Chiny oskarżają Unię Europejską o polityczną grę w sprawach handlowych
| 18.05.2011 | Autor: Bartek Wiśniewski | [ 0 komentarzy ] |
Catherine Ashton - unijna Wysoka Przedstawiciel do Spraw Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa
Źródło: wikipedia.org
- Podobne tematy:
- Konferencja COFACC o Partnerstwie Wschodnim
- Granica polsko-ukraińska - po co nam marmury?
- Co dalej ze strefą Schengen? Co dalej ze wspólną Europą?
- Unia Europejska - inne artykuły:
- Odnowiona strategia lizbońska - konieczne zmiany?
- Europejski Plan Odbudowy Gospodarczej - bliżej wyjścia z kryzysu?
- Staż dziennikarski w Parlamencie Europejskim
12 maja w Budapeszcie odbyła się konferencja z udziałem przedstawicieli Unii Europejskiej i Chin.
Twarda dyskusja
Urzędniczka zarzuciła Catherine Ashton, unijnej Wysokiej Przedstawiciel ds. Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa, nieszczerość w sprawach protekcjonizmu handlowego wobec Chin.
Chodzi o ograniczenia, jakie wprowadziła Unia Europejska na towary eksportowane spoza Wspólnoty, by chronić rodzime towary i produkty. Obrót handlowy w państwach członkowskich odbywa się w ramach strefy Schengen, dzięki czemu nie obowiązują cła. Większość państw UE należy do tej strefy (wyjątek: Irlandia i Wielka Brytania).
"Jeśli przyjrzymy się kryteriom technicznym, możemy zobaczyć, że część z członków UE ich nie spełnia, a Chiny nie ubiegają się przecież o członkostwo. Dlatego uważamy, że jest to spowodowane powodami politycznymi, a nie technologicznymi" – podsumowała chińska urzędniczka.
Trudne relacje UE – Chiny
"Patrząc na historię naszych stosunków, Unia Europejska nałożyła wiele ograniczeń na Chiny i wiele z nich zostało już zniesionych, wciąż nad tym pracujemy. Dlatego żartuję, że koncerny unijne są jak film, w którym wszystko wciąż się zmienia. Natomiast chińskie koncerny są jak obraz wiszący na ścianie" - powiedziała Fu.
W 2003 roku Chiny poprosiły UE o sklasyfikowanie ich gospodarki, ale jest mała szansa aby nastąpiło to przed 2016 rokiem, kiedy dokona tego Światowa Organizacja Handlu (WTO). Status quo ułatwia Unii ograniczanie napływu chińskich towarów na terytorium Wspólnoty poprzez powoływanie się na antydumpingowe przepisy. Wynikają one z faktu, że państwo chińskie daje swoim producentom nieuczciwe wsparcie.
Chiny wkrótce staną się jednym z największych rynków konsumenckich na świecie, a zniesienie restrykcji na towary chińskie mogłoby także być korzystne dla państw UE, gdyż ich towary mogłyby wówczas zyskać na rynku chińskim.
Embargo na chińską broń
Fu powiedziała także, że Unia Europejska powinna znieść embargo na chińskie wyroby zbrojeniowe, które zostało nałożone po masakrze na Placu Tiananmen 3-4 czerwca 1989 roku. David O’Sullivan, czołowy polityk EEAS (Europejska Służba Działań Zewnętrznych) zaznaczył, że nie ma szans w najbliższej przyszłości na to, by wszystkie 27 państw UE zgodziło się na zniesienie tego zakazu. Zwrócił uwagę na kwestie bezpieczeństwa, a nie oskarżeń Chin o łamanie praw człowieka, jako główny powód takiej decyzji.
"Obecne embargo na broń jest główną przeszkodą dla rozwoju silniejszych relacji UE-Chiny w sprawie współpracy w kwestiach polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. UE powinna ocenić jej praktyczny wpływ i zaprojektować krok naprzód" - powiedziała Ashton.
Chińska gospodarka jest najdynamiczniej rozwijającą się na świecie, a drugą pod względem wielkości (po USA). Z państw UE najwięcej chińskich towarów importują Niemcy.
www.euobserver.com



