Polacy przeciwko euro? Najnowsze badania statystyczne
| 13.09.2010 | Autor: Marta Siekierska | [ 1 komentarz ] |
Pierścień zewnętrzny - poinformowanie o euro, Pierścień wewnętrzny - poparcie dla euro, Źródło Ipsos/MF
Źródło: http://www.mf.gov.pl
Korzyści z wprowadzenia euro w Polsce, Źródło: Ipsos/MF
Źródło: http://www.mf.gov.pl
Obawy przed wprowadzeniem euro w Polsce
Źródło: http://www.mf.gov.pl
Stosunek Polaków do wprowadzenia euro. Źródło: Ipsos/MF
Źródło: http://www.mf.gov.pl
- Wybierasz się do Polski?
- Zarezerwuj hotel w Polsce
- Wynajmij samochód w Polsce
- Podobne tematy:
- Nasi rywale na Euro 2012 - reprezentacja Czech
- Julia Tymoszenko - czy można pomóc byłej premier Ukrainy?
- Rozpoczął się IV Europejski Kongres Gospodarczy
- Polska - inne artykuły:
- Studia europejskie na najwyższym poziomie - Kolegium Europejskie
- Zostań specjalistą ds. innowacji - zapraszamy na szkolenie!
- Europejski Kongres Gospodarczy 2012 dobiegł końca
We wrześniowym Monitorze opublikowano dane statystyczne na temat wprowadzenia euro do Polski. Jakie nastroje panują wśród naszych rodaków wobec nowej waluty?
Obawy Polaków
Czego obawiamy się po wprowadzeniu nowej waluty? Większość z nas, boi się o:
- załamanie się swojej sytuacji finansowej,
- wzrost cen,
- wysokość ubóstwa,
- powolne oswajanie się z nowymi monetami i banknotami.
Korzyści z przewalutowania
Mniejszy odsetek badanych widzi pozytywy w zmianie waluty. Jeżeli jednak mają oni wymienić dobre strony, są to między innymi:
- wyższy poziom handlu zagranicznego,
- ułatwienia w płatności podczas podróży zagranicznych,
- rozwój turystyki.
Kiedy chcemy wprowadzenia euro?
Około 44% ankieterów chce wprowadzenia euro za jakiś czas, od kilku do kilkudziesięciu lat. 23% zaznaczyło opcję "nigdy", a 16% "trudno powiedzieć".
Niedoinformowanie
Według badań, co piąty Polak czuje się niedoinformowany w sprawie wprowadzenia euro. Nie wiemy, jakie korzyści czy straty nas czekają.
Więcej informacji znajdą państwo pod adresem
źródło: www.mf.gov.pl




Paweł
2010-09-13, 20:49
Słabiutki tekst. Szkoda, że nie pojawiła się np. opinia socjologa na ten temat.