Historyczne zmiany w Bundeswehrze
| 27.04.2011 | Autor: Bartek Wiśniewski | [ 0 komentarzy ] |
Po reformie Bundeswehra ma być lepiej wyszkolona i skuteczniejsza
Źródło: www.everystockphoto.com
Thomas de Maizière-szef niemieckiego MON-u
Źródło: commons.wikimedia.org
- Wybierasz się do Niemiec?
- Zarezerwuj hotel w Niemczech
- Wynajmij samochód w Niemczech
- Chcesz pozyskać fundusze unijne?
- Złóż zapytanie ofertowe! >>
Armia niemiecka przechodzi historyczne zmiany. Trwa debata nad jej przyszłym kształtem i rolą.
'Nie' dla obcokrajowców
Ustawa o służbie wojskowej przewiduje, że w Bundeswehrze mogą służyć tylko osoby posiadające niemiecki paszport. Nie są przyjmowani cudzoziemcy, mimo iż istnieje paragraf pozwalający na ich służbę. Nie zmieni się to także po 1 maja, kiedy niemiecki rynek pracy zostanie otwarty dla pracowników państw przyjętych do UE w 2004 roku.
'Mamy w ustawie o żołnierzach (…)paragraf, który przewiduje, że w wyjątkowych sytuacjach służbę w Bundeswehrze mogą pełnić też cudzoziemcy. Ani razu nie skorzystaliśmy z tej możliwości, nie ma więc powodu, żeby zmieniać te reguły' - komentuję sytuację rzecznik ministerstwa obrony.
Nie wszedł w życie także 'pakiet środków na rzecz uatrakcyjnienia służby w Bundeswehrze’, którego pomysłodawcą był były minister obrony Karl-Theodor zu Gutenberg. Przewidywał on możliwość służby wojskowej obywateli państw Unii Europejskiej oraz państw, z którymi Niemcy podpisały umowę zakładającą wzajemne uznawanie świadectw ukończenia nauki zawodu. Dotyczy to m.in. Szwajcarii, ale nie obejmowało migrantów z innych państw, w tym z Turcji, której przedstawiciele są najliczniejszą grupą tego typu w Niemczech. Plany te zyskały aprobatę wielu polityków, ale wywołały także liczne kontrowersje. Pojawiły się głosy mówiące, że Bundeswehra może przybrać kształt francuskiej Legii Cudzoziemskiej, której żołnierze nie będą identyfikować się z państwem niemieckim, a ich jedyną motywacją do służby będą pieniądze.
‘Popieram inicjatywę ministerstwa obrony, jeśli dotyczy ona osób, które żyją w Niemczech. W żadnym wypadku nie można rekrutować bojowników z Iraku czy innych obszarów kryzysowych. Uczyniłoby to z Bundeswehry armię zaciężną’ – skomentował Omid Nouripour reprezentujący partię Zielonych.
Pomysł zarzucono. Nadal więc obowiązują przepisy, wg których żołnierzem Bundeswehry może zostać tylko obywatel niemiecki posiadający paszport tego kraju.
Nie zrezygnowano natomiast z reformy armii w ogóle. Nowy szef MON-u, Thomas de Maizière (CDU) wzywa do ogólnonarodowej debaty na ten temat. Uważa, że należy szukać nowych kandydatów do służby i podkreślił, że jest to zadanie niezwykle trudne.
‘Tak’ dla służby cywilnej
Otwarta dla osób spoza Niemiec jest natomiast służba cywilna. Od 1 lipca 2011 dostępna będzie dla nich tzw. Federalna służba ochotnicza podlegająca Federalnemu Urzędowi ds. Służby Cywilnej. Warunkiem, który trzeba spełnić, by móc w niej służyć jest zamieszkanie na terenie Niemiec. W skrajnych przypadkach służba cywilna może być powodem, dla którego obywatel obcego państwa otrzymuje zgodę na pobyt w Niemczech. Służba cywilna może być odbywana w różnego rodzaju placówkach socjalnych, ośrodkach opieki zdrowotnej a także w domach opieki i w pracy z młodzieżą. Mogą w niej brać udział zarówno mężczyźni, jak i kobiety, a czas jej trwania to 6-12 miesięcy. W niektórych przypadkach służba może być przedłużona do 24 miesięcy. Jest to rodzaj wolontariatu, więc osoba biorąca w nim udział nie otrzymuje pieniędzy a w zamian ma zapewnione zakwaterowanie, wyżywienie i kieszonkowe.
Historyczne zmiany
Federalna służba ochotnicza ma zastąpić od 1 lipca wolontariuszy, którzy odbywali zastępczą służbę wojskową. Zniesieniu ulegnie także obowiązkowa służba wojskowa. Obecnie w Bundeswehrze służy 240 tys. osób. W ‘nowej’ armii ma służyć 185 tys. żołnierzy zawodowych i 15 tys. ochotników. Ochotnicza służba wojskowa trwać ma od 12 do 23 miesięcy. Obie strony mogą ją wypowiedzieć w ciągu pierwszych sześciu miesięcy.
Wielu młodych Niemców jest zainteresowanych służbą zawodową. Są to zmiany historyczne, gdyż po raz pierwszy od 1955 roku, kiedy utworzono siły zbrojne RFN, obowiązek służby wojskowej ma być zniesiony.
‘Już teraz mamy pokryte zapotrzebowanie na bieżący rok w około 60 procentach’, stwierdził rzecznik ministerstwa obrony.
Natomiast zainteresowanie służbą ochotniczą jest bardzo małe. Wywołało to zaniepokojenie niemieckiego MON-u. Zmienić ma to trwająca od marca kampania reklamowa, której celem jest przekonanie Niemców do ochotniczej służby wojskowej.
www.dw-word.de
www.ftd.de
www.tvp.info



