Brutalizm w Europie - zapomniana architektura
| 20.09.2011 | Autor: Maciej Wicenciak | [ 0 komentarzy ] |
Narodowe Centrum Tańca, Paryż
Źródło: Wikimedia
Torres Blancas, Madryt
Źródło: Wikimedia
Unité d'Habitation, Marsylia
Źródło: Wikimedia
Robin Hood Gardens, Londyn
Źródło: Wikimedia
Torre Velasca, Mediolan
Źródło: Wikimedia
- Podobne tematy:
- W Szwecji powstaje pierwszy na świecie wieżowiec do uprawy roślin
- „Fundacja Europejska” – kolejna inicjatywa Komisji Europejskiej
- European Day of Languages w Lublinie
- Cała Europa - inne artykuły:
- Starzenie się społeczeństwa - opublikowano raport
- Poznań Motor Show 2012 – relacja
- Rozpoczyna się 3 edycja konkursu na najlepszy paragon z podróży – „Paragoniada”!
Krótka opowieść o architekturze, która często ginie na naszych oczach. Brutalizm w Europie.
Trochę historii
Brutalizm powstał w późnych latach czterdziestych XX wieku, jako jeden z nurtów modernizmu. Jego nazwa pochodzi od francuskiego słowa „brut” – oznaczającego surowy. Określenie to było stosowane przez Le Corbusiera w stosunku do materiałów budowlanych. Jest on uważany za prekursora tego nurtu, a jego Unité d'Habitation inspiracją dla kolejnych twórców. Do rozprzestrzenienia się tego nurtu mocno przyczynili się Peter i Alison Smithson takim budynkami jak Szkoła średnia Hunstanton w Norfolk czy biurowiec gazety The Economist w Londynie.
Z czym to się je?
Najważniejszymi założeniami brutalizmu są: „przestrzeń, konstrukcja i uwrażliwienie na właściwości zastosowanych materiałów.” Budynki brutalistyczne składają się z powtarzalnych i geometrycznych kształtów. Beton stanowi w nich podstawowy element konstrukcyjny, a z bliska można teksturę drewna używaną do jego szalunku. Mimo tego, iż ten materiał jest mocno związany z architekturą brutalistyczną, to nie wszystkie budynki z tego nurtu są wykonane z betonu. Innymi materiałami wykorzystywanymi przez architektów są: cegła, szkło, stal. Często, poprzez łączenie brutalizmu z betonem wynika przypisywanie wielu modernistycznym budynkom takiego powinowactwa. Tematem, który często przewijał się przez brutalizm jest eksponowanie funkcji, jaką pełni dany budynek. Brutalizm w swej formie jest trochę agresywny i często oderwany od otoczenia i w pewnym sensie przeciwstawia się gładkiemu modernizmowi. W pewnym sensie był za to krytykowany – za oderwanie od historycznego i architektonicznego tła otoczenia, w którym się znajdował.
Więcej niż architektura
Brutalizm jest bezpośrednio związany z ideologią społeczną, dlatego często uważa się, że w większym stopniu nosi znamiona architektonicznej filozofii niż stylu. Zakładała ona budowę nowego społeczeństwa, socjalistycznej utopii, w której najważniejsze byłoby poczucie etyki. W praktyce, wielu krytyków brutalizmu zwraca uwagę na nieprzyjazność tej architektury, która może prowadzić nie tyle do integracji, co do dalszej alienacji jej mieszkańców.
Co z tą Polską?
W Polsce brutalizm jest praktycznie nieobecny, dwa najważniejsze przykłady to nieistniejący już w takiej postaci dworzec w Katowicach zaprojektowany przez zespół „Tygrysów” (Wacław Kłyszewski, Jerzy Mokrzyński, Eugeniusz Wierzbicki) i bunkier sztuki w Krakowie (Krystyny Różyskiej-Tołłoczko) .
Brutalizm dzisiaj
Dla mnie brutalizm ma w sobie coś przyciągającego i za każdym razem, kiedy spotykałem się z tą architekturą nie mogłem oderwać od niej wzroku – czy to w Londynie, Madrycie, Rzymie czy poza Europą. Po upadku tego stylu (lub filozofii) w latach osiemdziesiątych brutalizm cieszył się złą sławą i wiele budynków tego nurtu zostało wyburzonych. Budownictwo to zostało napiętnowane i uznane ze nieludzkie, obrzydliwe i zimne. Ostatnio jednak wartość tej architektury jest dostrzegana na nowo, a wiele z nich wpisywane jest na listę zabytków. Inną spuścizną brutalizmu jest wpływ jaki ten styl miał i ma na m.in. konstruktywizm, dekonstruktywizm. Jeżeli będziecie zwiedzać kiedykolwiek miasto, które może pochwalić się brutalistycznymi budynkami to nie zapominajcie ich odwiedzić – może są trochę zapomniane i samotne, ale niosą ze sobą niezaprzeczalną wartość historyczną i architektoniczną.



