NATO krytykuje rosyjską armię
| 22.02.2011 | Autor: Daniel Fraid | [ 0 komentarzy ] |
Współpraca między NATO a Rosją to mżonka? Wikileaks ujawnia nowe niewygodne fakty.
Źródło: Wikimedia Commons
Ivo Daalder, amerykański ambasador przy NATO
Źródło: Wikimedia Commons
- Podobne tematy:
- Zoran Milanović nowym premierem Republiki Chorwacji
- Chcesz zostać attaché lub ambasadorem? Dołącz do Akademii Młodych Dyplomatów!
- Muammar Kaddafi nie żyje
- Cała Europa - inne artykuły:
- Najbezpieczniejsze auta roku 2011 - podsumowanie EuroNCAP
- 25. urodziny Erasmusa!
- Wirus Schmallenberg atakuje Europę
Rosyjska armia jest słaba, przestarzała, morale jest niskie – to tylko część konkluzji oficerów NATO.
NATO analizuje ćwiczenia
Dziennikarze z niemieckiego „Die Welt” dotarli do informacji, jakoby NATO od kilku lat bacznie śledziło poczynania rosyjskiej armii. Taką tezę potwierdzają przecieki z Wikileaks. Specjaliści z Paktu Północnoatlantyckiego są zdania, iż „Siły Zbrojne Federacji Rosyjskiej walczą głównie z własnymi słabościami, takimi jak przestarzały sprzęt, niskie morale i starzejący się korpus oficerski”, ujawnia „Die Welt”. Według gazety, w 2009 roku dwa razy, w sierpniu i wrześniu, przy pomocy służb wywiadowczych i satelitów szpiegowskich, NATO obserwowało największe od 1989 roku rosyjskie manewry Ładoga-2009 i Zapad-2009. Owe manewry zostały przeprowadzone w pobliżu granic Federacji Rosyjskiej i Białorusi z krajami NATO, co wzbudziło wiele kontrowersji we wschodnich państwach UE. 23 listopada 2009 roku odbył się briefing z udziałem członków Rady NATO, na którym przedstawiono ocenę sytuacji. "Według niej rosyjska armia walczyła przede wszystkim sama ze sobą" - pisze "Die Welt"
.
Główne problemy w rosyjskiej armii
"Ćwiczenia pokazały, że Rosja ma tylko ograniczone zdolności do przeprowadzania operacji z udziałem lotnictwa oraz jest zdana na stary i wadliwy sprzęt. Rosjanie nie mogą działać w każdych warunkach pogodowych. Brakuje strategicznych zdolności transportowych" - cytuje dziennik poufne dokumenty. Kolejnym „grzechem” mają być złe relacje pomiędzy wojskowymi, „bolączką rosyjskiego wojska są również słabe więzi koleżeńskie między żołnierzami i starzejący się korpus oficerski, który nie potrafi działać elastycznie”. Na podstawie przecieków z Wikileaks, dziennikarze wysuwają ciekawą tezę o faktycznych możliwościach bojowych rosyjskiej armii – „Rosja nie jest w stanie zareagować jednocześnie na dwa mniejsze konflikty, rozgrywające się w różnych miejscach i nie jest zdolna do dużych konwencjonalnych operacji”.
Niewygodny sojusznik NATO?
Słabość wojska Federacji Rosyjskiej wzbudza niepokój wśród specjalistów NATO. Według nich, „mierne konwencjonalne możliwości prowadzą do tego, że Rosja jest zdana na taktyczną broń nuklearną, nawet w konfliktach lokalnych i regionalnych”. Ivo Daalder, amerykański ambasador przy NATO, miał informować w tajnych depeszach administrację w Waszyngtonie o podziałach wewnątrz Sojuszu. „Litwini i Norwegowie byli zdania, że manewry powinny mieć wpływ na militarne planowanie NATO. Polska, Czechy, Rumunia i kraje bałtyckie przedstawiły nawet projekt dokumentu, w którym żądały bardziej intensywnego dialogu wewnątrz NATO”. Sekretarz generalny Sojuszu uznał rosyjskie ćwiczenia za działanie "prowokujące i nieodpowiednie", bo Rosjanie złamali zasady dotyczące dopuszczenia obserwatorów NATO. „Wielu sojuszników skrytykowało NATO za brak odpowiedniej reakcji na rosyjskie manewry wojskowe, które - zdaniem niektórych członków Sojuszu - miały na celu zachwianie solidarnością wśród sojuszników”, napisał.



