą z lewej strony i trzeba zjeżdżać maksymalnie do prawego pobocza by w ogóle cokolwiek dostrzec. Minister Jarmuziewicz twierdzi, że mimo zagrożenia, polskie prawodawstwo jest pod dużym naciskiem lobbystów zagranicznych dealerów samochodów chcących wprowadzić ich produkty na nasz rynek.
Oficjalne stanowisko strony polskiej
Najsilniejszym argumentem obronnym po naszej stronie będzie bezpieczeństwo na drodze. W tej kwestii wypowiadał się już wcześniej rodzimy Naczelny Sąd Administracyjny i potwierdza to wypowiedź rzecznika prasowego ministerstwa infrastruktury Mikołaja Karpińskiego. Powiedział on, że strona polska będzie bronić naczelnej wartości jaką jest ochrona zdrowia i życia ludzkiego, która stanowi uzasadnioną okoliczność ograniczającą stosowanie art. 36 Traktatu o swobodzie przepływu towarów. Rzecznik podkreśla także, że takie stanowisko będzie podtrzymywane tak długo, dopóki w Polsce nie zostaną wybudowane nowoczesne dwupasmówki gwarantujące bezpieczeństwo.



