Młodzi Hiszpanie protestują przeciwko bezrobociu
| 22.05.2011 | Autor: Stanisław Dąbrowski | [ 2 komentarze ] |
Jedno z haseł wzniesionych podczas protestów w Madrycie
Źródło: commons.wikimedia.org
- Wybierasz się do Hiszpanii?
- Zarezerwuj hotel w Hiszpanii
- Wynajmij samochód w Hiszpanii
- Podobne tematy:
- Europejski Plan Odbudowy Gospodarczej - bliżej wyjścia z kryzysu?
- Strategia Europa 2020 - priorytety przewodnie
- Zatrudnienie w UE a strategia Europa 2020
- Hiszpania - inne artykuły:
- „Tak” znaczy „nie”, czyli kilka słów o europejskich dziwactwach
- "Młodsza" siostra Mona Lisy
- Hiszpania: Rajoy obiecuje zmniejszenie deficytu budżetowego w 2012 r.
Od kilku dni w Hiszpanii odbywają się masowe protesty przeciwoko wysokiemu bezrobociu, klasie politycznej i antykryzysowej polityce rządu. Jednocześnie dziś (22.5) odbywają się wybory lokalne.
Protestujący twierdzą, że ich protest jest wymierzony w całą klasę rządzącą, która jest oskarżana m.in. o korupcję i łamanie prawa, a nie jedynie w rząd.
Domagają się stworzenia nowych miejsc pracy, polepszenia warunków życia, bardziej sprawiedliwego systemu demokratycznego oraz zmian w rządowym programie oszczędnościowym. Powołują się na inspirację arabską 'zimą ludów' - serią protestów w Egipcie, Libii, Tunezji, Jemenie i Syrii przeciwko władzom.
Nie nawołują do wstrzymania się w wyborach ani do poparcia konkretnych kandydatów. Część osób ma zaklejone taśmą usta, co sugeruje, że mają więcej do powiedzenia.
Całkowita stopa bezrobocia w Hiszpanii to 21.3%, co stanowi najwyższy wynik wśród wszystkich rozwiniętych państw świata.
Protesty są nielegalne
Protesty są bardzo dobrze zorganizowane i przebiegają spokojnie, organizatorzy zabraniają spożycia alkoholu, utrzymują czystość, wydzielili miejsca do przygotowania posiłków.
Jednocześnie z uwagi na odbywające się głosowania do władz lokalnych, wszelkie protesty łamiąc ciszę wyborczą są nielegalne. Dzień przed wyborami i dzień wyborów są okresem gdy wszelkie manifestacje są zabronione w celu zapewnienia czasu dla namysłu wyborcom.
Dotychczas władze nie zapowiedziały usunięcia protestujących z miejsc publicznych. Premier Jose Luiz Rodriguez Zapatero wezwał protestujących do respektowania ciszy wyborczej, ale jednocześnie powiedział, że ma świadomość problemów, jakie mają młodzi i zaapelował także o spokojne działania.
Minister spraw wewnętrznych, Alfredo Perez Rubalcaba powiedział, że "policja nie będzie rozwiązywała jednego problemu, tworząc drugi".
Protesty odpowiedzią na kryzys
Do protestów przyłącza się coraz więcej osób i prawdopodobnie będą one trwały także po zakończeniu wyborów.
Pomimo faktu, że postulaty nie są wymierzone bezpośrednio w rząd, spodziewany jest bardzo niski wynik rządzącej partii socjalistycznej oraz niska frekwencja. Rząd jest oskarżany w opiniach o niepodołanie ciężkiej sytuacji w czasie kryzysu światowego, który także boleśnie odbił się na Hiszpanii.
Źródła: france24.com, bbc.co.uk




Madrilena
2011-05-22, 23:52
"Wszystkie protesty są bardzo dobrze zorganizowane i przebiegają spokojnie, organizatorzy zabraniają spożycia alkoholu, utrzymują czystość, wydzielili miejsca do przygotowania posiłków."
??? Jakaś kpina!! Mieszkam w Madrycie i muszę powiedzieć ze to totalna bzdura.... młodzi ludzie przychodzą na ten protest tylko żeby się zabawić... alkohol, jointy i muzyke widac, słychać i czuć wszędzie.... nie wspomnę o niby utrzymaniu czystości... moczem je**e wszedzie....! niech to juz sie skonczy!!!