Witkacy i Baudelaire: kryzys nowoczesności
| 17.09.2011 | Autor: Edyta Ka | [ 0 komentarzy ] |
Nuda, o której pisze Witkacy, to jedno z najbardziej charakterystycznych zjawisk nowoczesnego świata
Źródło: Wikimedia Commons
- Wybierasz się do Francji?
- Zarezerwuj hotel we Francji
- Wynajmij samochód we Francji
- Podobne tematy:
- Program Kultura szansą dla rozwoju polskiej literatury
- Literacka lekcja życia - przystanek pierwszy: Włochy
- Literacka Nagroda Nobla - Szwecja poezją stoi
- Francja - inne artykuły:
- Wybory parlamentarne w Grecji - co dalej?
- Francuzi zadecydowali - Francois Hollande nowym prezydentem Francji
- Wybory prezydenckie we Francji - pierwsza tura dla Hollande'a
Twórczość Witkacego, to najbardziej znamienne w literaturze polskiej świadectwo kryzysu kultury w Europie Zachodniej.
Piekielny nonsens
Na czym polegał ów kryzys nowoczesnego świata? Składało się na niego wiele czynników, które dość szczegółowo opisywał Witkacy. Już w „Pożegnaniu jesieni” jeden z bohaterów rozmyśla oto w ten sposób:
„Jednak na dnie istnienia, u samych jej podstaw, tkwi jakiś piekielny nonsens, i to nonsens nudny. Ale ta nuda jest wynikiem dzisiejszych czasów. Dawniej było to wielkie i piękne. Dziś tajemnica zeszła na psy i coraz mniej jest ludzi, którzy o tym właśnie wiedzą. Aż w końcu szarość jednolita pokryje wszystko na wiele, wiele lat, jeszcze przed zgaśnięciem słońca”.
Paryski spleen
Nuda, o której pisze Witkacy, to jedno z najbardziej charakterystycznych zjawisk nowoczesnego świata. Jako spleen towarzyszyło również Charles’owi Baudelaire’owi – pierwszemu modernistycznemu poecie, autorowi zbiorów „Paryski spleen” i „Kwiaty zła”. W przedmowie do „Kwiatów zła” czytamy:
W haniebnej menażerii występków, tam w głębi
Duszy naszej jest potwór bez tchu, bez mowy –
Brzydszy, gorszy, nieczystszy ponad wszelki inny!
Chętnie by z ziemi całej uczynił ruiny
I świat wszystek w ziewnięciu pochłonąć gotowy.
To Nuda! Okiem ze snu łzawym patrzy na cię
I marząc o szafotach, swoją fajkę pali.
To delikatne monstrum znasz najdoskonalej.
Obłudny czytelniku! Mój bliźni! Mój bracie!
Nuda i zniechęcenie
Francuski czytelnik doskonale znał Nudę. W Paryżu II Cesarstwa starano się na wszelkie sposoby szukać lekarstwa na nią. „Zawsze marzyłem o tym, żeby założyć towarzystwo wzajemnych ubezpieczeń od nudy” – mawiał Jacques Offenbach – twórca operetki, widowiska najlepiej oddającego ducha beztroskich zabaw, dzięki którym próbowano przezwyciężyć paraliżujące poczucie nudy.
Nuda u Witkacego rozumiana była jako brak jakiegokolwiek zróżnicowania na świecie. Nudnym stawało się wszystko to, co było takie samo. To efekt utraty zdziwienia nad tajemniczością świata. Człowiek dawnych czasów miał bezpośredni dostęp do świata, dlatego też bardzo intensywnie potrafił odczuwać Tajemnicę Istnienia. Człowiek nowoczesny z kolei, utracił ten dar w procesie uspołecznienia, co doprowadziło zdaniem Witkacego, zalewaną przez falę pospolitości cywilizację zachodnią na skraj katastrofy.
S.I.Witkiewicz, Pożegnanie jesieni, Wrocław 1996.
Ch. Baudelaire, Kwiaty zła, przeł. Z. Bieńkowski, Kraków 1990.



