Woda cenniejsza niż złoto
| 16.03.2011 | Autor: Urszula Matusiak | [ 0 komentarzy ] |
ONZ szacuje, że istnieje ryzyko, iż 30 do 60% powierzchni Hiszpanii, a 12% Europy stanie się terenami pustynnymi.
Źródło: freerange
- Podobne tematy:
- Europejski Kongres Gospodarczy 2012 dobiegł końca
- Rozpoczął się IV Europejski Kongres Gospodarczy
- Europa-Chiny. Forum współpracy gospodarczej
- Cała Europa - inne artykuły:
- Starzenie się społeczeństwa - opublikowano raport
- Poznań Motor Show 2012 – relacja
- Rozpoczyna się 3 edycja konkursu na najlepszy paragon z podróży – „Paragoniada”!
Europejczycy uważają, że problem dostępu do wody dotyczy głównie narodów Afryki. Są przyzwyczajeni do masowego wykorzystania tego zasobu. Okazuje się jednak, że ten problem może dotyczyć wszystkich.
Walka o wodę
Szybki rozwój gospodarczy i rozwój rolnictwa wymaga stałego nawadniania. Stąd pomysł budowy ogromnych tam lub sieci kanałów na Nilu przez państwa afrykańskie takie jak: Egipt, Sudan czy Etiopia. Niestety dobrobyt dla jednych oznacza mniej wody dla drugich. To budzi niezadowolenie poszczególnych sąsiadów i może być początkiem konfliktu zbrojnego.
Podobna sytuacja ma miejsce na półwyspie indyjskim. Konflikt dotyczy rzek Brahmaputry i Mahanadi. W Indiach istnieje plan transferu wody z terenów zagrożonych powodziami na te, które w dole rzek cierpią na ciągłe niedostatki wody. Plan polega na połączeniu 37 rzek w system kanałów. To jednak zagraża krajom sąsiednim takim jak: Pakistan, Nepal czy Bhutan, które są uzależnione od dostępu do wody właśnie z tych rzek. Z poszczególnych przykładów wynika, że konflikty surowcowe nie tylko prowadzą do pogłębiania kryzysów, ale odnawiają konflikty regionalne.
Jak jest w Europie?
Obecnie na terytorium Europy dzieje się tak w Hiszpanii. Konflikt obejmuje regiony północne obfite w wodę oraz południowe. Na przełomie lat 2008/2009 Barcelona stanęła przed poważnym problemem braku wody. Znikoma oszczędność tego zasobu w poprzednich latach spowodowała, że zbiorniki retencyjne okazały się puste. W związku z tym Barcelona została uzależniona od dostaw wody z zewnątrz. Obecnie transportuje się ją poprzez tankowce. A to tylko jeden z wielu problemów tego typu. Eksperci twierdzą, że w Hiszpanii opady do 2020 roku zmniejszą się o 20%. Natomiast temperatura będzie nadal dwa razy wyższa od średniej światowej. Wnioski nasuwają się same, a UE je potwierdza. ONZ szacuje, że istnieje ryzyko, iż 30 do 60% powierzchni Hiszpanii, a 12% Europy stanie się terenami pustynnymi.
Rząd tego kraju stanął przed ogromnym problemem: jak pomóc rolniczym terenom południowym, których mieszkańcy już teraz rezygnują z upraw wymagających sporego dostępu do wody takich jak: owies czy pszenica.
Aby go rozwiązać stworzono plan budowy kanałów i połączeń rzecznych, mających za zadanie nawodnienie tych terenów. To natomiast wzbudziło protest regionów północnych, które ze względów politycznych nie są zainteresowane pomocą.
Podobnie jest w krajach o zbliżonym klimacie takich, jak Włochy, Cypr czy Grecja. W samych tylko Włoszech minister rolnictwa twierdzi, że koszty związane ze zmianami klimatu mogą kosztować kraj 50 mld euro rocznie.
Czy europejskie kraje będą zmuszone w przyszłości do zakupu wody z rejonów bardziej nawodnionych? Ile będzie kosztować polityka szerokiego dostępu do wody? Na te pytania nie ma jasnej odpowiedzi, ale jest pewne, że woda będzie surowcem cenniejszym niż inne. Zmarły niedawno pisarz i podróżnik Ryszard Kapuściński uważał, że XXI wiek będzie wiekiem wojny o wodę. I nie da się nie przyznać mu racji. Wydaje się bowiem jasne, iż kraje pozbawione wody będą musiały o nią walczyć za wszelką cenę.
Źródła:
1)http://ziemianarozdrozu.pl/encyklopedia/94/susze-i-pustynnienie
2)Piotr Kowalczak, „Konflikty o wodę”, wydawnictwo Kurpisz, Poznań 2007 r.
3)Ryszard Kapuściński, „Planeta Ziemia”, „Gazeta Wyborcza” 1999 r.



