Ilse Aschner: ‘Tu jest Austria. Tutaj wszystko wymaga więcej czasu’
| 26.04.2011 | Autor: Bartek Wiśniewski | [ 0 komentarzy ] |
Dezerterom z Wehrmachtu groziło zesłanie do obozu koncentracyjnego
Źródło: www.everystockphoto.com
Ilse Aschner-świadek Holokaustu w Austrii
Źródło: commons.wikimedia.org
- Wybierasz się do Austrii?
- Zarezerwuj hotel w Austrii
- Wynajmij samochód w Austrii
Austriacki rząd zamierza wznieść pomnik ku czci dezerterów z niemieckiej armii w czasie II wojny światowej.
Pomnik dla dezerterów
Stołeczna Rada nie zdecydowała jeszcze o dokładnej lokalizacji pomnika. Wiadomo jedynie, że stanie na Heldenplatz, w miejscu gdzie znajdują się inne pomniki ku czci ofiar wojny. Plac jest miejscem, w którym Adolf Hitler w 1938 roku przemawiał do Austriaków po przyłączeniu ich kraju do III Rzeszy. Pomnik będzie więc symbolicznym zwycięstwem nad ideologią Hitlera.
W ostatnich latach Austria coraz śmielej wraca do swojej historii i mierzy się z trudnymi i bolesnymi faktami z przeszłości. W 2009 roku zrehabilitowano żołnierzy, którzy zdezerterowali z Wehrmachtu.
‘Przez wiele lat dezerterzy z Wehrmachtu byli zaniedbywani’- powiedział austriacki analityk Thomas Geldmacher
Decyzję o wzniesieniu pomnika poparli socjaliści i Zieloni, którzy wchodzą w skład koalicji rządzącej.
Przywódca partii Zielonych, David Ellensohn powiedział: ‘Pomnik będzie wzorowany na innych pomnikach ku czci zbiegów z Wehrmachtu, znajdujących się już w Niemczech.’
Rozrachunek z przeszłością
Konieczność zmierzenia się z własną przeszłością jest bardzo ważna dla współczesnych społeczeństw europejskich. Warunki wojenne zmuszały wielu ludzi do podejmowania trudnych i niemoralnych decyzji. Strach i zagrożenie życia powodowały, że wielu Austriaków wstępowało do niemieckiej armii. Odmowa groziła prześladowaniami, włącznie z zesłaniem do obozu koncentracyjnego. Z drugiej jednak strony byli także tacy, dla których służba w Wehrmachcie była szansą i okazją na zrobienie kariery. W szerokich kręgach austriackiego społeczeństwa dezerterzy byli traktowani jak zdrajcy i tchórze. Austria była przecież w latach 1938-1945 częścią III Rzeszy i zbiegostwo z armii traktowano jak przestępstwo. Z pewnością wzniesienie pomnika i ogólnonarodowa debata pomoże zmienić postrzeganie tych ludzi w krzywdzący sposób. Niejedna austriacka rodzina była podzielona na osoby popierające nazizm i na jego przeciwników. Do tej drugiej grupy należała Ilse Aschner, Austriaczka żydowskiego pochodzenia, obecnie badaczka Holokaustu, która 1938 roku została zmuszona do opuszczenia uniwersytetu, a później także ojczyzny. Jej rodzina, która pozostała w Austrii, zginęła.
‘Od 15 do 20 tys. Austriaków uciekło z niemieckiej armii, szczególnie w końcowej fazie wojny’ - powiedział Thomas Geldmacher.
Od 1980 roku Austria podjęła szereg kroków, uznając rolę jej obywateli w nazistowskich zbrodniach. Franz Jaegerstaetter, austriacki rolnik, który z powodów religijnych odmówił służby w Wehrmachcie i został rozstrzelany w 1943 roku, w 2007 roku został beatyfikowany.
Zmienić świadomość
Niezwykle ważne dla współczesnego społeczeństwa austriackiego jest pogodzenie się ze swoją przeszłością i zaakceptowanie jej. Jest to o tyle istotne, że od zakończenia wojny minęło już 66 lat i Austriacy powinni patrzeć w przyszłość i budować ją w oparciu o prawdę historyczną. Młodsze pokolenia muszą być świadome przeszłości i starać się nie dopuszczać do podobnych dylematów natury moralnej. Pomnik ku czci dezerterów z Wehrmachtu może pomóc im w tym, tym bardziej, że powstaje wiele lat od zakończenia wojny. Monument jest wyrazem zrozumienia historii własnego państwa przez Austriaków i zmian w ich świadomości narodowej. Podążając za słowami Józefa Mackiewicza, należy pamiętać, że‘tylko prawda jest ciekawa’ i mieć nadzieję, że kolejne kroki w procesie rozrachunku Austriaków z przeszłością zostaną postawione już niedługo.
www.bbc.co.uk
H.Wereszycki, Historia Austrii, Warszawa 1972.



