Portugalia rządzi Europą
| 25.04.2011 | Autor: Bartek Wiśniewski | [ 0 komentarzy ] |
W tym sezonie Liga Europejska jest niezwykle emocjonująca dla kibiców
Źródło: www.everystockphoto.com/
Estadio da Luz w Lizbonie
Źródło: www.everystockphoto.com
- Wybierasz się do Portugalii?
- Zarezerwuj hotel w Portugalii
- Wynajmij samochód w Portugalii
- Podobne tematy:
- Wielkie pieniądze w europejskiej piłce - czy to moralne?
- Półfinałowe strzelanie w Lidze Europejskiej
- Piłkarskie talenty zmieniają kluby
- Portugalia - inne artykuły:
- Azulejos i Smaki Portugalii - zapraszamy na warsztaty ceramiczne
- EURO 2012 - gdzie zamieszkają finaliści? Grupy C i D
- Euro 2012 - gdzie zamieszkają finaliści? [cz.II]
Tylko hiszpański Villareal stoi na drodze portugalskich drużyn do wygrania Ligi Europejskiej w tym sezonie. FC Porto, Sporting Braga i Benfica Lizbona awansowały do półfinału.
Portugalska burza
W rewanżowych meczach ćwierćfinałowych Porto pokonało w Moskwie Spartaka 5-2, a w dwumeczu w sumie 10-3. Dominacja nowego mistrza Portugalii ani przez moment nie podlegała dyskusji. W ½ finału przeciwnikiem teamu trenera André Villas-Boas, będzie Villareal. Hiszpanie odprawili holenderskie Twente Enschede 5-1 i 3-1. O sile drużyny hiszpańskiej stanowi duet napastników: Giuseppe Rossi i Nilmar.
Braga, która w 1/16 finału pokonała poznańskiego Lecha (0-1 i 2-0), a w 1/8 słynny Liverpool (1-0 i 0-0) w ćwierćfinale zmierzyła się z Dynamem Kijów. Dzięki bramce zdobytej na wyjeździe i przy bezbramkowym remisie w Portugalii, awansowała do półfinału. Jest to nie lada wyczyn, gdyż trener portugalskiej drużyny miał do dyspozycji tylko 13 piłkarzy. Drużynę trapi plaga kontuzji, a dodatkowo 2 zawodników nie mogło zagrać z powodu żółtych kartek.
‘Wierzę, że będzie to szczęśliwa trzynastka’ - mówił przed rewanżowym meczem.
Przeciwnikiem Bragi będzie teraz Benfica, która pokonała w dwumeczu holenderskie PSV Eindhoven (4-1 i 2-2). Dojdzie więc do bratobójczego pojedynku, a lepszy awansuje do finału.
Pieniądze to nie wszystko
Portugalskie drużyny pokazują, że mimo iż nie mają gwiazd światowego formatu takich, jak Cristiano Ronaldo, Wayne Rooney czy Leo Messi, potrafią zdominować rozgrywki pucharowe. Porto wygrywa mecz za meczem, mimo że przed sezonem sprzedało największe gwiazdy - Raula Meirelesa i Bruno Alvesa. W 2010 roku odeszli także Lisandro Lopez, Lucho Gonzalez i Aly Cissokho. Benficę natomiast opuścił Angel di Maria, który przeniósł się do Realu Madryt. Mniejsze budżety klubów niż te z Ligi Mistrzów nie przeszkadzają w walce o najwyższe cele. Co więcej, obecnymi piłkarzami mistrza Portugalii interesują się już kluby angielskie i włoskie. AC Milan, Arsenal i Aston Villa chcą ściągnąć do siebie świetnie wyszkolonych technicznie Falcao i Hulka, największe gwiazdy FC Porto. Już teraz ich wartość to kilkadziesiąt milionów euro. Jest to szansa dla tych piłkarzy na trafienie do silniejszego klubu, a dla ich obecnych pracodawców, na zarobienie niemałych pieniędzy na transferze.
W tym sezonie Liga europejska stała się szansą na wybicie się dla drużyn, które nie zdołały awansować do Ligi Mistrzów lub które z niej odpadły w fazie grupowej.
Coraz bliżej finału
Pary meczów ½ finału Ligi Europejskiej, które rozegrane zostaną 28 kwietnia, a rewanże 5 maja:
Benfica Lizbona-Sporting Braga
FC Porto-Villareal
Finał rozegrany zostanie 18 maja w Dublinie.
www.igol.pl
www.pilkanozna.pl



