Antypolskie nastroje w Holandii
| 23.06.2011 | Autor: Agata Koim | [ 1 komentarz ] |
Gert Wilders jest 'specjalistą' w zakresie ksenofobicznej polityki w Holandii. Także jego działalności można zawdzięczać antypolskie nastroje w Holandii.
Źródło: Wikipedia
- Wybierasz się do Holandii?
- Zarezerwuj hotel w Holandii
- Wynajmij samochód w Holandii
- Podobne tematy:
- Co z tą Holandią? Polscy pracownicy wciąż poszukiwani
- Trybunał pracy w Anglii
- Stereotyp osoby otyłej w Europie - "pączuś" czy "tłuścioch"?
- Holandia - inne artykuły:
- Zasiłek dla bezrobotnych w Holandii - jak go uzyskać?
- Holendrzy pójdą wcześniej do urn wyborczych?
- Wielkanoc w Holandii, czyli jak przepędzić demony zimy?
Holandia jest bardzo popularnym celem migracji zarobkowej Polaków, którzy nieraz decydują się osiąść tam na stałe. Pomimo początkowo pozytywnego przyjęcia przez Holendrów, sytuacja ulega pogorszeniu.
Co nie podoba się Holendrom?
Ostatnimi czasy coraz więcej słyszy się o negatywnych opiniach i uczuciach, jakie żywią Holendrzy wobec Polaków wyjeżdżających do pracy w ich kraju. Polska mniejszość w Holandii jest dość duża – to ponad 130 tys. mieszkańców. Holendrzy zarzucają Polakom głównie: brak znajomości języka niderlandzkiego, a także nieraz kiepską znajomość angielskiego, zabieranie miejsc pracy, pijaństwo, głośne zachowanie i imprezowanie, brak ambicji, niechęć do powrotu do kraju w wypadku braku pracy i bezdomności, korzystanie z zasiłków, itd.
Internet i rzeczywistość
Negatywne emocje widać przede wszystkim w Internecie. Na niderlandzkich forach bardzo często można spotkać się z niewybrednymi wyzwiskami i jawną niechęcią wobec Polaków. Skalę problemu pokazują dane Meldeput Discriminatie Internet – organizacji, która zajmuje się przyjmowaniem skarg w związku z działaniami ksenofobicznymi w Internecie i rozwiązywaniem tego problemu. Organizacja ta zanotowała od początku bieżącego roku ponad 200 skarg na antypolskie zachowania w Internecie. Biuro wytoczyło proces jednemu moderatorowi za to, że nie chciał usunąć tego typu wpisów na swojej stronie.
Polska ambasada w Hadze dostaje także coraz więcej skarg od Polaków, którzy doświadczają dyskryminacji nie tylko w Internecie, ale także w miejscach publicznych. Pracownicy podkreślają jednak, że ciągle duża część Polaków nie decyduje się na wnoszenie skarg.
Na czym polega problem?
Wydaje się, że nastroje antyimigracyjne w Holandii nasilają się coraz bardziej, co zresztą nie powinno dziwić, ponieważ proces ten dotyka wszystkie kraje, w którym imigranci stanowią ogromny odsetek mieszkańców. I nie dotyczy to tylko stosunku do Polaków. Według wielu, polityka multikulturalizmu przestaje się sprawdzać. Holendrzy boją się, że w ich i tak niewielkim kraju, zostaje coraz mniej miejsca dla nich samych. Jednym z głównym zarzutów jest to, że Polacy zabierają pracę Holendrom. Sprawa ta ma dwa aspekty: z jednej strony podkreśla się, że Polacy podejmują się w większości tych prac, których nie chcą się podjąć Holendrzy. Z drugiej strony stawki dla Polaków są naprawdę niskie, a nasi rodacy zazwyczaj nie próbują walczyć o ich podniesienie. Taka sytuacja może sprawić, że pracodawca będzie preferował zatrudnianie „tanich” Polaków, zamiast „drogich” Holendrów.
