Duńska Odyseja, czyli rozpocząć życie na nowo
| 29.06.2011 | Autor: Agata Koim | [ 0 komentarzy ] |
Przykład pani Marleny pokazuje, że emigracja nie musi być smutnym wygnaniem - dla odważnych nieraz otwiera ona nowe, niespodziewane szanse.
Źródło: Marlena Gałczyńska
- Wybierasz się do Danii?
- Zarezerwuj hotel w Danii
- Wynajmij samochód w Danii
Wielu Polakom wydaje się, że życie na emigracji jest ciężkie i szare. Książka Marleny Gałczyńskiej "Duńska Odyseja" pokazuje, że emigracja może być wspaniałą przygodą i szansą daną przez życie.
O Autorce...
Pani Marlena Gałczyńska urodziła się 1976 r. w Łodzi. Ukończyła politologię na UAM-ie i związała się z prasą ekonomiczną. Pisała dla Forbesa, Pulsu biznesu, Gazety finansowej i innych czasopism. W międzyczasie wyszła za mąż za Karola, urodziła Mikołaja i Antoniego. Życie w Polsce okazało się przytłaczające: całodniowa praca była nie do pogodzenia z chęcią bycia pełnoetatową żoną i matką. Stąd zrodził się pomysł wyjazdu do Danii. Najpierw wyjechała pani Marlena, potem dołączył do niej mąż z dziećmi. Mieszkają tam do dziś w Roskilde. Swoje spostrzeżenia dziennikarka zawarła w książce "Duńska Odyseja" wydanej 15 maja przez szczecińskie wydawnictwo Albatros w formie e-booka.
...i o książce
"Duńska Odyseja" to pozycja wielowymiarowa. Z jednej strony reportaż wcielony, z drugiej - autobiografia zawarta w formie powieści emigracyjnej. To ciepła opowieść o życiu emigrantki w kraju Hansa Christiana Andersena i Kierkegaarda. Książka pełna jest historii z życia autorki, a także spostrzeżeń na temat Skandynawii i dysput z "Diabłem", będącym wewnętrznym głosem autorki. To historia odwagi, poświęcenia i miłości, a także niezwykłej determinacji, która towarzyszyła autorce w dążeniach do możliwości prowadzenia normalnego życia, w którym bycie dla rodziny można pogodzić z dobrą pracą. To także książka o trudnościach, jakie trzeba było stoczyć w nowym kraju. Także o problemie aklimatyzacji dotykającym rodzinę i trudzie matki robiącej wszystko, aby jej dzieci mogły dobrze czuć się w nowych warunkach.
"Duńska Odyseja" to także wspaniały przykład tego, że emigracja może być wielką szansą na lepsze. Autorka potraktowała ten wyjazd jako życiową przygodę. Zdecydowanie towarzyszyło jej od początku, chociaż początki te nie były łatwe. Pani Marlena zaczynała jako kolporter gazet. Chcąc się nauczyć języka duńskiego, znalazła się w Arrivie, gdzie odbyła kurs na kierowcę autobusowego. Pomyślnie go ukończywszy, rozpoczęła swoją karierę w duńskim transporcie - przez 1,5 roku prowadziła autobusy 15 linii, mogąc tym samym poznawać bardziej mieszkańców Zelandii oraz podziwiać wspaniałe krajobrazy. Pani Marlena zrobiła też kurs na przewoźnika osób niepełnosprawnych, dzięki czemu (jest to praca w bardzo elastycznych godzinach) mogła zacząć administrację sieci internetowych na Kopenhaskiej Akademii Technicznej. Pani Marlena ma teraz czas nie tylko dla rodziny, ale także na swoje hobby, którym jest fotografia. Udało się jej założyć agencję fotograficzną, która odniosła sukces. Dodatkowo dalej jest dziennikarką, a teraz także korespondentką zagraniczną.
Pani Marlena pokazuje w swojej książce także to, że wyjazd za granicę może stać się podróżą egzystencjalną. W jej wypadku sprowokował on wiele pytań dotyczących życia i jego sensu,a ostatecznie doprowadził do buddyzmu Diamentowej Drogi.
Książka i przykład pani Marleny mogą dać wiele nadziei Polakom - zarówno tym, którzy przebywają za granicą, jak i tym, którzy dalej mieszkają w Polsce, ale przygotowują się do emigracji lub o niej myślą. Pokazuje ona, że wyjazd może stać się sukcesem - zarówno prywatnie, jak i zawodowo. Wystarczy tylko odrobina odwagi, determinacji i chęci.
Więcej informacji o książce na stronie: http://www.dunska-odyseja.pl/. Książkę w formie e-booka można zakupić na portalu wydawnictwa Albatros: http://www.wydawnictwoalbatros.pl/dunska-odyseja/



