Studiowanie za granicą szansą na rozwój
| 15.05.2011 | Autor: Bartek Wiśniewski | [ 1 komentarz ] |
Zagraniczne uczelnie mają często bogatszą bazę naukową niż polskie
Źródło: www.everystockphoto.com
Ukończenie studiów za granicą to wielki prestiż
Źródło: www.everystockphoto.com
- Podobne tematy:
- Pokolenie Erasmusa na Paradzie Schumana
- "Stypendium z Wyboru" szansą na karierę w kraju i za granicą
- Wybierz swoje idealne studia
- Unia Europejska - inne artykuły:
- Odnowiona strategia lizbońska - konieczne zmiany?
- Europejski Plan Odbudowy Gospodarczej - bliżej wyjścia z kryzysu?
- Staż dziennikarski w Parlamencie Europejskim
Dla wielu studentów studia za granicą to nagroda za świetne wyniki w nauce. To także prestiż i wyróżnienie oraz odmiana i odskocznia od nauki w dobrze znanym krajowym systemie oświaty.
O perspektywach studiowania za granicą, stereotypie Niemca i szansach rozwoju młodych Polaków na zagranicznych uczelniach rozmawiałem z Hanną Jurczyk, doktorantką germanistyki na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, a obecnie studentką niemieckiego uniwersytetu w Halle nad Saale.
Bartek Wiśniewski, TwojaEuropa.pl: Jak długo uczysz się języka niemieckiego i dlaczego zdecydowałaś się studiować akurat ten język?
Hanna Jurczyk: Uczę się niemieckiego od I klasy LO (mam teraz 26 lat); zdecydowałam się na ten język, bo łatwo przychodziła mi jego nauka - wydawał mi się on logiczny, uporządkowany. Poza tym wzięłam udział w wymianie młodzieżowej i widziałam, że mogę się porozumieć z sąsiadami i to dało mi większą motywację. Widziałam konkretne i praktyczne użycie języka. Ponadto Niemcy spodobały mi się bardzo jako kraj, a konkretnie mentalność niemiecka. To również przyciągało mnie do języka.
Unia Europejska oferuje studentom szeroki wachlarz możliwości rozwoju. Z jakich rozwiązań Ty korzystasz?
Jeździłam już wcześniej do Niemiec na różne warsztaty międzykulturowe i międzynarodowe. Uważam, że to w dzisiejszych czasach niezwykle istotne, by otworzyć się na Europę i inne narodowości. Jeśli się zna tylko swój kraj i język, ma się małe pole obserwacji różnych stylów życia i sposobów myślenia, a w efekcie jest się bardzo ograniczonym, zamkniętym w ciasnym świecie swojego narodu. Dziś nie powinniśmy sobie na to pozwolić.
Dzisiejsza Europa jest otwarta dla swoich obywateli - nie ma granic wewnętrznych. Jak Twoim zdaniem wpływa to na rozwój nauki i badań naukowych?
Moim zdaniem różnie jeszcze z tą otwartością jest. Na polu naukowym, w mojej dziedzinie, Polska nie ma się czym chwalić i czym popisać. Lingwistyka jest bardzo zaniedbana w Polsce i ma tyły jeśli chodzi o Europę. My możemy się czegoś nauczyć od zagranicy, ale odwrotnie to raczej nie. Nie wiem, czy to coś zmienia, że Europa jest już bardziej otwarta, bo Polska mentalnie i wewnętrznie nie otworzyła się jeszcze na Europę. Można to wywnioskować z małej mobilności Polaków lub też niskiego poziomu języka angielskiego - często ta znajomość jest jedynie na papierze, ale w praktyce wygląda to bardzo słabo. Tutaj jest inaczej - w urzędach pracownicy NAPRAWDĘ rozmawiają z obcokrajowcami po angielsku - nie podają jedynie w CV, że znają ten język, żeby dostać pracę (tak to się odbywa w Polsce). Otwarcie się na rozwój i Europę musi dopiero nastąpić - na razie jesteśmy otwarci bardziej formalnie niż psychicznie, intelektualnie i umysłowo.
Jak wygląda baza naukowa uczelni, na której studiujesz? Czy daje ona możliwości rozwoju studentom z Polski?
Oczywiście - studenci z Polski są tu bardzo dobrze traktowani. Jestem tu traktowana naprawdę lepiej niż w Polsce. Jest o wiele większy wybór materiałów, a książkę można przedłużać 5 razy, czyli wypożyczyć na 5 miesięcy. Dla porównania w Polsce mogę wypożyczyć książkę formalnie jedynie na 2 tygodnie.
