Szokująca wypowiedź Irvinga: Polskie władze zrobiły z Auschwitz Disneyland!
| 13.09.2010 | Autor: Dominika Pietrzyk | [ 3 komentarze ] |
David Irving wybiara się z wizytą do Polski.
Źródło: Wikipedia.pl
"Komory gazowe w Auschwitz zbudowali po wojnie Polacy"- twierdzi Irving.
Źródło: Wikipedia.pl
- Wybierasz się do Polski?
- Zarezerwuj hotel w Polsce
- Wynajmij samochód w Polsce
- Podobne tematy:
- Byłam sekretarką Goebbelsa
- Ilse Aschner: ‘Tu jest Austria. Tutaj wszystko wymaga więcej czasu’
- Francuska kolej przeprasza za swój udział w Holokauście
- Polska - inne artykuły:
- Studia europejskie na najwyższym poziomie - Kolegium Europejskie
- Zostań specjalistą ds. innowacji - zapraszamy na szkolenie!
- Europejski Kongres Gospodarczy 2012 dobiegł końca
David Irving, brytyjski historyk oskarżony o kłamstwo oświęcimskie, w wywiadzie udzielonym „Daily Mail”, zarzuca Polsce traktowanie byłego obozu hitlerowskiego jako „maszynki do drukowania pieniędzy”.
Kłamstwo oświęcimskie
Irving to autor licznych książek poświęconych II wojnie światowej. Znany jest przede wszystkim z głoszenia kontrowersyjnych opinii na temat działań Hitlera, pogromu Żydów czy liczby ofiar nazistowskiej zagłady. Naukowiec twierdzi m.in., że "komory gazowe w Auschwitz zbudowali po wojnie Polacy", a "więźniowie w obozach koncentracyjnych nie byli zabijani, tylko umierali na tyfus". Rewelacje te głosił m.in. na wykładach w Austrii, gdzie w 1989 roku był gościem. 17 lat później, po długotrwałym śledztwie austriackiej prokuratury, sąd w Wiedniu skazał go na 3 lata pozbawienia wolności. I choć na sali rozpraw historyk przekonywał, iż zmienił już swe poglądy, trafił do więzienia.
Po przedterminowym wyjściu z więzienia, David Irving nie zaprzestał głoszenia szokujących tez. W 2007 roku został usunięty przez organizatorów z 52. Międzynarodowych Targów Książki w Warszawie. W swych publikacjach niejednokrotnie posługiwał się antypolskimi teoriami, które swą niedorzecznością rażą nie tylko renomowanych historyków, ale także żyjących jeszcze uczestników wojennych wydarzeń.
Irving w Polsce - śladami historii?
Jednym z ostatnich pomysłów Brytyjczyka, jest wycieczka do Oświęcimia. Irving zamierza oprowadzać anglojęzycznych turystów po Treblince, warszawskim getcie czy Pawiaku. W planach jest także wizyta w kwaterze Hitlera, czyli Wilczym Szańcu oraz siedzibie Himmlera, tzw. Czarnym Szańcu. Jak twierdzi, zainteresowanie tygodniowym pobytem w Polsce jest tak duże, iż musiał odmówić niektórym klientom. "Niezapomniane doświadczenie dla prawdziwych entuzjastów historii", jak reklamuje swoją wycieczkę historyk, to koszt około 1,5 tys. funtów szterlingów.
Jednak z uwagi na radykalne poglądy Irvinga, jego wizyta w Polsce będzie monitorowana. Sprawą zajęła się już polska ambasada w Londynie, która na prośbę zaniepokojonych środowisk żydowskich, poinformowała o tym fakcie służby specjalne w Polsce - podaje gazeta.pl. Każde naruszenie art. 55 ustawy o IPN (zakaz negowania zbrodni nazistowskich i komunistycznych), grozi karą 3 lat pozbawienia wolności.
Szokujące tezy
Trudno się dziwić, iż wobec brytyjskiego historyka zostaną zastosowane tak poważne działania. W internetowym wydaniu „Daily Mail”, publicznie oskarża polskie władze o wprowadzenie „disnejowskiej atmosfery” czy stosowanie zabiegów marketingowych na terenie obozu w Auschwitz. Według Irvinga, wieże strażnicze w Oświęcimiu ustawiono dziś po to, by stwarzały „hollywoodzki klimat”.
Sam Irving nie jest traktowany poważnie przez uznane środowiska historyczne. Swoimi działaniami, jak choćby proces z amerykańską historyk Deborah Lipstadt i wydawnictwem Penguin Books, które oskarżył o zniesławienie, pogrąża się w niesławie. Sprawa ta, mająca finał w 1996 roku zakończyła się dobitnym i klarownym orzeczeniem sądu. Uznano wówczas, iż „Irving zaprzecza hitlerowskim zbrodniom na Żydach, jest antysemitą i rasistą, utrzymującym kontakty z neofaszystami”.
Ostatnia podróż?
Wstęp na tereny obozu w Auschwitz jest nieograniczony, dostępny dla wszystkich. Korzystając z tego faktu, Irving - jeden z czołowych negacjonistów, przyprowadzi tu swoich rodaków. Od tego, jaką historię tego miejsca im przedstawi, zależy, czy będzie to jego ostatnia wizyta w Oświęcimiu - miejscu hitlerowskiej zagłady.




agataaaaaa
2010-09-21, 14:55
dupek jeden!!!jak takie brednie moga mu przejsc przez usta ;/////////////