Van Rompuy: wspólna waluta wymaga zacieśniania strefy euro
| 11.02.2011 | Autor: Sylwia Jasek | [ 0 komentarzy ] |
„Wspólna waluta jest silna, kiedy silne są jej podstawy i nie ma zbytnich różnic w strefie euro. Jest zatem logiczne, że współpracujemy, bo mamy wspólną walutę.” - powiedział przewodniczący Rady Europejskiej Herman Van Rompuy
Źródło: stock.xchng
- Chcesz pozyskać fundusze unijne?
- Złóż zapytanie ofertowe! >>
- Podobne tematy:
- Nasi rywale na Euro 2012 - reprezentacja Czech
- Rozpoczął się IV Europejski Kongres Gospodarczy
- Euro albo złotówka – czy Polacy mogą jeszcze wybierać?
- Unia Europejska - inne artykuły:
- Europejski Plan Odbudowy Gospodarczej - bliżej wyjścia z kryzysu?
- Staż dziennikarski w Parlamencie Europejskim
- Strategia Lizbońska - liberalizacja telekomunikacji i polityki transportowej
Przewodniczący Rady Europejskiej, Herman Van Rompuy, powiedział na koniec szczytu UE, że wspólna waluta zmusza do większej niż dotychczas harmonii polityk gospodarczych w strefie euro.
Wspólna waluta zmusza do zintegrowania polityk gospodarczych
Na ostatniej konferencji prasowej, jaka miała miejsce na szczycie UE, Van Rompuy oświadczył, że zmiany, które się szykują, oznaczają „rewolucję”.
Przewodniczący Rady Europejskiej powiedział: „Chodzi o coś specjalnego: wzmocnienie koordynacji polityk gospodarczych w gronie 17 krajów strefy euro, a nie 27 krajów Unii Europejskiej. Jak się ma wspólną walutę, to jest jasne, że potrzeba więcej konwergencji i więcej koordynacji.” Dodał również: „Wspólna waluta jest silna, kiedy silne są jej podstawy i nie ma zbytnich różnic w strefie euro. Jest zatem logiczne, że współpracujemy, bo mamy wspólną walutę.”
Tymi słowami Van Rompuy poparł propozycję Francji i Niemiec dotyczącą „nowego zarządzania gospodarczego”, które ma służyć osiągnięciu „nowej jakości koordynacji polityki gospodarczej w strefie euro”. Ma to sprzyjać większej harmonii w politykach oraz obszarach, które bezpośrednio wpływają na konkurencyjność, jak głoszą wnioski końcowe przyjęte przez wszystkich szefów 27 państw i rządów.
Propozycje wspólnych działań zostaną określone już w marcu
Do marca Van Rompuy wraz z szefem Komisji Europejskiej - Jose Barroso ma przygotować raport, w którym będą zawarte propozycje dotyczące rozwijania gospodarki w krajach strefy euro. Przewodniczący przypuszcza, że w połowie marca w Brukseli spotka się 17 przywódców eurogrupy, natomiast następne kroki będą już uzgadniane w gronie 27. przedstawicieli.
Van Rompuy twierdzi, że: „polityczne zobowiązanie trzeba teraz przełożyć na praktykę: w jakich obszarach, jakimi narzędziami, w jakich granicach.” Zapewnił również, że do działań zostaną włączeni również przywódcy zainteresowanych krajów spoza strefy euro. Barroso dodał, że „kto nie idzie na przód, ten się cofa”, a integracja eurogrupy ma postępować zgodnie z traktatem. Uważa on, że wspólnotowy wymiar Unii Europejskiej nie ucierpi na tym.
4 lutego 2011 roku przywódcy Francji i Niemiec zapowiedzieli koncept integracji strefy euro pod nazwą „paktu na rzecz konkurencyjności”, co planują osiągnąć przez zbliżanie niejednomyślnych gospodarek europejskich poprzez reformy strukturalne. Te działania mają poprawić pozycję konkurencyjną strefy euro oraz wzmocnić zaufanie rynków finansowych do wspólnej waluty. Szczegóły zarządzania gospodarczego nie zostały jeszcze omówione, jednak dyplomaci niemieccy uważają, że skoro oni ponoszą ciężar ratowania zadłużonych państw eurogrupy, to mogą dyktować warunki. Wspomnieli o pomysłach, które dobrze się sprawdzają w gospodarce niemieckiej, czyli o wprowadzeniu do konstytucji zapisu, który obliguje rząd do utrzymania zadłużenia poniżej pewnego poziomu, dostosowaniu systemów emerytalnych do sytuacji demograficznej czy zrównania różnic w kosztach płac.
Źródło:: „Dziennik Gazeta Prawna”



