Brugia - flamandzka Wenecja
| 26.01.2011 | Autor: Aleksander Andrzej Plewa | [ 0 komentarzy ] |
Centrum Brugii - przepiękny staw z sąsiadującym zamkiem Minnewater
Źródło: własne
Kanały - najszybszy środek transportu w centrum Brugii
Źródło: własne
Wieża Belfry górująca nad całym centrum miasta
Źródło: własne
- Wybierasz się do Belgii?
- Zarezerwuj hotel w Belgii
- Wynajmij samochód w Belgii
- Podobne tematy:
- Studia europejskie na najwyższym poziomie - Kolegium Europejskie
- Bruksela w 2 godziny - Magritte i jego obrazy
- Big Ben z poliestru? Mini – Europa w belgijskiej stolicy
- Belgia - inne artykuły:
- Atrakcje Belgii - (nie)wszystkie muzea Antwerpii
- Atrakcje Brukseli - pub Delirium
- Polonista w Brukseli. Polsko-Belgijskie Studia Stosowane na UW
Gdyby ktoś zapytał, jakie jest dla Ciebie najromantyczniejsze miasto na Ziemi, bez wahania stwierdziłbyś, że to Paryż bądź Wenecja. A co byś powiedział na połączenie ich obu w jedno? Może Brugia?
Brugia - dwa w jednym
Jak dotąd, nie miałem jeszcze okazji odwiedzenia wcześniej wspomnianych, najbardziej romantycznych miast świata, ale na szczęście miałem możliwość zwiedzić belgijską Brugię. Miejscowość ta jest połączeniem Paryża poprzez niesamowity urok i sielankową atmosferę, z włoską Wenecją poprzez wijące się przez całe miasto romantyczne ceglane kanały. Jednak to, co różni Brugię od wyżej wspomnianych miast, to fakt, że jest ona o wiele bardziej kameralna, przez co wcale nie traci, ale jeszcze więcej zyskuje.
Powrót do przeszłości
Jeśli marzyłeś kiedyś, by cofnąć się do średniowiecza, czasów rycerzy i królów, Brugia jest na to doskonałym miejscem. Obecnie całe centrum miasta znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO jako jedna z najpiękniej zachowanych, średniowiecznych dzielnic. Gdzie się nie obejrzeć, wszędzie widać nienaruszoną architekturę z dawnych czasów. „Zatrzymanie w czasie” całego centrum, było możliwe poprzez bardzo wczesne, bo zastosowane już w XVII wieku, zabiegi mające na celu przyciągnięcie do upadającego wówczas miasta turystów.
Zwiedzając flamandzką Wenecję, bo tak się zwykło nazywać to belgijskie miasto, koniecznie trzeba przepłynąć się miejskimi kanałami, by poczuć niezapomnianą, zwłaszcza o zachodzie słońca, romantyczną melancholię. Nie sposób też ominąć niebywałej atrakcji, jaką jest wejście na wieżę Belfry, na szczycie której czeka na nas widok na całe średniowieczne miasto. Po wyczerpującym zwiedzaniu obowiązkowym przystankiem jest jeden z tysiąca w Brugii, jak i całej Belgii, sklep z czekoladą. Ten znany na całym świecie belgijski narodowy przysmak, stanowi przysłowiową wisienkę na torcie po udanym dniu zwiedzania, co gwarantuje wizyta w Bruges (flam. Brugia).
Brugia? Gdzie to jest?
Do Brugii z Polski można dostać się bardzo łatwo i szybko. Możliwe są tanie loty z Wrocławia lub z Krakowa do miasta pod Brukselą, Charleroi. Stamtąd jedynie 2 godziny pociągiem i jesteśmy już na miejscu. Warto tutaj wspomnieć, że po drodze można wstąpić do stolicy UE - oba miasta dzieli nieduża odległość.
Jeśli chodzi o ceny w Brugii, to nie mam dobrych informacji. Niemal całe miasto jest nastawione na turystów, których zwłaszcza w weekendy jest co nie miara. Dlatego też wszystkie ceny znacznie odbiegają, choćby od tych, jakie są w Brukseli.



