Sceny z wyspy lodu i ognia - kino islandzkie [cz.1]
| 24.09.2011 | Autor: Agata Kowal | [ 0 komentarzy ] |
"Rokk i Reykjavik", Fridrik Thór Fridriksson
Źródło: Wikipedia
"Falcons ",Fridrik Thór Fridriksson
Źródło: Wikipedia
"Angels of the Universe", Fridrik Thór Fridriksson
Źródło: Wikipedia
- Wybierasz się do Islandii?
- Zarezerwuj hotel w Islandii
- Wynajmij samochód w Islandii
Islandia - mała wyspa licząca niewiele ponad 300 tys. mieszkańców - to kraj miłośników kina, który zaskakuje ogromną liczbą reżyserów i kultowych już dzieł filmowych.
Islandczycy kochają kino
Wielkim fenomenem tego kraju jest również produkcja filmowa. Islandczycy szaleją na punkcie filmu. Żaden inny naród nie chodzi do kina tak często jak oni. Przykładowo premiera filmu Ágústa Guðmundssona "Land and Sons" w styczniu 1980 roku, (od której zaczęła się regularna produkcja filmów na Islandii) zgromadziła w kinach 110 000 widzów. Przekładając to na polskie realia, to tak, jakby 15 milionów Polaków poszło zobaczyć jeden film.
Co więcej, Islandczycy wygrywają nie tylko w statystykach dotyczących frekwencji w kinach, ale również w tych związanych z produkowaniem filmów (w przeliczeniu na jednego mieszkańca). Na Islandii żyje około 300 tys osób; rocznie powstaje tu około 5 nowych filmów. Aby „dogonić” Islandię, Amerykanie musieliby tworzyć 5000, a Polacy 650 produkcji w ciągu roku...
Do tak dużej aktywności na polu artystycznym skłania ich z pewnością mroźny klimat i odizolowanie od świata. Islandczycy uciekają przed ciemnością i mrozem do ciepłych kin (lub głośnych knajp) i oglądają niezmierzone ilości filmów bądź też realizują zaskakująco dużą ilość własnych produkcji. Natomiast surowy krajobraz głębokiego osamotnienia wśród śniegu, lodowców i nieprzyjaznego klimatu staje się idealnym tłem dla opowiadanych przez nich historii.
Kino islandzkie - początki
Historia kina islandzkiego jest prawie zupełnie nieznana poza Islandią, a z wyprodukowanych tam filmów obcokrajowcy mają okazję zobaczyć ich zaledwie kilka. Licząca około trzystu tysięcy mieszkańców wysepka nie wydaje oszałamiającej liczby produkcji. Do tej pory Islandczycy zrealizowali kilkadziesiąt pełnometrażowych filmów fabularnych. Postaram się jednak przedstawić dotychczasowe osiągnięcia kina islandzkiego, wskazując dzieła najbardziej uznanych reżyserów oraz charakterystyczne tematy podejmowane przez to kino.
Jak już wspomniałam, regularna produkcja filmowa na Islandii rozpoczęła się na początku lat 80-tych (choć historia tamtejszego kina jest oczywiście dużo starsza). W 1979 roku rząd islandzki utworzył Krajowy Fundusz Filmowy – i to wtedy mieszkańcy wyspy zaczęli na szerszą skalę realizować filmy.
Ważnym wydarzeniem była premiera „Lands and Sons” w reżyserii Ágústa Gudmundssona, 25 stycznia 1980 r. Od tamtej pory na Islandii realizowało się średnio trzy do czterech filmów rocznie, z których większość była produkcji międzynarodowej.
Land and Sons
Akcja „Land and sons” rozgrywa się na wsi podczas kryzysu ekonomicznego w roku 1937. Historia opowiada o konflikcie ojca z synem. Pierwszy jest rolnikiem w podeszłym wieku, który zamierza przekazać gospodarstwo swojemu synowi. Ten jednak marzy o sprzedaniu farmy i wyjeździe do Reykjaviku w poszukiwaniu innego życia. Chłopak zakochuje się w dziewczynie z pobliskiej farmy i razem, w spisku, chcą wyjechać do miasta. Po śmierci ojca zdobywa się on na odwagę sprzedania farmy i ma zamiar wyjechać. Film kończy się, gdy syn stoi na poboczu czekając na autobus do miasta. Chłopak wsiada do niego sam, ponieważ jego dziewczyna nie pojawia się…
Pierwsze filmy finansowane przez Fundusz dotyczyły właśnie rozdźwięku pomiędzy życiem na wsi i życiem w mieście. Wiejskie krajobrazy Islandii wpłynęły ogromnie na twórczość największych dwudziestowiecznych pisarzy islandzkich, co swoje odzwierciedlenie miało również w filmie. Trzeba przyznać, że białe noce wraz z nieziemskimi, dramatycznymi krajobrazami wyspy są doskonałym plenerem filmowym.
Friðrik Þór Friðriksson
Na filmowej scenie międzynarodowej Islandia zaistniała w roku 1991, za sprawą filmu „Dzieci Natury” w reżyserii Fridrika Fridrikssona. Dzieło to zostało nominowane do Oscara w 1992r. za najlepszą produkcję zagraniczną. Od tego momentu, przez całą dekadę, Fridriksson był niekwestionowanym liderem islandzkiej twórczości filmowej. Jest chyba do dziś najbardziej docenianym reżyserem z wyspy.
