I ty możesz zostać Eurostudentem!
| 03.03.2011 | Autor: Anna Waliłko | [ 0 komentarzy ] |
Anna Górska
Źródło: Anna Waliłko
- Wybierasz się do Włoch?
- Zarezerwuj hotel we Włoszech
- Wynajmij samochód we Włoszech
- Podobne tematy:
- Program Erasmus - coraz więcej studentów wyjeżdża
- Pokolenie Erasmusa na Paradzie Schumana
- E-learning i blended learning na seminarium w Warszawie
- Włochy - inne artykuły:
- Bez spodni i z dowodem do włoskiej restauracji
- Włochy: będą przepisy zabraniające zbliżania się statków wycieczkowych do wysp
- Podróż do Wenecji. Niezbędny element zaskoczenia
Studenci marzą o zagranicznych wyjazdach, lecz niewielu stać na zwiedzanie odległych zakątków świata. Jest na to sposób - program stypendialny! Cennych wskazówek udzieli studentka - Anna Górska.
Anna Górska - studentka Uniwersytetu Rzeszowskiego: Tak, studia zagraniczne stawiają przed młodym człowiekiem wiele możliwości, otwierają okno na świat. Takie wyjazdy pozwalają poznać nowych ludzi, zdobyć doświadczenie i stać się bardziej samodzielnym. Nigdy wcześniej nie wyjeżdżałam z kraju na tak długo, nie musiałam być zdana tylko na siebie, zawsze wokół mnie był ktoś bliski, na którego mogłam liczyć w trudnej sytuacji. Myślę, że tak samo ma większość uczestników programów stypendialnych. Kwestia wyjazdu i zmiany otoczenia jest czymś w rodzaju wyzwania. Co więcej, sytuacja na polskim rynku pracy nie jest dziś sprzyjająca i samo wykształcenie już nie wystarczy, by znaleźć ciekawe i dobre stanowisko. Trzeba zatem bezustannie wzbogacać swe CV, aby jak najbardziej zainteresować swoją osobą i przekonać do siebie potencjalnego pracodawcę.
Dokąd wyjechałaś i co skłoniło cię do wyjazdu?
Wybrałam Włochy, dokładnie Rzym. Nigdy wcześniej nie byłam w tym kraju, więc przy wyborze miejsca kierowałam się chęcią poznania nowej kultury, zaznajomienia się z językiem oraz zwiedzenia atrakcji turystycznych tego państwa. Młode osoby nie mające stałej pracy, generalnie nie mogą pozwolić sobie na to, aby zwiedzić najpopularniejsze kraje Europy. Program Erasmus okazał się prawdziwą szansą. Nie tylko mogłam podróżować, zaznajamiać się z nieznanymi dotąd regionami, ale także jednocześnie studiować. Gdybym nie dała rady pogodzić studiów z wyjazdem, na pewno bym nie zaryzykowała.
Jakie warunki należy spełnić, aby zakwalifikować się do udziału w programie Erasmus?
Przede wszystkim należy mieć średnią ocen co najmniej 4.0, poza tym wymagana jest pozytywna opinia opiekuna roku oraz dobrze jest znać jakiś język obcy. Oczywiście najbardziej pożądana jest znajomość języka kraju, do którego się udajemy, ale niestety rzadko kiedy zdarza się student płynnie mówiący po włosku, francusku czy turecku. W związku z tym od uczestnika programu stypendialnego oczekuje się biegłej znajomości angielskiego.
Czy na zagranicznej uczelni studiuje się dokładnie ten sam kierunek co na polskiej?
Nie do końca jest to ten sam program nauczania, gdyż czasami przedmioty na nowej uczelni są odmienne niż te na uczelni polskiej, ale właśne dlatego jest to ciekawe. Zazwyczaj przedmioty na naszych uniwersytetach są bardziej skomplikowane, być może i o wiele trudniejsze. Wydaje mi się, że w Polsce programy kształcenia obejmują konkretne przedmioty w sposób bardziej szczegółowy. Od studenta w naszym kraju oczekuje się perfekcyjnej znajomości danego zagadnienia, podczas gdy za granicą stawia się na ogólne zrozumienie wykładanej problematyki. Poza tym oferta kształcenia w poszczególnych państwach jest na pewno w dużym stopniu uzależniona od sytuacji społeczno – gospodarczej. Na podstawie własnych doświadczeń mogę śmiało powiedzieć, że w Polsce istnieje zapotrzebowanie na zawody, które stają się już mniej popularne za granicą, chociażby w Niemczech czy właśnie we Włoszech. W związku z tym młodzi ludzie planując swą karierę, decydują się podjąć akurat te studia, które wiążą się z ich przyszłą pracą, zatem czasami ciężko jest znaleźć identyczny kierunek na zagranicznej uczelni.
