Emigracja szansą na lepsze jutro?
| 24.05.2011 | Autor: Bartek Wiśniewski | [ 0 komentarzy ] |
Guinness - najpopularniejsze irlandzkie piwo
Źródło: www.everystockphoto.com
Emigrant z Europy Wschodniej na ulicy w Dublinie
Źródło: zbiory własne
- Wybierasz się do Irlandii?
- Zarezerwuj hotel w Irlandii
- Wynajmij samochód w Irlandii
- Podobne tematy:
- Praca za granicą - Komisja zwiększa ochronę pracowników
- Co z tą Holandią? Polscy pracownicy wciąż poszukiwani
- Praca w Szwecji - zapotrzebowanie na wykwalifikowanych górników
- Irlandia - inne artykuły:
- Dzień Świętego Patryka - jak zostać Irlandczykiem?
- EURO 2012 - gdzie zamieszkają finaliści? Grupy C i D
- Euro 2012 - gdzie zamieszkają finaliści? [cz.II]
Wielu Polakom emigracja kojarzy się głównie z celami zarobkowymi i trudną sytuacją na rynku pracy. Powodów wyjazdu może być jednak więcej.
Bartek Wiśniewski, TwojaEuropa.pl: Od jak dawna mieszkasz w Dublinie i co skłoniło Cię do wyjazdu z Polski?
Agnieszka Ziółkowska: Mieszkam w Dublinie od 4,5 roku. Do wyjazdu nie skłoniła mnie sytuacja finansowa, ponieważ miałam pracę w Polsce, lecz chęć poznania i sprawdzenia samej siebie w nowych warunkach.
Irlandia obecnie przeżywa kryzys gospodarczy. Jest obok Grecji i Portugalii najbardziej dotkniętym trudnościami krajem. Jak wygląda sytuacja na rynku pracy?
Sytuacja na rynku pracy w Irlandii nie jest zbyt optymistyczna. Szczęśliwy ten, kto pracę ma i nie dotknęła go ręka recesji. Co prawda nie jest trudno znaleźć jakiekolwiek zajęcie, jednak ten, kto szuka czegoś bardziej konkretnego i z ‘wyższej półki’, będzie zmuszony do wysłania kilkunastu, nawet kilkudziesięciu CV (co też nie gwarantuje sukcesu w poszukiwaniach).
W jaki sposób państwo wspiera młodych ludzi poszukujących pracy? Czy są organizowane jakieś kursy, szkolenia i czy są przyznawane zasiłki, pomoc finansowa dla bezrobotnych?
Irlandzka pomoc socjalna jest naprawdę bardzo dobra (jedna z lepszych w Europie). Urząd pracy (FAS) organizuje szereg szkoleń i kursów, które pomagają podnieść kwalifikacje osoby poszukującej pracy. Owe kursy są z reguły bezpłatne. Za niektóre z nich można nawet dostać (niewielkie, ale jednak) wynagrodzenie. Warunkiem jest jednak bycie zarejestrowanym jako osoba bezrobotna.
Świadczenia socjalne dla osób bezrobotnych wypłacane są co tydzień (jest to około 190-200 euro). Osoby posiadające dzieci dostają dodatkowo pieniądze na swoje pociechy. Rodziny o małych dochodach, mogą ubiegać się o tzw. FIS, czyli Family Income Suplement. Osoby niepracujące mogą także kwalifikować się do tzw. Rent Allowance, czyli dofinansowania na mieszkanie. Jest to naprawdę spora suma, nawet do 100% wartości czynszu.
Oprócz tego jest jeszcze cala masa innych dofinansowań i pomocy socjalnej.
Jeszcze kilka lat temu Irlandię zalewała fala emigrantów z Polski, Rumunii i innych państw Europy Środkowo-Wschodniej. Czy dziś można spotkać tych ludzi na ulicy? Czy raczej jest ich coraz mniej?
Kiedy przyjechałam do Irlandii, język polski królował na ulicach miasta. ‘Nasi’ byli wszędzie. Na dzień dzisiejszy też można spotkać Polaków, jednak można zauważyć, że nie ma nas już tylu, ilu było jeszcze kilka lat temu.
Jakimi ludźmi są Irlandczycy? Gdybyś miała opisać typowego przedstawiciela Zielonej Wyspy, to jaki by on był?
Irlandczycy, hmm…. Bardzo mili, otwarci ludzie. Maja zupełnie inna mentalność, niż Polacy. Typowy Irlandczyk to ten, który pomimo niepowodzeń, nie załamuje się, nie narzeka na wszystko i wszystkich dookoła. Potrafi cieszyć się z drobnych spraw. Irlandczycy to bardzo towarzyscy ludzie. Można to stwierdzić po ilości pubów i restauracji w mieście, które niekiedy pękają w szwach. Irlandczycy to także wielcy fani soccera i rugby. Na niedzielne mecze chodzą całymi rodzinami i jeszcze nigdy nie słyszałam o jakichkolwiek bójkach pseudo-kibiców.
Mieszkasz w Dublinie już kilka ładnych lat. Co byś poleciła turyście z Polski do zwiedzenia. Jak kształtują się ceny w tych miejscach? Wejścia są płatne?
Miejsca warte obejrzenia to na pewno rozlewnia Guinessa, gdzie można spróbować tego piwa i z górnych pięter podziwiać widok na cala panoramę Dublina. Również można udać się do rozlewni Jamesona. Jest cala masa kościołów, Katedra św. Patryka, muzea i galerie. Dla tych, którzy wolą łono natury poleciłabym National Botanic Gardens (wstęp 2 euro), ogrody botaniczne i wodospad w Enniskerry. Dla osób pragnących zwiedzić to wszystko ‘za jednym zamachem’ polecam autokary wycieczkowe, proponujące przejażdżkę w najważniejsze miejsca w stolicy. Ceny można sprawdzić w Internecie.
Czy pobyt w Irlandii, mimo kryzysu, daje jakieś szanse na rozwój młodego człowieka?
Tak, jak wspomniałam już w pytaniu dotyczącym pomocy dla bezrobotnych, państwo daje możliwość dokształcenia się, podniesienia kwalifikacji. Młodzi, jak i starsi ludzie mogą udać się do urzędu pracy i poprosić o pomoc. W celu nauki języka, można zapisać się na specjalny kurs, jednak w większości przypadków są one odpłatne.
Myślisz o powrocie do Polski?
Powrót? Kiedyś może tak, dziś na pewno nie. Pomimo kryzysu, Irlandia daje wiele, czego, przykro to stwierdzić, Polska nigdy nie da. Smutne, ale prawdziwe. Państwo irlandzkie stawia na człowieka, daje szanse, otwiera wiele drzwi, oferuje szeroki wachlarz pomocy socjalnej dla bezrobotnych i choć ciągle tu pada albo wieje, że głowy urywa, to pokochałam ten kraj i nie żałuje decyzji o emigracji, ani żadnej chwili spędzonej w tym kraju.
Dziękuję za rozmowę i życzę wielu nowych i ciekawych doświadczeń w Irlandii.
Dziękuję.
www.fas.ie
www.botanicgardens.ie
www.writersmuseum.com



