Byłam sekretarką Goebbelsa
| 12.09.2011 | Autor: Dominika Pietrzyk | [ 0 komentarzy ] |
Joseph Goebbels - minister propagandy w rządzie III Rzeszy, szef Brunhildy Pomsel.
Źródło: Wikipedia.pl
Niemiecki tabloid "Bild". To w nim ukazał sie wywiad z byłą sekretarką Goebbelsa.
Źródło: Wikipedia.org
Gdyby nie samobójcza śmierć Goebbelsa, prawdopodobnie zasiadłby wraz z innymi oskarżonymi na ławie Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze.
Źródło: Wikipedia.org
- Wybierasz się do Niemiec?
- Zarezerwuj hotel w Niemczech
- Wynajmij samochód w Niemczech
- Podobne tematy:
- Ilse Aschner: ‘Tu jest Austria. Tutaj wszystko wymaga więcej czasu’
- Francuska kolej przeprasza za swój udział w Holokauście
- Bitwa nad Bzurą – największy bój kampanii wrześniowej
- Niemcy - inne artykuły:
- Wybory w Szlezwiku-Holsztynie - duńskie porządki w Kilonii?
- Niemcy chcą zbojkotować Euro 2012 na Ukrainie
- Gauck – nowy prezydent Niemiec
Ponad pół wieku po zakończeniu II wojny światowej, Brunhilde Pomsel przerywa milczenie. Osobista sekretarka Josepha Goebbelsa, ministra propagandy w rządzie III Rzeszy, opowiada o pracy z tyranem.
„Kariera” u boku Goebbelsa
W 1933 roku, jak większość znajomych, młoda Pomsel wstąpiła do NSDAP. Początkowo pracowała na stanowisku sekretarki w pałacu Wilhelmplatz w Berlinie, później przeniesiono ją na podobne stanowisko w ministerstwie propagandy. Jak wspomina, była najszybciej pisząca sekretarką w resorcie, dlatego też w 1942 roku otrzymała nakaz pracy dla samego Goebbelsa. Nie mogąc odmówić, przez prawie 4 lata nosiła miano osobistej sekretarki ministra.
Pomimo iż do 1945 roku Brunhilde Pomsel notowała każde niemal wypowiedziane słowo szefa - zarówno te podczas publicznych wystąpień, jak i pochodzące z prywatnej korespondencji – utrzymuje, że nie wiedziała o tragicznych planach Niemców. Jak twierdzi, nie znała się na polityce, nie interesowały ją sprawy społeczne. Członkini nazistowskiej partii o Holocauście i ludobójczych działaniach Niemców dowiedziała się dopiero po wojnie. Wcześniej notowane hasła o podobnej tematyce i treści, jak przekonuje były jej obce.
Człowiek pozorów
Kobieta wspomina też o osobistych relacjach z Goebbelsem, o tym jakie pozory stwarzał jej przełożony. Choć nieznajomym jawił się jako uprzejmy i przyjazny człowiek, sekretarka przedstawia go jako zimną i bezduszną osobę. - Nie można się było do niego zbliżyć. (…) Nigdy nie zadał mi żadnego osobistego pytania. Wydaje mi się, że do samego końca nie znał mojego imienia - wyznała Pomsel. Inne wrażenie sprawiał natomiast żona ministra – Magda. Gdy alianci zbombardowali berliński dom Brunhildy Pomsel, ta podarowała jej kilka ze swych kosztownych sukien.
Na przekór tragicznym wydarzeniom, za których sterem stał m.in. sam minister propagandy, rodzina Goebbelsów prowadziła zwyczajne życie. Sekretarka wspomina niedzielne popołudnia, podczas których dzieci jej szefa bawiły się należącą do niej maszyną do pisania, a także wspólny obiad, na którym podano gęś.
Tajne akta i nieuchronna klęska
Spędzając w towarzystwie Goebbelsa każdą niemal chwilę, Pomsel miała dostęp do najbardziej tajnych i poufnych dokumentów. Wiedziała zatem dokładnie jak przedstawiają się losy niemieckiej armii, znała moment, w którym nastąpi klęska jej ojczyzny. Ostatnie dni przed triumfem aliantów spędziła w podziemiach ministerstwa. Atmosfera była napięta choć Goebbelsa nie było już wśród obecnych tam pracowników – przebywał w bunkrze Hitlera.
W ciągi kilku dób sytuacja potoczyła się już niezwykle szybko – 1 maja nadeszła wiadomość o samobójstwie Führera, a niedługo po tym wkroczyli Rosjanie, którzy zabrali Pomsel z podziemi. Następne 5 lat Brunhilde Pomsel więziona była w specjalnych obozach rosyjskich.
Uciekając przed sprawiedliwością
Przez kilka lat, była sekretarka ministra propagandy w rządzie III Rzeszy, nie znała powojennych losów swojego przełożonego. Dopiero po jakimś czasie dowiedziała się, że małżeństwo Goebbelsów zabiło szóstkę swych dzieci podając im cyjanek, a następnie sami popełnili samobójstwo. W obawie przed sprawiedliwością zabili nie tylko siebie, ale także niewinne niczemu potomstwo.
Nie była to jednak najbardziej okrutna prawda, jaką poznała wówczas Pomsel. Wtedy to, jak twierdzi, dotarły do niej informacje o tragicznych działaniach Hitlera - Holocauście i całej krzywdzie wyrządzonej narodowi żydowskiemu.