Czy każdy otrzymuje taką samą sumę pieniędzy?
Nie, wszystko zależy od tego ile osób z danego kierunku zakwalifikuje się do programu. Niestety niekiedy może być to problem. Jeżeli student decyduje się na wyjazd do drogiego kraju, typu Włochy to ciężko jest się utrzymać i jednocześnie pozwolić sobie na rozrywkę czy zwiedzanie, mając do dyspozycji jedynie przydzielone przez uczelnie stypendium. W takiej sytuacji konieczne jest podjęcie pracy. Tak też było w moim przypadku.
Rzym to jedna z najdroższych stolic europejskich, czy wsparcie finansowe programu było adekwatne to kosztów utrzymania się?
Jeśli chodzi o mnie to tak, wystarczało mi to na opłatę mieszkania, żywność i komunikację miejską. Jednak nie mogłam sobie pozwolić na rozrywkę, zwiedzanie, czy większe zakupy. Zdecydowałam się więc poszukać dorywczej pracy i muszę przyznać, że udało mi się ją znaleźć bardzo szybko. Nie żałuję, gdyż umożliwiło mi to lepsze poznanie kraju, a nawet wycieczki poza granice Włoch.
Z jakimi trudnościami borykałaś się na początku pobytu w Rzymie?
Ze względu na to, że Rzym jest ogromny ciężko było mi się odnaleźć, ale bardzo szybko nauczyłam się poruszać po mieście. Dodatkowym problemem była na pewno komunikacja. Wprawdzie w Rzymie ludzie porozumiewają się za pomocą kilku języków, ale jednak przełamanie tej bariery było początkowo sporym kłopotem. Poza tym, jak już wcześniej wspomniałam, to był mój pierwszy wyjazd bez najbliższych na tak długo, na pewno więc bałam się tego, że będę musiała we wszystkich sytuacjach radzić sobie sama.
A co z barierami językowymi? Język włoski jest dość oryginalny, czy uczyłaś się go wcześniej?
Zorganizowano bezpłatny kurs języka włoskiego dla uczestników programu Erasmus, który był przeprowadzony w jednej z rzeszowskich szkół językowych. To jest bardzo dobry pomysł, bo nie tylko umożliwia wyjazd na studia za granicę, ale także daje szansę na to, żeby zacząć uczyć się czegoś nowego. Po powrocie zaczęłam myśleć o włoskim bardziej poważnie – zastanawiam się, czy nie zapisać się na kolejny kurs, aby nie zaprzepaścić umiejętności zdobytych we Włoszech. Sądzę, że gdyby nie program Erasmus nigdy nie pomyślałabym o nauce języka włoskiego, pewnie bardziej skupiałabym się na angielskim czy niemieckim, które w Polsce są znacznie bardziej popularne.
Czy starałaś się znaleźć pracę po powrocie do Polski? Czy wyjazd w jakiś sposób Ci w tym pomógł?
Tak, fakt wyjazdu bardzo mi pomógł. Pracodawcy cenią osoby, które mieszkały przez jakiś czas za granicą. To świadczy o zaradności, odpowiedzialności i umiejętności radzenia sobie ze stresem i problemami. Każdy szef chciałby, by jego pracownik odznaczał się takimi cechami.
Sądzisz zatem, że osoby wyjeżdżające za granicę mają większe szanse na rynku pracy?
Zdecydowanie tak. Na pewno jest to urozmaicenie CV i dodatkowy atut potwierdzający zdobyte doświadczenie.
Czy nie myślałaś o pozostaniu w Rzymie na stałe?
Myślałam, ale musiałam wrócić do Polski na obronę pracy licencjackiej, gdyby nie to, pewnie zostałabym tam i podjęła pracę, a po opanowaniu języka rozpoczęła jakieś studia. Niewykluczone, że kiedyś tam jeszcze powrócę, może zatrzymam się tylko na jakiś czas, a może zamieszkam na stałe. Wszystko zależy od tego, czy znajdę odpowiednią pracę w Polsce.
Dziękuję za rozmowę.



