Stereotyp osoby otyłej w Europie - "pączuś" czy "tłuścioch"?
| 17.09.2011 | Autor: Milena Płoszaj | [ 0 komentarzy ] |
Człowiek otyły. Czy postrzegasz go stereotypowo?
Źródło: Wikimedia Commons
Obecnie młodzież wychowywana jest w kulcie szczupłości, a niestety nieraz i chudości. Telewizja, prasa, Internet zalewają ilością informacji na temat diet oraz zdjęciami wychudzonych modelek.
Źródło: stock.xchng
- Podobne tematy:
- Co z tą Holandią? Polscy pracownicy wciąż poszukiwani
- Trybunał pracy w Anglii
- Employment Tribunal – sąd pracy w Wielkiej Brytanii
- Cała Europa - inne artykuły:
- Starzenie się społeczeństwa - opublikowano raport
- Poznań Motor Show 2012 – relacja
- Rozpoczyna się 3 edycja konkursu na najlepszy paragon z podróży – „Paragoniada”!
Stereotypowe myślenie funkcjonuje w nas podświadomie. Przekonaj się, jak Ty postrzegasz osobę otyłą. Widzisz w niej „tłuściocha” czy ˗ zgodnie z poprawnością polityczną ˗ „pączusia”?
Postrzeganie osób otyłych w różnych środowiskach
To, jak osoba otyła jest postrzegana, zależy w dużej mierze od środowiska, w jakim przebywa. Stereotyp to przecież uogólniony zbiór pewnych sądów. W każdej z grup społecznych odbiór osób z nadwagą będzie nieco się różnił, chociaż wiele cech oczywiście pozostanie wspólnych.
Dla małych dzieci waga nie jest istotnym składnikiem osobowości, zresztą podobnie jak kolor skóry czy narodowość. Świadczy to o tym, że stereotypy jeszcze nie utrwaliły się w nich. Postrzegają ludzi indywidualnie, a nie przez pryzmat stereotypu. Mniej więcej od 8 roku życia, od kiedy dzieci wchodzą w okres szkolny, uczą się wielu nowych rzeczy, poznają świat, ich percepcja również się zmienia. Zaczynają widzieć, że grubsi są mniej sprawni, że dużo jedzą. Młodzież dorastająca, dojrzewająca zaczyna także oceniać osoby z nadwagą, zwykle są to oceny pejoratywne i często krzywdzące. Wytyka się „puszystym” ich tuszę, wmawia im się niechlujstwo, zaniedbanie. Zwykle nastoletnie osoby otyłe przebywające w takim gronie nie czują się dobrze, są odtrącane. Obecnie młodzież wychowywana jest w kulcie szczupłości, a niestety nieraz i chudości. Telewizja, prasa, Internet zalewają ilością informacji na temat diet oraz zdjęciami wychudzonych modelek. Młodzi ludzie chłoną to jak gąbka, ich światopogląd bowiem dopiero się kształtuje, hierarchia wartości jest w trakcie budowy, przez co ich sądy często są bardzo kategoryczne, nieprzemyślane, ale stanowczo negatywne na temat osób otyłych, co jest po prostu krzywdzące. Osoby w wieku 25-40 nie są już tak okrutne. Owszem, niekoniecznie popierają taki styl życia, widzą przede wszystkim wady estetyczne, ale nie okazują ich już tak wyraźnie, jak młodzież do 25 roku życia. Dla tej grupy wiekowej liczą się siły witalne, młodość, zadbany, zdrowy wygląd, a osoba otyła taki schemat zaburza, nie wpasowuje się w kanon. Pozostały jeszcze dwie grupy, 41-60 oraz 60+. Pierwsza z nich traktuje nadwagę jako problem głównie zdrowotny i stara się zwalczać jego skutki. Natomiast osoby starsze, tzw. babcie i dziadkowie widzą często w nadwadze zdrowie i tężyznę fizyczną, przez co nie raz przekarmiają swoje wnuki. Wynika to pewnie z tego, że obecni seniorzy to osoby, które w młodości nie żyły w dobrobycie, doświadczyły wojny i znamion komunizmu. Traktują jedzenie jak cenny dar i chcą się nim dzielić z tymi, których najbardziej kochają, czyli z własnymi latoroślami.
