Wielkie pieniądze w europejskiej piłce - czy to moralne?
| 16.05.2011 | Autor: Bartek Wiśniewski | [ 0 komentarzy ] |
Cristiano Ronaldo - bohater najdroższego transferu w historii
Źródło: www.everystockphoto.com
Florentino Pérez - prezes Realu Madryt, nabogatszego klubu piłkarskiego na świecie
Źródło: commons.wikimedia.org
- Chcesz pozyskać fundusze unijne?
- Złóż zapytanie ofertowe! >>
- Podobne tematy:
- Euro 2012 - gdzie zamieszkają finaliści? [cz.II]
- Strajki piłkarzy opóźniają rozpoczęcie sezonu w lidze hiszpańskiej
- Portugalia rządzi Europą
- Cała Europa - inne artykuły:
- Starzenie się społeczeństwa - opublikowano raport
- Poznań Motor Show 2012 – relacja
- Rozpoczyna się 3 edycja konkursu na najlepszy paragon z podróży – „Paragoniada”!
Śmiało możemy powiedzieć, że dzisiejszy sport nie może obyć się bez wielkich pieniędzy. Dowodów na to jest wiele.
Klub czy przedsiębiorstwo?
Kluby i stowarzyszenia sportowe działają w oparciu o starannie planowane budżety. Pozyskują sponsorów, prowadzą kampanie reklamowe i zarabiają na sporcie. Nie ma chyba drużyny piłkarskiej, która nie miałaby sklepiku z pamiątkami czy koszulkami swoich graczy. Największe kluby zarabiają miliony euro na samych tylko gadżetach, a w ich budżet wkalkulowane są także dochody z ich sprzedaży. Możemy nawet powiedzieć, że dzisiejsze profesjonalne kluby to dobrze działające przedsiębiorstwa, które przynoszą ogromne dochody, jeśli są dobrze zarządzane. Ich polityka sportowa, transferowa i marketingowa są zaplanowane na wiele lat naprzód, co ma zapewnić długofalowy sukces. Dodatkowym źródłem dochodów są także prawa telewizyjne do transmisji meczów, które przynoszą milionowe dochody. Modne stały się także kanały sportowe poświęcone meczom tylko jednej drużyny, i tak możemy oglądać występy swojej ulubionej ‘jedenastki’ na BarcelonaTv, ArsenalTv czy Manchester UnitedTv. Jest to dobrze pomyślane przedsięwzięcie, które przyciąga widzów na całym świecie.
Sukces za wielkie pieniądze
Nieodłącznym celem działania klubów sportowych jest osiągnięcie sukcesu. Dążenie do niego napędza całą maszynę sportową, jaką bez wątpienia są kluby. Nieodłącznym elementem dążenia do sukcesu jest zapewnienie sobie środków do jego osiągnięcia, w tym przypadku - zawodników i działaczy oraz trenerów o odpowiednim poziomie wiedzy i umiejętności sportowych. Ich współdziałanie w połączeniu z umiejętnym szukaniem sponsorów i długofalową polityką klubu mającą na celu osiągnięcie sukcesu, mogą gwarantować wielkie pieniądze. W najbardziej profesjonalnych klubach piłkarskich, a do tych bez wątpienia należą kluby włoskie, niemieckie czy hiszpańskie, wszystko jest zapięte na ostatni guzik, a każdy wie jaka jest jego rola i zadania. Mam tu na myśli cały sztab ludzi, którzy pracują na sukces FC Barcelony, AC Milan czy Manchesteru United. Począwszy od trenera, który pełni rolę także managera zespołu i podejmuje kluczowe decyzje dotyczące transferów, poprzez trenerów od przygotowania fizycznego, lekarzy, a kończąc na piłkarzach, wszyscy wykonują swoje zadania niezwykle profesjonalnie. Zdają sobie sprawę, że pracują na sukces i chwałę zespołu. Cechą charakterystyczną wielkich zespołów jest wieloletnia historia, a w nią wpisane sukcesy i porażki, spektakularne zwycięstwa i niespodziewane porażki. Dzięki historii, gra dla klubu takiego jak Chelsea czy Real Madryt jest zaszczytem. To dla przejścia do historii wylewa się pot na treningach i oddaje się serce na boisku walcząc o sukcesy. Profesjonalizm w sporcie wiąże się nierozłącznie z odpowiedzialnym podejściem do swoich obowiązków, ale także z wielkimi pieniędzmi. Bogate kluby mogą pozwolić sobie na budowę dodatkowych boisk, których przeznaczeniem jest tylko trening czy rozgrzewka, podczas gdy same mecze rozgrywane są na stadionach przy udziale kilkudziesięciu tysięcy kibiców. Pieniądze to umożliwiają.