Czym studiowanie za granicą różni się od nauki w Polsce?
Studiowanie za granicą różni się wszystkim od nauki w Polsce. Polska jest krajem zakompleksionym - komunizm stale żyje w ludzkich myślach. Studenci są traktowani jak uczniowie w szkole i nie ma dużych różnic jeśli chodzi o przejście z LO na studia - tak przynajmniej jest na neofilologiach. Studenci mają wiele ćwiczeń, zawsze jest sprawdzana obecność, są kartkówki, wejściówki. Nie ma zaufania do studenta. Skoro przyszedł na studia z własnego wyboru więc nie trzeba go traktować jak osobę niepoważną. Tutaj studiowanie jest swobodne - stawia się na własną inicjatywę. Studenci często studiują dwa kierunki lub też pracują. Niemcy nastawiają się przede wszystkim na PRAKTYKĘ i UŻYTECZNOŚĆ tego, co się robi - liczą się doświadczenia, wyjazdy, zaradność. Studenci są tego świadomi i raczej się do tego dostosowują. Są bardziej zadowoleni z życia, radośni i aktywni - mnóstwo studentów jeździ rowerem na zajęcia. Bardzo powszechny jest tu również mocno sportowy styl życia, zarówno wśród studentów, jak i wśród starszych osób.
Niemcy w powszechnej opinii uważani są za osoby poważne i zdystansowane do innych. Jak Ty, jako osoba na co dzień mająca z nimi kontakt, odbierasz naszych zachodnich sąsiadów?
Moim zdaniem powszechna opinia o Niemcach jest ogromnym uproszczeniem. Jednak na zajęciach z kompetencji międzykulturowej faktycznie poruszono ten temat. Niemcy nastawiają się na zdobycie faktów, wykonanie należycie swojej pracy, przyszłościowe podejście do swojego życia zawodowego. Polacy nastawiają się na kontakty międzyludzkie i rodzinę. Stąd takie odmienne postrzeganie. Co jest lepsze? Jedno nastawienie dopełnia drugie, gdyż należy mieć zarówno jakościowo udane związki partnerskie, silną wewnętrznie i pozytywną rodzinę, jak i też sukcesy w pracy, zadowolenie ze swojego rozwoju. Jeśli jeden z tych filarów zawodzi, to rozwój człowieka i jego osobowości może zostać zaburzony. Spada wówczas zadowolenie z życia - traci ono na swojej jakości.
Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia.
Dziękuję.
Rozmowę przeprowadzono 12 maja 2011 roku




larajingles
2012-03-26, 12:50
Witam wszystkich bardzo serdecznie!
Kilka słów o mnie - jestem na trzecim roku na University of Nottingham, studiuję literaturę amerykańską i kanadyjską. Pracuję na pół etatu - jestem kelnerką w Pizza Hut.
Można powiedzieć, że wszystko do tej pory dobrze się układało, radziłam sobie dość dobrze przez ostatnie kilka lat zarówno z materiałem, jak i z pisaniem prac zaliczeniowych - brnęłam przez kolejne semestry całkiem gładko.
Wlaściwie do tego miesiaca.. w tym miesiącu zamówiłam tzw. "custom essay" od UK Essays, która udziela profesjonalnej pomocy akademickej. Ze względu na sytuację osobistą musiałam polecieć do Polski na ponad dwa tygodnie akurat pod koniec semestru. Większość przedmiotów wyprowadziłam na prostą jednak ze względu na dwutygodniową nieobecność - obudziłam się (jak to się brzydko mówi) z ręką w nocniku.. na tydzień przed terminem oddania pracy ostatniej i decydujacej w semestrze.
Ze wzgledu na to, że kilka osób z roku, korzystalo z usług UK Essays, polecili mi ją jako rzetelną, złożyłam zamówienie i przezwyciężyłam swoje obawy odnośnie kosztów takiego eseju za 1000 słów zapłaciłam 130 funtów!!
Otrzymałam esej po 5 dniach i dzięki temu że zawierał esencje tematu, plus obszerną bilbliografię, udało mi sie napisać własny esej na czas. Ogólnie jestem bardzo zadowolona (dobrze wydane 130 funtów ) i mogę polecić całkiem szczerze UK Essays, jako ostatnią deskę ratunku –
English essay help
[url=http://www.ukessays.com/lang/pl/]English essay help[/url]
Pozdrawiam serdecznie!
Lara