Merkel i Sarkozy – rozmowy na szczycie w Paryżu o przyszłości Unii Europejskiej
| 22.08.2011 | Autor: Tomasz Piotrowski | [ 0 komentarzy ] |
Angela Merkel jest zdecydowana umacniać wspólną walutę jednak mówi stanowcze "nie" euroobligacjom.
Źródło: http://commons.wikimedia.org/
Nicolas Sarkozy twierdzi, że utrzymanie status quo w kwestii polityki pieniężnej strefy euro jest nie do przyjęcia.
Źródło: http://commons.wikimedia.org/
Minister Jacek Rostowski pozostaje sceptykiem odnośnie szczytu w Paryżu i jego zdaniem nie zaproponowano tam nowatorskich rozwiązań
Źródło: http://commons.wikimedia.org/
- Chcesz pozyskać fundusze unijne?
- Złóż zapytanie ofertowe! >>
- Podobne tematy:
- Nasi rywale na Euro 2012 - reprezentacja Czech
- Rozpoczął się IV Europejski Kongres Gospodarczy
- Francuzi zadecydowali - Francois Hollande nowym prezydentem Francji
- Unia Europejska - inne artykuły:
- Komisja Europejska: W Brukseli rusza Zielony Tydzień
- Odnowiona strategia lizbońska - konieczne zmiany?
- Europejski Plan Odbudowy Gospodarczej - bliżej wyjścia z kryzysu?
Kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Nicolas Sarkozy debatowali 16 sierpnia w Pałacu Elizejskim na temat przyszłości strefy euro, gospodarki i przyszłego rządu Unii Europejskiej.
Rozmowy na szczycie
Liderzy krajów z gospodarczej czołówki Europy oraz członkowie strefy euro spotkali się w Paryżu, aby porozmawiać o kluczowych dla Unii Europejskiej kwestiach. Niewątpliwie spotkanie odbyło się pod naciskiem problemów, jakich doświadcza ostatnio rynek europejski a jego celem było zaproponowanie możliwych rozwiązań by ten rynek w miarę możliwości ustabilizować.
„True economic government”
Tak światowe media tłumaczą wspólne stanowisko Francji i Niemiec co polska prasa określa jako „faktyczny rząd gospodarczy”. Niemiecki Der Spiegel pisze, że nie do końca wiadomo co takowy rząd dokładnie oznacza. Na pewno wiadomo, że miałby składać się z przedstawicieli rządów 17 państw strefy euro i zbierałby się na obrady co najmniej dwa razy w roku. Na czele stałby przewodniczący wybierany na 2,5 letnią kadencję. Na pierwszego lidera tego rządu Merkel i Sarkozy predestynują aktualnego szefa Rady Europejskiej, Hermana von Rompuy. Profesor Henrik Enderlein ze Szkoły Zarządzania w Hertie w wypowiedzi dla wspomnianego Der Spiegel, stwierdził, że termin europejskiego rządu gospodarczego pozostaje pusty i zadaniem poszczególnych krajów członkowskich jest jego merytoryczne wypełnienie. „To czego potrzebujemy, to zmiana mentalności”, mówi profesor Enderlein. „Rządy państw muszą dostrzec, że nie mogą one w przyszłości dłużej tworzyć polityk narodowych, lecz jedynie europejskie.” Twierdzi on także, że dobrym pomysłem byłby podmiot zewnętrzny w postaci europejskiego ministra finansów, który podpowiadałby krajom członkowskim, że to co robią powoduje szkody w strefie euro.
Postulaty i deklaracje
Jakby tego było mało Merkel i Sarkozy przedstawili także kilka niemniej interesujących wypowiedzi w innych kwestiach. Francja i Niemcy jako jedne z czołowych gospodarek Europy opowiedziały się za umacnianiem, obroną i dalszym rozwojem wspólnej waluty. Stwierdzili, że krokiem w tym kierunku będzie zacieśnienie polityk finansowych państw strefy euro. Oba kraje zapowiedziały, że zamierzają ujednolicić swój podatek CIT do roku 2013 (wspólna stawka dla całej strefy euro w 2016r.) oraz koordynować swoje coroczne budżety. Liderzy obu krajów zaproponowali również nowy podatek od transakcji finansowych w krajach z euro oraz by wszystkie państwa członkowskie umieściły w swych konstytucjach zapisy o maksymalną granicę zadłużenia (Polska ma taki zapis na poziomie 60% PKB). Odrzucono jednak pomysł euroobligacji przy czym kanclerz Niemiec wyraźnie podkreśliła, że Unia Europejska nie musi się uciekać do takich środków, natomiast prezydent Francji stwierdził, że na tym etapie integracji europejskiej nie jest to konieczne jednak nie wykluczył takiego rozwiązania w przyszłości.
Co na to opinia publiczna?
Zdania, jak to zwykle bywa, są podzielone. Przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barosso oraz jeden z komisarzy Olli Rehn pomysły przedstawione na paryskim szczycie odbierają pozytywnie i określają jako dobry krok w stronę umacniania euro jako wspólnej waluty. Z kolei nasz rodzimy minister finansów Jacek Rostowski, jak donosi Newsweek Polska, w jednej ze swych wypowiedzi określił pomysły z Paryża jako „odgrzewane kotlety”, precyzując jednocześnie, że spotkanie nie wniosło nic nowego do polityki europejskiej. Podobnego zdania jest Sony Kapoor, dyrektor zarządzający portalu Re-Define, który w wypowiedzi dla EUObserver stwierdził: "Francusko-niemieckie spotkanie nie zaowocowało niczym szczególnie nowym czy przydatnym”.