Trzeba podkreślić, że negatywne nastawienie nie istniało od początku. W pierwszych stadiach fali imigracyjnej, Holendrzy byli przyjaźni wobec Polaków. Z czasem zaczęło się to zmieniać, czemu niestety częściowo są winni nasi rodacy. Przekonują o tym chociażby rozmowy z innymi Polakami, ich doświadczenia, obserwacja polskich zachowań za granicą, czy dostęp do materiałów zamieszczonych na Internecie. Negatywne opinie o naszych rodakach pochodzą nie tylko z ust Holendrów, ale także Polaków. Wiele osób, mieszkających nie tylko w Holandii, ale także w Wielkiej Brytanii czy innych krajach, przyznaje, że Polacy potrafią się zachować skandalicznie i sami są winni złemu traktowaniu przez pracodawców, chociażby z braku podstawowej znajomości języka angielskiego. Dodatkowo zgodnie podkreślają, że jednym z największych nieszczęść dla nich samych są ich rodacy – nieuczciwi, fałszywi, interesowni, przyjaźnie nastawieni tylko wtedy, kiedy ich sytuacja finansowa jest trudna. Wielu Polaków twierdzi, że za granicą największych problemów muszą się spodziewać nie od obcokrajowców, ale od rodaków.
Trzeba też podkreślić, że niechęć do Polaków ma źródło w kryzysie ekonomicznym, który dotkliwie odbił się także na Holendrach. Problemy finansowe oraz perspektywa bezrobocia sprawiła, że Holendrzy zaczęli się obawiać zarobkowej fali imigracyjnej
Niemałą rolę odgrywają też politycy. Antypolską propagandę w dużej mierze można zawdzięczać kontrowersyjnemu ksenofobicznemu politykowi Gertowi Wildersowi i jego Partii Wolności, która sieje antyimigracyjne nastroje. Znana jest też wypowiedź radnego Hagi, Marnixa Nodera o fali polskiego tsunami.
Student to inna kategoria człowieka
Warto zaznaczyć, że stosunek Holendrów do Polaków zmienia się w wypadku studentów. Ceni się ich za ambicję, chęć nauki i poszerzania swoich horyzontów. Docenia się dobrą znajomość języka angielskiego, a także innych języków obcych. Międzynarodowi studenci cenią swoich polskich kolegów za otwartość, życzliwość, serdeczność i przysłowiową gościnność, a także gotowość niesienia pomocy. Otwartość ta przejawia się m.in. w chętnym nawiązywaniu kontaktów ze środowiskiem holenderskim i międzynarodowym, a także braku skłonności do zamykania się w towarzystwie ludzi własnej narodowości.
Trzeba też podkreślić, że nie można generalizować i jednoznacznie twierdzić, że wszyscy Holendrzy nie lubią Polaków, gdyż jest to nieprawda. Socjolog Alfred Pijpers podkreśla, że ogólny wizerunek nie jest zły, a nastawienie w dużej mierze zależy od regionu.
Polacy nie chcą wyjeżdżać z Holandii
Warto podkreślić, że spora część Polaków, pomimo różnego rodzaju problemów, nie chce opuszczać Holandii. Według raportu TNS NIPO, 90% Polaków ma pracę, 1/3 osiadła na stałe, a 40% zamierza wrócić do Polski w bliżej nieokreślonym terminie. Pomimo tego, że wielu z nich zarabia 1000 euro na rękę, oraz pracuje poniżej swoich kwalifikacji, to 25% czuje się jak u siebie w domu, a 40% jest bardzo mocno związana z Holandią.
Źródło: gazeta.pl




Krzynio
2012-02-26, 05:42
Jestem Polakiem,ale niestety popieram holendrow.Ostatnie 4 lata mieszkalem w Holandii i mam zle doswiadczenia z Polakami,przyjezdzajac do Holandii staram sie nie chwalic ze jestem Polakiem,jest mi wstyd ze jestem z Polski.