Depresja nie pomaga innowacji
| 11.05.2011 | Autor: Stanisław Dąbrowski | [ 0 komentarzy ] |
Airbus A380 - wspólne przedsięwzięcie kilku państw europejskich
Źródło: commons.wikipedia.org
- Chcesz pozyskać fundusze unijne?
- Złóż zapytanie ofertowe! >>
- Podobne tematy:
- Pekin: szczyt UE-Chiny rozpoczęty
- Chorwacja podpisała traktat akcesyjny z UE – opinie polityków
- Krajowy Program Reform – czyli jak wdrażamy strategię Europa 2020
- Unia Europejska - inne artykuły:
- Odnowiona strategia lizbońska - konieczne zmiany?
- Europejski Plan Odbudowy Gospodarczej - bliżej wyjścia z kryzysu?
- Staż dziennikarski w Parlamencie Europejskim
W środę (4.05) w Brukseli odbyła się konferencja zorganizowana przez firmę konsultingową "Ernst&Young" na temat innowacyjności i roli rządów w jej wspieraniu.
W jego treści znalazły się tezy mówiące o kryzysie innowacyjności w jaki wpadła Europa w ciągu ostatniej dekady. Wskazali, że przykład struktury jaką jest Unii Europejskiej jest nawet lepszym przykładem niż analiza działań poszczególnych rządów.
Wina tego stanu według autorów jest małe wsparcie ośrodków rządowych, które mają niezbędny potencjał i środki do promocji, wspierania i inwestowania finansowego w innowacyjność lecz nie wykorzystują tego potencjału efektywnie. Autorzy nawołują do zmiany tego stanu rzeczy głównie poprzez opracowanie nowej polityki realizującej założenia wspomnianej wcześniej inwestycji w projekty i przedsięwzięcia innowacyjne.
Innowacyjność motorem wzrostu gospodarczego
Wskazano, że to właśnie innowacyjność jest czynnikiem napędzającym rozwój gospodarek i ich konkurencyjność. W ostatnich latach w tym polu wielki postęp zrobiły państwa BRIC (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny), co w rezultacie jest jednym z czynników odpowiedzialnych za malejący dystans pomiędzy UE, a pozostałymi największymi gospodarkami.
Wspierać innowacyjność i przedsiębiorczość
Wnioskiem raportu jest teza, że rękach rządów znajdują się narzędzia mogące stymulować innowacyjność - należy je umiejętnie wykorzystać poprzez realizację przemyślanych projektów inwestycyjnych, głównie w dziedziny gdzie implementacja nowych technologii zależy od publicznych inwestycji.
Obecne 19,4% unijnego PKB przeznaczane na wykorzystanie innowacyjnych technologii i rozwiązań jest niewystarczające z kilku powodów - środki są inwestowane w rozwiązania o małym ryzyku i niskim koszcie. Problemem jest także nieefektywne wykorzystanie pieniędzy - z powodu małej wiedzy osób odpowiedzialnych za wybór inwestycji oraz brak pomysłów jak połączyć korzyści z inwestycji z potrzebami publicznymi, bariery w dostępie do zamówień publicznych - małe i średnie przedsiębiorstwa będące ośrodkami szybkiego rozwoju innowacyjności mają problemy w zdobywaniu zamówień publicznych, które preferują duże podmioty. W rezultacie małe przedsiębiorstwa są zmuszone występować jako podwykonawcy, co ogranicza możliwości rozwoju.
Pieniądze nie są jedynym rozwiązaniem
Podczas konferencji głos zabrał także Herman Van Rompuy, przewodniczący Rady EU, który zwrócił uwagę, że innowacyjność ma także wiele wspólnego z czynnikami takimi, jak podejmowanie ryzyka, motywacja i edukacja. Powiedział, że "nie można zbudować kreatywnego społeczeństwa jedynie dzięki stymulacji finansowej". Wskazał także, że obecnie młodzi Europejczycy żyją w klimacie depresji i zwątpienia, czemu szczególnie służy czas kryzysu gospodarczego i kryzysowa retoryka polityków. "Nie pozwolę zasiąść politykom europejskim w wygodnych siedziskach i nic nie robić, po tym jak zobowiązali się przyznać priorytet w obszarach edukacji, innowacyjności i energii. Te zagadnienia wymagają dynamicznego działania. Na początku 2012 roku chcę mieć raporty wszystkich szefów państw, w których wskażą jakie konkretne działania podjęli w tym kierunku.", powiedział Van Rompuy.
W konferencji udział wziął także prezes Kolei Belgijskich, Marc Descheemaecker, który powiedział: "W Belgii potrzebujemy młodych, kreatywnych ludzi, którzy otworzą swe biznesy - to są rzeczy, których nam obecnie brakuje, a przyczyna jest prosta. Potrzeba prowadzi do kreatywności. Jeśli obecnie żyjesz wygodnie i siedzisz na miękkiej sofie, nie czujesz potrzeby by zacząć tworzyć nowe przedsięwzięcia i być kreatywnym".
Belgijski ekonomista, Geert Noels wskazał, że według niego działania rządu nie są czynnikiem mogącym zmienić stan kryzysu innowacyjności. "Jeśli innowacyjność zależałaby od rządu, to nie byłaby nazwana innowacyjnością, nie byłaby zmianą. Zmiana pochodzi od ludzi, a nie od rządów. Potrzebne jest tworzenie środowiska sprzyjającego kreatywności i przedsiębiorczości, w którym ludzie wykształceni, otwarci na zmiany mogą wprowadzać je w życie. Jednak wątpię czy można subsydiować innowacyjność".
Nie przegrać w wyścigu
Takie państwa jak Chiny, Indie czy Brazylia szybko nadrabiają dystans dzielący je od Unii Europejskiej i USA we wszystkich dziedzinach dotyczących gospodarki. Ostatnim wydarzeniem symbolicznym była informacja o zajęciu przez Chiny 2 miejsca pod względem wielkości gospodarki w rankingu państw - tuż za USA. Do 2020 roku mają zająć pierwszą pozycję. Obecnie są już pierwszym eksporterem świata. Za potęgą gospodarczą stoi wiele czynników - wśród nich kreatywność i przedsiębiorczość. Bez nich nie ma sukcesów gospodarczych, nie mówiąc o marginalizacji państw, które nie wspierają tych dziedzin w niezwykle zaciętym wyścigu gospodarczym, który ma obecnie miejsce. Inwestycje finansowe w innowacyjne przedsięwzięcia wydają się krokiem najłatwiejszym i zarazem dającym najszybsze wymierne korzyści dla małych i średnich przedsiębiorstw, które dzięki temu mogą się rozwijać. Jest to ważne, gdyż to one są motorami innowacyjnych gospodarek - one najszybciej przystosowują się do szybko zmieniających się trendów gospodarczych. Jednak pieniądze to nie wszystko - państwa muszą dbać także o wspomniane środowisko dające stabilność, sprzyjające warunki do podejmowania innowacyjnych przedsięwzięć i stworzenie sytuacji, gdy edukacja jest wymierną inwestycją. Według najnowszych prognoz, państwa bloku BRIC i USA do 2025 przegonią państwa UE pod względem innowacyjności. Warto by stało się to czynnikiem motywującym do szybkich i dynamicznych działań, a nie akceptowanym ogólnie faktem, nie ciągnącym za sobą żadnych skutków poza biernym oczekiwaniem.
Źródła: ey.com, euobserver.com



