Wyspa Réunion - europejska enklawa na Oceanie Indyjskim
| 07.02.2011 | Autor: Dagmara Ikiert | [ 0 komentarzy ] |
Kąpiel w Oceanie z żółwiem morksim? Na Réunion całkiem możliwa!
Źródło: Wikimedia Commons
Egzotyczne, kolorowe kwiaty i owoce znaleźć można w każdym ogrodzie
Źródło: Wikimedia Commons
Piton de la Fournaise - ciągle czynny wulkan
Źródło: Wikimedia Commons
Rybacy o zachodzie słońca nad Oceanem
Źródło: Wikimedia Commons
Wielkie kotły lodowcowe to wspaniałe miejsce na górskie wyprawy
Źródło: Wikimedia Commons
- Wybierasz się do Francji?
- Zarezerwuj hotel we Francji
- Wynajmij samochód we Francji
- Podobne tematy:
- Ochryda - perły w Perle Macedonii
- Polska Pięknieje i Eurolider – głosuj na swoich faworytów
- Kryzys finansowy a plany wakacyjne Europejczyków
- Francja - inne artykuły:
- Wybory parlamentarne w Grecji - co dalej?
- Francuzi zadecydowali - Francois Hollande nowym prezydentem Francji
- Wybory prezydenckie we Francji - pierwsza tura dla Hollande'a
Jeżeli szukasz nietypowego pomysłu na egzotyczne, lecz europejskie wakacje, koniecznie wybierz się na wyspę Réunion - magiczny, francuski departament oblany wodami Oceanu Indyjskiego.
Ciężka walka o wdrożenie francuskiej tożsamości
Kiedy wysiadam z samolotu na lotnisku w St.Denis i podaję policjantowi w punkcie kontroli dokumentów mój dowód osobisty, ze zdziwieniem pyta mnie o paszport i wizę. Z jeszcze większym zdziwieniem przyjmuje opornie do wiadomości, iż Polska jest częścią Unii Europejskiej, a zatem mogę wjechać na teren Francji na podstawie jedynie dowodu. Zniesmaczony oddaje mi dokument, ponaglając do odejścia od okienka, wyrzucając z siebie: "Ale tutaj jest Réunion, a nie Francja!" Takie przekonanie panuje wśród większości mieszkańców tej magicznej wyspy, która nie tyle znajduje się pod francuskim wpływem, co stanowi jej nierozerwalną część jako departament zamorski (Département d'outre mer - DOM). Jednak pytając wyspiarzy o to kim są, usłyszymy zapewne, że Réunionnais - lub Kreolami. Praktycznie nikt nie określa się mianem Francuza z wyjątkiem ludności, która napłynęła tu po roku 1946, bezpośrednio z Francji kontynentalnej. Na wyspie panuje również prosta dialektyka Réunion - Metropolia (czyli Francja w naszym rozumieniu), narzucona przez Francuzów w celu zastąpienia mało patriotycznego podziału Réunion - Francja.
Egzotyka w europejskim wydaniu
Mimo bardzo lokalnej tożsamości mieszkańców wyspy, Réunion z punktu widzenia politycznego, ekonomicznego oraz częściowo kulturowego stanowi przedłużenie Francji, a tym samym część składową Unii Europejskiej. Obowiązuje francuskie, a co za tym idzie również europejskie prawo. Płaci się w Euro. Wdrażane są zasady europejskiego szkolnictwa, a językiem wykładowym na każdym poziomie nauczania jest francuski. Co najciekawsze, na Réunion przy dużej dawce dobrej woli można przyjechać na popularną wymianę Erasmus, jako iż teoretycznie jest to nadal UE. Wyspa korzysta również z unijnych programów pomocy, które sprawiły, iż Réunion rozwinęło się w ciągu kilku ostatnich lat znacznie bardziej, niż inne wyspy archipelagu Maskarenów. Dzięki dofinansowaniu z funduszy UE utworzono system nowoczesnych dróg nadmorskich oraz wprowadzono wiele udoskonaleń chroniących wyspę przed nawiedzającymi ją co roku, w porze letniej (listopad - luty), huraganami. Dzięki tym rozwiązaniom, praktycznie przestało się słyszeń na Réunion o ofiarach śmiertelnych tajfunów czy poważnych stratach materialnych, które nadal są na porządku dziennym np. na pobliskim Mauritiusie czy Seszelach. Najciekawszym zjawiskiem są jednak... otwarte granice. Zgodnie z układem z Schengen, obywatele państw UE mają prawo wolnego wjazdu na Réunion, tak samo jak na terytorium Francji kontynentalnej. Jest to dość kontrowersyjna kwestia, często dyskutowana wśród regionalnych polityków, którzy nie do końca zgadzają się na to, iż łatwiej jest na Réunion przyjechać z oddalonej o prawie 9 tys. km Polski, niż z sąsiadujących Seszeli.