Stereotyp osoby otyłej
Ludzie mają skłonność do bezmyślnego odrzucania tego, co obce, stąd też tak częste negatywne i bardzo pochopne opinie na temat osób odmiennych, czy to ze względu na płeć, rasę, religię, czy właśnie wygląd zewnętrzny, a w tym tuszę. Każdy z nas na pewno zna co najmniej kilka osób z nadwagą, ale czy te osoby spełniają kryteria stereotypu? W znakomitej większości na pewno nie, a jednak dany stereotyp istnieje i ma dość mocno ugruntowaną pozycję w sposobie myślenia społeczeństwa. Podejście społeczne wobec osób otyłych pełne jest stereotypów i powierzchownych sądów. Powszechne wydaje się być zakładanie im masek osób leniwych, uległych i głupich. Uważa się, że ludzie z nadwagą nie zwracają uwagi na swój wygląd, ale jednocześnie daje się dostrzec, że osoby takie obdarzone są ogromnym poczuciem humoru, pogody ducha i optymizmem. Często ocenia się je jako samotne oraz posiadające niewielką samokontrolę. Najczęściej jednak osoba otyła postrzegana jest jako ktoś nieatrakcyjny. Gruby, czyli brzydki. A przez taką tezę otyły doświadcza z naszej strony braku akceptacji i odrzucenia. Mamy tendencję do postrzegania osób otyłych przez pryzmat wagi – koncentruje ona całą naszą uwagę, nie pozwalając na to, by dojrzeć inne cechy. Można zatem powiedzieć, że depersonalizujemy osoby z nadwagą. Podobno około 75% społeczeństwa darzy większą sympatią ludzi szczupłych niż tych z nadwagą. Czy mamy ku temu jakieś powody? Absolutnie nie, ale tak działają na nasze postrzeganie stereotypy.
Schematyczne myślenie skrzywia prawdziwy obraz rzeczywistości. Powszechna jest opinia na temat grubych i brzydkich Irlandek. Ten, kto był na Wyspie wie, jak bardzo krzywdząca i niekoniecznie słuszna jest to teza. A czy słyszał ktoś kiedyś porównanie "otyły jak Francuz"? Pewnie, że nie, ponieważ w naszych oczach Francja to kraj wyrafinowanego gustu, dobrych win, smacznych serów i pięknych, szczupłych mieszkańców, zwłaszcza kobiet. Okazuje się jednak, że ten pogląd może być równie prawdziwy jak to, że Ziemia jest w centrum wszechświata. Od kilku lat bowiem Francja walczy ze stale rosnącą otyłością, a statystyki są niestety coraz gorsze.
Poprawność polityczna wobec otyłych
Bycie poprawnym politycznie jest tożsame z byciem taktownym. Nie należy w kontaktach publicznych mówić wszystkiego, co się naprawdę myśli, ponieważ może to urazić czyjeś uczucia. Poprawność polityczna to swego rodzaju ogłada. Można ją porównać do grzeczności na zasadzie analogii – grzeczność w sferze prywatnej może symbolizować poprawność polityczną w sferze publicznej. Drugim zbliżonym pojęciem jest takt. Tym, czym takt jest w stosunku do konkretnej osoby lub konkretnych osób, tym poprawność polityczna jest wobec zbiorowości, w której nie wyróżnia się poszczególnych jednostek. Można zatem uznać, że w pewien sposób ogranicza ona swobodę wypowiedzi. Celem stosowania poprawności politycznej jest to, aby wszelkie słowa o ujemnym ładunku emocjonalnym zastępować słowami wywołującymi pozytywne skojarzenia. Na przykład dla stereotypu osoby otyłej określeniem poprawnym politycznie jest wyraz „puszysty”, z kolei niepoprawnie jest mówić publicznie o „grubasach” czy „tłuściochach”. Jeżeli nie chcemy być posądzeni o dyskryminację osób z nadwagą, powinniśmy unikać wszelkich obraźliwych ocen na ich temat. Istnieje pewna niepisana umowa, która wymaga, aby w publicznych tekstach czy wypowiedziach używać jedynie poprawnych politycznie terminów.
Jak wygląda poprawność polityczna w przypadku stereotypu osoby otyłej? Jak jest manifestowana?
W 2008 roku dziennik „The Times” podał, że wprowadzony zostaje w Anglii zakaz używania słów „otyły” oraz „ćwiczyć”. Zamiast tego należy mówić kolejno „z dużą nadwagą” oraz „aktywny fizycznie”. Powstał w ten sposób swego rodzaju słowniczek pojęć poprawnych politycznie. Osoby otyłe czuły się dotknięte przytoczonymi sformułowaniami, choć wydawałoby się, że są one z gruntu neutralne. Aby uniknąć posądzenia o dyskryminację ludzi z nadwagą trzeba było zacząć stosować się do powyższych wytycznych. Ówczesny przedstawiciel angielskiego ministerstwa zdrowia przyznał, w myśl zasady poprawności politycznej, że określenie „otyły” sprawia, że ludzie czują się nieswojo.