Rock in Reykjavik
Swoją karierę rozpoczynał on filmami dokumentalnymi. Najbardziej popularny - "Rokk i Reykjavík" (Rock in Reykjavik) pojawił się w kinach 1981. Film od razu stał się kultowy wśród młodzieży. Przedstawia on islandzką scenę muzyczną, ukazując klimat ery punk rocka. "Rock in Reykjavik" ma niewiele do przekazania cudzoziemcom, nie licząc faktu, że jest to pierwszy film, w którym pojawiła się Björk, wtedy szesnastoletnia wokalistka pop-punkowego zespołu Tappi Tíkarrass.Dzieci Natury
Wspomniany wcześniej oscarowy film „Dzieci Natury” to islandzka wariacja na kino drogi. Piękno tego filmu drzemie w prostocie fabuły. Starszy mężczyzna jest zmuszony porzucić swoją farmę na wsi i przenieść się do miasta. Trafia do domu opieki w Reykjaviku, nazywanym przez niektórych „umieralnią”. Tam spotyka swoją miłość z dzieciństwa. Razem uciekają z domu spokojnej starości i, wśród monumentalnego piękna islandzkich krajobrazów, odbywają podróż do miejsca, gdzie się urodzili, by zamknąć koło i tam dopełnić swojego życia.Dni Kina
W następnym filmie - „Biodagar” („Dni Kina”, 1994) Fridriksson tworzy nostalgiczną historię o dorastaniu na początku lat sześćdziesiątych w Reykjaviku. To obraz pełen humoru i ciepła, próba uczczenia magii kina, panującej w okresie młodości reżysera. Bohater filmu, dwunastoletni Thomas, zaczyna odkrywać piękne, jak również mroczne strony życia. Musi poradzić sobie ze śmiercią ojca. Pomaga mu w tym magiczne miejsce, do którego ucieka za każdym razem, kiedy jest ciężko – kino. Film ten został uznany przez światową krytykę za islandzką odpowiedź na takie dzieła jak „Cinema Paradiso” Tornatore czy „Amarcord” Felliniego.Cold Fever i Devil's Island
Od tamtej pory Fridrisson zrobił 7 pełnometrażowych filmów „Á Köldum Klaka” (Cold Fever, 1995) został nakręcony na Islandii z międzynarodową obsadą. Jest to pełne humoru kino drogi o japońskim turyście napotykającym przedziwne przygody podczas swojej zimowej podróży po wyspie. "Cold Fever" to kolejna wariacja na film drogi zrealizowana przez Fridrikssona. Kolejne dzieło, Djöflaeyjan (Devil's Island, 1996) jest ekranizacją popularnej powieści Einara Kárasona o życiu wiejskich imigrantów w powojennym Reykjaviku. Film ten cieszył się sporym powodzeniem na Islandii.Anioły Wszechświata
Ogromny sukces na wyspie odniósł jednak kolejny film Fridrikssona – „Englar Alheimsins” (Angels of the Universe, Anioły Wszechświata, 2000). Jest to bardzo poruszający obraz o chorym psychicznie, niespełnionym artyście – Paulu. Początkowo bohater pokazany jest ze swoją rodziną, podczas rozmów z przyjacielem – Rongvaldem i ze swoją dziewczyną, którą bardzo kocha. Po tym, jak dziewczyna go zostawia, Paul popada w szaleństwo. W szpitalu psychiatrycznym poznaje bardzo barwnych kompanów: Oli, który wierzy, że napisał teksty do wszystkich piosenek Beatlesów; wyrafinowany erudyta Viktor, przekonany, że jest Hitlerem oraz Peter, któremu wydaje się, że jest autorem doktoratu o Schillerze na chińskim uniwersytecie. Okazuje się jednak, iż "obłąkanie i szaleństwo istnieją tak samo poza ścianami szpitala", kiedy Rognvald popełnia samobójstwo. W samym zaś szpitalu, Paul i jego przyjaciele wydają się być bardzo racjonalni i przenikliwi w obserwacjach dotyczących własnego życia i społeczeństwa. Mimo że film opowiada o ciemnej stronie życia, o popadaniu w szaleństwo, nie jest do końca przygnębiający i smutny. Zawiera wiele zabawnych scen i sytuacji, które demaskują absurd wszelkich systemów społecznych. "Englar Alheimsins” jest jednym z najczęściej oglądanych filmów na wyspie.Sokoły i Niceland
Bardzo dobrze na scenie międzynarodowej przyjęte zostały również dwa kolejne filmy Fridrikssona. Przepojony egzystencjalną symboliką "Fálkar" (Falcons; Sokoły, 2002), to poetycka medytacja na temat wolności. Simon, tajemniczy mężczyzna z przeszłością, przyjeżdża na Islandię z zamiarem zakończenia swojego życia. Tam spotyka młodą artystkę Duę. Po wplątaniu się w przestępstwo, ucieka z Islandką z wyspy. W podróży-tułaczce towarzyszy im symbol Islandii – sokół…
"Næsland" (Niceland, 2004) opowiada o Jed i Chloe – parze upośledzonych umysłowo dwudziestolatków. Po śmierci ukochanego kota, Chloe popada w głęboką depresję i traci chęć do życia. Jed, który przypadkowo przyczynił się do tragedii, postanawia pomóc dziewczynie i tego sensu poszukać.
Film zdobył nagrodę Edda (najważniejsza islandzka nagroda filmowa) za najlepszy scenariusz w roku 2004.