Wulkan, wanilia i żółwie
Wyspa, której w większości klifowe wybrzeże oblewają błękitne fale Oceanu Indyjskiego ma jedynie 2512 km². Dzięki temu, zmotywowani eksploratorzy mogą objechać ją w całości nawet w jeden dzień. System doskonałych dróg nadbrzeżnych umożliwia sprawne (w teorii) poruszanie się między największymi ośrodkami miejskimi. W teorii, ponieważ blokada autostrady w postaci wypadku drogowego lub wybuchu wulkanu (!), przerywa cyrkulację nawet na kilka tygodni w przypadku katastrof naturalnych, zmuszając wyspiarzy do nadrabiania setek kilometrów. Transport publiczny, również międzymiastowy, zapewniają tzw. żółte autobusy, których pasażerowie sygnalizują swoją chęć wysiadki poprzez... klaskanie. Na Réunion warto jednak pomyśleć o wynajęciu samochodu, ponieważ wiele fascynujących miejsc jest trudno dostępnych jeżeli nie jest się zmotoryzowanym.
Północ wyspy wraz ze stolicą St. Denis to centrum gospodarcze i polityczne. W największym mieście Réunion najciekawszą atrakcją są stare, kolonialne wille oraz obiekty kultu najróżniejszych wyznań, od chrześcijańskich kościołów przez meczety, na buddyjskich świątyniach skończywszy. Na zachodzie natomiast znajduje się ekskluzywna baza turystyczna z głównymi ośrodkami w St.Gilles-les-bains oraz Boucan Cannot. Jest to oaza dla surferów oraz osób lubujących się w pobytach wypoczynkowych w szykownych hotelach położonych nad samym brzegiem Oceanu. Przepiękne zachody słońca oraz możliwość popływania z żółwiami w urokliwych zatoczkach to atrakcje, za które bogaci Francuzi są w stanie zapłacić naprawdę dużo. To jednak południe oraz wschód wyspy są najdzikszymi zakątkami, nęcącymi bujną, tropikalną roślinnością oraz nienaruszonymi ręką człowieka wybrzeżami. Zielone poletka trzciny cukrowej porastają zbocza górskie, które oferują mnogość szlaków turystycznych. W centrum wyspy wspinają się bowiem szczyty okalające cztery główne cyrki polodowcowe o ciekawych formach górskich, zachęcających do długich wędrówek. W okolicach miejscowości St. Rose zachwycić można się ciągle czynnym wulkanem (Piton de la Fournaise), który przynajmniej raz w roku daje o sobie znać, wypluwając olbrzymie ilości czerwonej lawy, która powoli spływa do morza, zapewniając widoki, o które ciężko w Europie. Na wschodzie można również upoić się aromatyczną wanilią, która właśnie w tym regionie świata rozpoczęła swoją międzynarodową karierę, po odkryciu metody sztucznego zapłodnienia tej meksykańskiej rośliny przez jednego z mieszkańców Réunion. Leśne uprawy oraz przetwórnie dostarczają niezapomnianych zapachowych wrażeń, dodatkowo potęgując magiczną aurę otaczającą wyspę.



