Dacia - rumuński fenomen
| 26.01.2011 | Autor: Dagmara Ikiert | [ 1 komentarz ] |
Pierwszy model - Dacia 1100
Źródło: Wikipedia
Dacia Logan - najlepiej sprzedający się model
Źródło: Wikipedia
- Wybierasz się do Francji?
- Zarezerwuj hotel we Francji
- Wynajmij samochód we Francji
- Chcesz pozyskać fundusze unijne?
- Złóż zapytanie ofertowe! >>
- Podobne tematy:
- Targi motoryzacyjne Genewa 2012 – zapowiedź
- 8 zasad wypożyczania samochodu podczas zagranicznych wakacji
- Ekopodatkiem w kierowców
- Francja - inne artykuły:
- Wybory parlamentarne w Grecji - co dalej?
- Francuzi zadecydowali - Francois Hollande nowym prezydentem Francji
- Wybory prezydenckie we Francji - pierwsza tura dla Hollande'a
Kiedy w 1999 roku francuska spółka Renault przejmowała podupadającą Dacię, nikt nie spodziewał się tak ogromnego sukcesu rumuńskich samochodów.
Krótka historia jednego z największych fenomenów samochodowych świata
Dacia należy do francuskiego potentata Renault, a dokładnie 99,43% jej akcji, już od prawie 12 lat. Po przejęciu bankrutującej marki, szefostwo Renault podjęło decyzję o zachowaniu oryginalnej nazwy, pochodzącej od historycznej krainy w Europie Południowo-Wschodniej, odpowiadającej dzisiejszej Rumunii. Zdecydowano nie włączać samochodów Dacii bezpośrednio do asortymentu francuskiego. Zarząd nie chciał sygnować rumuńskich pojazdów francuską marką, aby uniknąć sytuacji, w której w razie niepowodzenia projektu, renoma Renault miałaby ucierpieć. Najprawdopodobniej Francuzi bardzo dziś żałują asekuratywnej decyzji, zważywszy na światowy sukces Dacii. Renault dogłębnie zreformował proces produkcji oraz całą koncepcję wyposażenia rumuńskich samochodów. Inwestycja ponad miliarda euro w modernizację przyczyniła się do odnowienia i rozwoju położonej niedaleko Bukaresztu fabryki w Pitesti oraz utworzenia nowatorskiego programu Renault Technologie Roumanie (RTR) i Renault Design Central Europe.
Rumuńska misja - nowy samochodów na każdą kieszeń
Wchodząc do każdego salonu samochodowego, odnajdziemy w nim najdroższe, najbardziej luksusowe modele, przy których zazwyczaj kręci się jedynie garstka ciekawskich oraz te znajdujące się w zasięgu możliwości finansowych przeciętnego Kowalskiego. Do tej ostatniej grupy należy bezapelacyjnie Dacia, której stoiska są oblegane na każdym pokazie samochodowym. W Rumunii, zwanej DaciaLandem, marka ta to już nie tylko samochód, a prawdziwa instytucja - jeździ nią policja czy większość firm taksówkarskich. Służbówki, terenówki czy auta prywatne, stare, nowe, tradycyjne lub nowoczesne. Dacię można spotkać na każdym kroku. Nie jest to zaskakujące, gdyż przyjmuje się, iż 1/3 wszystkich sprzedawanych w Rumunii pojazdów to właśnie Dacie. Z kolei w DaciaTown, czyli w Pitesti, ponad 50% mieszkańców z 32 tys. populacji zatrudnionych jest w fabrykach rumuńskiego monopolisty samochodowego.
Co sprawia zatem, że Dacia jest samochodem, na który pozwolić może sobie praktycznie każdy? Przede wszystkim system produkcji oparty jest nie na robotyce, a na pracy człowieka. W Rumunii jest to doskonale sprawdzająca się technika, jako iż siła robocza jest względnie tania (przeciętny technik zarabia około 500 euro miesięcznie, co w kraju Drakuli jest wynagrodzeniem bardzo przyzwoitym), a przy tym bardzo wydajna. Jak podkreśla Gérard Detourbet, dyrektor programu Entry Renault, konstruktorzy mają za zadanie zostawiać tylko to, co niezbędne w każdym nowym modelu. Zrezygnowanie z wyszukanej elektroniki oraz różnych fikuśnych gadżetów pozwala na stworzenie samochodów tanich oraz niepsujących się. Firma oszczędza również na procesie standaryzacji części różnych modeli. Na przykład terenowy Duster posiada aż 50% wspólnych części z osobowym modelem Logan czy popularnym Renault Clio.
Podbój rynków rozwijających się
Dacia pierwotnie zaprojektowana została, przede wszystkim, dla rynków wschodzących, pierwszy model Dacia Logan sedan został wyceniony na 5000 euro i rozszedł się niczym ciepłe bułeczki w takich krajach, jak Maroko, Indie czy Iran. Dziś nie sposób, przechadzając się ulicami orientalnego Fezu czy Marakeszu, nie napotkać jednego z modeli rumuńskiej marki. Moi znajomi Marokańczycy chwalą sobie te auta za niezawodność, dzięki której sprawdzają się one nawet na bardzo trudnych górskich czy pustynnych drogach. Faktem jest, iż w ciągu pięciu ostatnich lat sprzedanych zostało ponad 1,25 miliona egzemplarzy, a w 2009 roku Dacia mogła pochwalić się kolejny raz z rzędu dwucyfrowym wzrostem. Jej sprzedaż podniosła się ponad trzykrotnie od 100.000 do 311.874 w ciągu ostatnich pięciu lat. Dacia stała się jednak ofiarą własnego sukcesu, czas oczekiwania na nowy egzemplarz wynosi ponad 6 miesięcy, mimo iż z taśm produkcyjnych w Pitesti jeden samochód zjeżdża co 55 sekund!
Zobacz również francuskojęzyczny reportaż o Dacii




Firma Handlowa Smętek |
2011-02-01, 11:49
Dacia szybko się rozwija, aż szkoda pomyśleć, że kiedyś też mieliśmy swoje marki w branży motoryzacyjnej.