Media europejskie a rozpowszechnianie wiedzy o Bałkanach Zachodnich
| 30.05.2011 | Autor: Bartek Wiśniewski | [ 0 komentarzy ] |
Prasa wpływa na nasz światopogląd
Źródło: www.everystockphoto.com
Zadanie dziennikarza to docieranie jak najbliżej do prawdy
Źródło: everystockphoto.s3.amazonaws.com
- Podobne tematy:
- Seminarium dziennikarskie w Fundacji Konrada Adenauera w Warszawie - relacja
- Firma w Albanii
- Czy warto założyć firmę w Serbii?
- Unia Europejska - inne artykuły:
- Komisja Europejska: W Brukseli rusza Zielony Tydzień
- Odnowiona strategia lizbońska - konieczne zmiany?
- Europejski Plan Odbudowy Gospodarczej - bliżej wyjścia z kryzysu?
Dziś w kolejce do członkostwa w Unii Europejskiej stoi szereg państw z Europy Południowej. Należą do nich Chorwacja, Czarnogóra, Turcja i Była Jugosłowiańska Republika Macedonii.
Dla targanych wojną domową Bałkanów, członkostwo we Wspólnocie jest szansą na rozwój i rozpoczęcie nowego rozdziału w historii. Już wkrótce Unia może mieć nowych członków. Co my, Europejczycy wiemy o Bałkanach? Przeciętny mieszkaniec Polski, Francji czy Wielkiej Brytanii myśląc o Serbii czy Czarnogórze posługuje się stereotypami i postrzega ten region jako ‘kocioł bałkański’, mieszankę wielonarodowościową. Często też wymienia korupcję i wojnę domową jako pierwsze skojarzenie o Bałkanach.
Rola dziennikarzy w kształtowaniu świadomości Europejczyków
Ogromną rolę w kształtowaniu stereotypów mają media, które podają wiadomości w określonej formie i kontekście. Dla odbiorców nie mających wiedzy na dany temat, Internet, prasa czy telewizja mają duży wpływ na kształtowanie opinii i poszerzanie horyzontów. Media kształtują także naszą tożsamość europejską, uświadamiają nam, że jesteśmy częścią zjednoczonej Europy i możemy czerpać wiele korzyści z tego. Niestety, jeśli chodzi o wiedzę o Chorwacji czy Serbii to jest ona w mediach uboga. Z jednej strony ma na to wpływ fakt, że państwa te są mało atrakcyjne medialnie, a z drugiej, z pewnością w świadomości wielu dziennikarzy pozostają wciąż regionem nie odkrytym i peryferyjnym. Mało informacji w serwisach telewizyjnych i internetowych powoduje, że nasza wiedza ogranicza się do informacji gospodarczych i dotyczących korupcji. Mało wiemy o życiu społecznym, religijnym czy zainteresowaniach Serbów, Czarnogórców czy Macedończyków. W serwisach królują afery, skandale, trzęsienia ziemi i afery korupcyjne, a życie codzienne i problemy zwykłych ludzi nie są ‘opłacalne’ ani komercyjne. Nie przyciągają widzów przed telewizory. Tutaj zaczyna się rola redakcji, które powinny bardziej urozmaicać swoje wiadomości i czerpać informacje z różnych źródeł. Dzięki temu odbiorca dowiaduje się nie tylko o wydarzeniach z pierwszych stron gazet, ale także o mniej medialnych faktach z życia Europy. Liczy się także profesjonalizm dziennikarzy oraz etyka zawodowa, która stawia pewne wymagania. Ważna jest prawda, choć jest to pojęcie względne, dlatego reporterzy powinni starać się dążyć do jak najbliższego jej poznania.
‘Media powinny dać szansę na rzetelną informację’- mówi prof. Ewa Stasiak-Jazukiewicz z Instytutu Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego
Trudna sytuacja dziennikarzy na Bałkanach
Ważna jest także sytuacja dziennikarzy w poszczególnych państwach bałkańskich, a jest ona niezwykle trudna. W latach 90-tych wobec niektórych mediów na Bałkanach stosowane były groźby, gdyż dziennikarze starali się komentować trudną wojenną rzeczywistość i strony konfliktu traktowały ich jak wrogów. Dziś takie sytuacje zdarzają się jeszcze, ale już rzadziej.
Kwestia własności mediów jest nieuporządkowana, szczególnie w Serbii, gdzie niektórzy bogaci obywatele wykupują większe gazety i mają wpływ na ich kształt i treści. Media niezależne mają pewną swobodę, ale nadal są kontrolowane przez państwo. Na dziennikarzy nakładane są kary, grzywny za publikowanie krytycznych wobec władzy tekstów. Utrudnia to swobodną pracę, której warunki i tak są trudne. Z jednej strony, w Unii Europejskiej mało pisze się o Bałkanach, a z drugiej dziennikarstwo z tego regionu mało miejsca poświęca sprawom unijnym. Utrudnia to kształtowanie świadomości europejskiej wśród Chorwatów, Macedończyków czy Bośniaków. W Serbii prasa publikuje głównie informacje o spotkaniach protokolarnych, raportach i zestawieniach liczbowych. Brakuje natomiast relacji o UE jako społeczeństwie obywatelskim, kojarzącym się głównie z poszanowaniem wolności, szerokim dostępem do informacji i wysokim standardem życia.
‘Niektóre media kształtują obraz Unii Europejskiej jako organizacji zamkniętej’- mówi dr Marko Babic z Katedry Europeistyki Uniwersytetu Warszawskiego.
Utrudnia to mentalne otwarcie się mieszkańców Bałkanów na Unię i wpływa na powiększanie się grona eurosceptyków.
Perspektywa przyszłości
Włączenie państw bałkańskich do Unii Europejskiej powinno odbyć się nie tylko na płaszczyźnie politycznej i gospodarczej, ale także mentalnej i obywatelskiej. Chorwaci czy Serbowie muszą być świadomi, że członkostwo to nie tylko korzyści, ale także obowiązki. Dzięki temu ich świadomość bycia Europejczykami, nie tylko z racji położenia geograficznego, wzrośnie. Bycie częścią Wspólnoty i wnoszenie do niej swoich tradycji i elementów kultury bez wątpienia ubogaca Unię jako całość. Dla mieszkańców Bałkanów otworzą się nowe perspektywy, zarówno w sferze gospodarczej, kulturalnej jak i społecznej.
Ważną rolę w tym procesie pełnią media, których rola nie powinna ograniczać się tylko do suchego informowania o faktach czy wydarzeniach.
‘(…) dziennikarze powinni stawiać pytania, zachęcać do dyskusji’- mówi Maria Graczyk z portalu EurActiv.com
Z pewnością tak jest, gdyż nie od dziś media nazywane są czwartą władzą.