Pieniądze to nie wszystko
Pieniądze bez wątpienia motywują do lepszej gry. Dziś piłkarz, który na czas dostaje wypłatę i gra w wielkim klubie, od którego kibice oczekują zwycięstw i sukcesów, wie, że tylko dobrą grą może zaskarbić sobie sympatię i pamięć fanów oraz liczyć na wielką gażę. Nie odnosi się to tylko do tych najbogatszych ‘przedsiębiorstw sportowych’ (klubów), gdyż przecież i nasze polskie kluby mają piłkarzy, którzy poświęcają swoje zdrowie na meczach i grają z pasją. Różnica jest jednak znacząca - nasi piłkarze nie zarabiają kilkuset tysięcy euro…tygodniowo, jak najlepsi zawodnicy na Zachodzie. Liczne są przykłady młodych polskich piłkarzy, którzy po zaledwie jednym dobrym i obfitującym w strzelone przez siebie bramki sezonie w Polsce, wyjeżdżają za granicę, skuszeni wielkimi pieniędzmi. Dziś o wielu z nich słuch zaginął, gdyż nie mogą przebić się do pierwszego składu mocnych drużyn zachodnich.
Pieniądze bez wątpienia są ważne w sporcie, ale nie są najważniejsze. Liczy się też pasja, zaangażowanie, możliwość doskonalenia swoich umiejętności. Piłkarze, którzy doświadczyli dopingu kilkudziesięciu tysięcy fanów wiedzą, że warto dla nich grać.
Gdzie jest granica?
Real Madryt kupił Cristino Ronaldo z Manchesteru United w 2009 roku za 94 mln euro. Hiszpański klub musiał w tym celu zaciągnąć kredyt w banku! Jest to nieprawdopodobna suma, za którą stoją miesiące negocjacji transferowych między klubami. Ronaldo jest świetnym piłkarzem i włodarze z Madrytu zdawali sobie sprawę, że piłkarz strzeli dla nich 20-30 bramek w sezonie, ale także przyciągnie setki tysięcy kibiców na stadion czy przed telewizory. Klubowy sklepik sprzedał setki tysięcy koszulek z nazwiskiem piłkarza, a on sam jest najbardziej rozpoznawalną postacią drużyny z Estadio Santiago Bernabeu. W 2000 roku jedna z największych gwiazd FC Barcelony, Louis Figo, przeszedł do największego rywala klubu z Katalonii, Realu Madryt. Portugalczyk kosztował ‘Królewskich’ 60 mln euro. Mimo że zdobył dla ‘Dumy Katalonii’ wiele bramek i rozegrał dziesiątki świetnych spotkań, to jego przejścia do Madrytu kibice nie mogą mu wybaczyć do dziś.
Dlaczego tak jest? Przecież mamy wolny rynek, a każdy Europejczyk może szukać pracy w dowolnym miejscu i nie patrzeć na czyjeś zdanie. Zachowanie kibiców jest w świecie sportu jak najbardziej ‘naturalne’, gdyż rządzi się on nieco innymi prawami niż pozostałe dziedziny życia. ‘Zdrada klubowa’ jest wielką obelgą dla kibiców, dla których sport to przede wszystkim zdrowa i uczciwa rywalizacja. Podobnych przykładów jest więcej.
Pieniądze są w sporcie ważne i potrzebne, bo przynoszą wiele korzyści i umożliwiają rozwój sportu samego w sobie. Należy jednak pamiętać, że wielomilionowe transfery w świadomości wielu kibiców są niemoralne. Fakt, chcą oni mieć w swoich klubach największe gwiazdy, ale czy dziś można kupić każdego?