Kolejnym przykładem poprawności politycznej względem problemu otyłości może być słynny ludzik z reklamy firmy Michelin. Dawniej był on pulchną, okrągłą, można powiedzieć otyłą maskotką firmy. Od pewnego czasu występuje jednak w szczupłej wersji. Z pewnością nie był to nieprzemyślany krok, a raczej zgodny z polityczną poprawnością zamysł pracujących w Michelin specjalistów od wizerunku. Z czasów, kiedy ludzik był jeszcze „puszysty”, słynne są obrazki przyrównujące go do otyłych dzieci. Mógł więc być on uważany za prześmiewczy, szydzący z nadwagi, a firma Michelin mogła zacząć być postrzegana jako niepoprawna politycznie, dyskryminująca osoby otyłe. Dla dobrego odbioru marki oraz w imię zasad politycznej poprawności ludzik został odchudzony.
Od kilku lat możemy zaobserwować znaczny wzrost programów telewizyjnych, które może nie promują otyłości, ale pokazują jej ludzką twarz, a osoby otyłe przedstawiane są w nich w sposób pozytywny, przyjazny widzom. Mogę tu wymienić takie programy, jak: „Jak dobrze wyglądać nago”, „Jak się nie ubierać” czy nieemitowany już „Klub kwadransowych grubasów”. Wszystkie one na różny sposób pokazują otyłość, ale jednocześnie łamią stereotyp człowieka otyłego jako zaniedbanego i niechlujnego. Prowadzone są zgodnie z myślą politycznej poprawności.
Poprawność polityczna nie jest forsowana przez jej zwolenników bez powodu, jej celem jest kształtowanie postaw. Chodzi o to, aby unikać niektórych zachowań czy zwrotów w stosunku do osób otyłych, nie postrzegać ich zgodnie z negatywnym stereotypem, ponieważ taka postawa wywołuje konflikty, agresję.
Rola mediów w kształtowaniu stereotypów
Rola mediów jest niezwykle istotna w kształtowaniu stereotypu osoby otyłej. Kult przesadnie szczupłej sylwetki z pewnością nie sprzyja pozytywnemu odbiorowi ludzi z nadwagą. Uważam, że stereotyp ten w dużej mierze podlega manipulacji politycznej. Ludzie atakowani są ciągle i z wielu stron nowinkami na temat walki z otyłością. Nie wszystkie one są uczciwe, to jest już problem etyki. Często reklamy nie informują o skutkach drakońskich diet, nie przekazują treści w sposób obiektywny, prawdziwy, ale manipulują rzeczywistością. „10 kilogramów w 3 dni? Żaden problem!” – takie hasła z pewnością nie są nam obce. Tylko wiedzy na temat skutków ubocznych takich metod odchudzania, ryzyka chorób lub wręcz nieskuteczności ich działania oczywiście brak. Z pewnością wtedy reklama nie byłaby reklamą. Uważam jednak, że należy zachować jakiś stopień przyzwoitości w zachęcaniu nas do walki z otyłością. Myślę, że to właśnie media są głównym motorem manipulującym w kontekście wybranego przeze mnie stereotypu. Jest to niezwykle ryzykowne i może stwarzać zagrożenie zwłaszcza dla ludzi młodych, naiwnych i ślepo podążających za trendami. Już dziś obserwujemy nie tylko ogromny wzrost otyłości, ale i anoreksji wśród nastolatków, a stan ten może się pogarszać, jeśli media nie zmienią swojego podejścia do kwestii otyłości, nie przestaną manipulować.
Stereotypowy obraz ludzi z nadwagą przysparza im wielu trudności w życiu codziennym. Nie tylko są oni odrzucani w zwykłych kontaktach społecznych dnia codziennego, ale także postrzegani jako potencjalnie gorsi, mniej produktywni, a jest to już poważnym problemem. Bardzo dobrym pomysłem okazało się więc stworzenie spektaklu teatralnego w Instytucie Teatralnym o znamiennym tytule „Grubasy”. Jest to pierwsze przedstawienie o ludziach puszystych, łamiące stereotypy i pokazujące ich jako prawdziwych, pełnowartościowych ludzi podobnych do tych szczupłych, mających podobne zainteresowania, pasje, a także i problemy.
W zakresie języka stereotypowy obraz osoby otyłej przedstawia się bardzo różnie, choć w znakomitej większości przykładów jest to jednak obraz negatywny. Pejoratywne określenia są dowodem na to, że jako społeczeństwo nie potrafimy przełamać stereotypów, gdyż są bardzo mocno utrwalone w świadomości. Ponieważ stereotyp tworzymy my sami, być może ulegnie on kiedyś zmianie w kierunku postrzegania pozytywnego. Zależeć to będzie od tego, czy wszyscy i każdy z osobna również taki zwrot myślenia w pozytywnym kierunku wykona.



