Bitwa nad Bzurą – największy bój kampanii wrześniowej
| 14.09.2010 | Autor: Jan Bolanowski | [ 1 komentarz ] |
Wielkopolska Brygada Kawalerii w Sochaczewie. Wielu kawalerzystom udało się przedrzeć do warszawy i wspomóc obronę stolicy.
Źródło: Wiki Media
Żołnierze 18. Pułku Piechoty podczas bitwy nad Bzurą
Źródło: Wiki Media
Generał dywizji Tadeusz Kutrzeba - dowódzca wojsk polskich w bitwie nad Bzurą
Źródło: Wiki Media
- Wybierasz się do Niemiec?
- Zarezerwuj hotel w Niemczech
- Wynajmij samochód w Niemczech
- Podobne tematy:
- E-learning i blended learning na seminarium w Warszawie
- Najdroższe i najtańsze miasta Europy - ranking
- W którym mieście żyje się najlepiej?
- Niemcy - inne artykuły:
- Wybory w Szlezwiku-Holsztynie - duńskie porządki w Kilonii?
- Niemcy chcą zbojkotować Euro 2012 na Ukrainie
- Gauck – nowy prezydent Niemiec
Atak przeszło 200 tys. polskich żołnierzy we wrześniu 1939 r. kompletnie zaskoczył Niemców i opóźnił ich marsz na Warszawę. Była to największa kontrofensywa aliantów aż do grudnia 1941 r.
„Słońce wschodzi”
Bitwa nad Bzurą rozegrała się w drugiej fazie kampanii wrześniowej, gdy bój o granice został już przegrany. Zgodnie z rozkazem Naczelnego Wodza, polskie oddziały wycofywały się w stronę Wisły, by w oparciu o nią utworzyć nową linię frontu. Z Armią „Poznań” znad granicy wracał również generał Tadeusz Kutrzeba. Wojsko znajdujące się pod jego dowództwem nie stoczyło jeszcze poważniejszej walki z nieprzyjacielem, gdyż broniło pozycji pomiędzy głównymi kierunkami niemieckiego natarcia na Warszawę. Maszerując w stronę stolicy, Armia „Poznań” oraz część Armii „Pomorze” przemieszczały się niemal równolegle do oddziałów niemieckiej 8. Armii. Duże rozciągnięcie niemieckich kolumn marszowych stworzyło dogodne warunki do kontrataku. Zgodę na przeprowadzenie operacji zaczepnej otrzymano od naczelnego dowództwa w nocy z 8 na 9 września w postaci depeszy z hasłem „słońce wschodzi.”
Niemcy się cofają
Atak ośmiu polskich dywizji piechoty i dwóch brygad kawalerii był dla dowództwa Wehrmachtu kompletnym zaskoczeniem. W sztabie niemieckim nie spodziewano się, że po zachodniej stronie Wisły znajdują się jeszcze polskie oddziały zdolne przystąpić do ofensywy. Niemców zawiódł wywiad wojskowy oraz lotnictwo rozpoznawcze, które nie dostrzegło zamaskowanych, poruszających się głównie nocą polskich kolumn marszowych. W efekcie zaskoczenia i wysokiego morale nie biorących dotąd udziału w kampanii żołnierzy Armii „Poznań”, zmuszono oddziały niemieckie do cofnięcia się o kilkanaście kilometrów. Odbito m.in. Łęczycę, Piątek, Uniejów i Walewice. Niemiecka 30. Dywizja Piechoty została niemal zupełnie rozbita.
Oddech dla Warszawy
Bitwa nad Bzurą w istotny sposób wspomogła obronę stolicy. Pierwsze oddziały Wehrmachtu dotarły na warszawskie przedmieścia już ósmego września, jednak ich atak został odparty. Zaatakowana z północy niemiecka 8. Armia zatrzymała swój marsz na Warszawę. Przeciwko wojskom generała Kutrzeby skierowano również znaczną część sił 10. Armii, w tym trzy dywizje pancerne, co znacznie opóźniło zamknięcie pierścienia oblężenia wokół Warszawy. Zmniejszyła się również intensywność bombardowań miasta, bowiem siły Luftwaffe skierowano do pomocy niemieckim oddziałom walczącym w bitwie. Z kolei uwolnionej od naporu wroga Armii „Łódź”, udało się przedostać do Modlina, co w znaczny sposób zwiększyło siły obrońców twierdzy.
Okrążenie
Impet polskiego natarcia wyczerpał się po trzech dniach. Zdając sobie sprawę z osamotnienia swych oddziałów, generał Kutrzeba zdecydował się na zmianę kierunku ataku w stronę Łowicza. Siła oporu wroga była jednak coraz większa. Od 16. września oddziały niemieckie przeszły do natarcia w celu okrążenia Polaków. Plan przebicia się do Puszczy Kampinoskiej, a następnie do Warszawy udał się tylko części jednostek Armii „Poznań” wraz z generałem Kutrzebą. Armia „Pomorze” została okrążona. Niemcy wzięli 170 tys. jeńców. Ostatnie walki w ramach bitwy nad Bzurą skończyły się 22. września.
Największa bitwa kampanii wrześniowej
Połączone siły Armii „Pomorze” i Armii „Poznań” liczyły około 225 tysięcy żołnierzy. Oddziały te związały bojem blisko dwukrotnie liczniejsze i o wiele lepiej uzbrojone jednostki nieprzyjaciela. Zaimprowizowane w toku kampanii wrześniowej natarcie stanowiło największe zagrożenie dla planów Hitlera aż do radzieckiej kontrofensywy zimowej w grudniu 1941 r. Zaniepokojony przebiegiem bitwy kanclerz III Rzeszy przyleciał do Polski z kontrolną wizytą w dniach 11-13 września. W wyniku bitwy Wehrmacht poniósł liczne straty w ludziach i sprzęcie, a naczelne dowództwo zmuszone było do zmiany planów operacji. W niemieckiej prasie bitwę nad Bzurą nazwano największą bitwą wszechczasów.
Bitwa nad Bzurą, najpotężniejszy wysiłek polskiego żołnierza we wrześniu 1939 r., stanowi dowód bitności i siły armii polskiej. Pomimo przewagi wroga w ludziach i sprzęcie, w obliczu nowatorskiej strategii blitzkriegu, udało się wyprowadzić poważne kontruderzenie. Sztuki tego typu nie powtórzyli Francuzi, zaś Armia Czerwona przeszła do pierwszego kontrataku dopiero po półrocznym okresie odwrotu.
Źródło:
www.bzura39.pl




Witold(49)
2010-10-25, 23:44
Ze wszystkich przeczytanych przed chwila materialow, ten podobal mi sie najbardziej, choc zabraklo mi w nim obiektywnej oceny fatalnego wplywu Rydza-Smiglego na poczynania generala Kutrzeby, znakomicie dowodzacego w tej bitwie, ktora mogla potoczyc zupelnie inaczej, gdyby cala inicjatywe pozostawiono temu swietnemu dowodcy, ktory juz w trakcie toczacej sie bitwy doczekal sie uznania po stronie Niemcow, nazwany przez Blaskovitza \"generalem ze swietna glowa\".
Pragne jeszcze tutaj dodac, ze Bitwa nad Bzura byla nie tylko najwieksza bitwa Polskiego Wrzesnia, lecz takze najwieksza bitwa II Wojny Swiatowej, z udzialem zolnierzy Wojska Polskiego.
Dziekuje i pozdrawiam serdecznie.