Czy to już koniec terroru ETA?
| 12.09.2010 | Autor: Malwina Zaborowska | [ 0 komentarzy ] |
Symbol ETA
Źródło: Wikimedia Commons
Uprowadzenie i zamordowanie Miguela Ángela Blanco doprowadziło do wielomilionowych protestów w Hiszpanii
Źródło: Wikimedia Commons
Pomimo deklaracji ETA o zawieszeniu broni w marcu 2006 r., w grudniu tego samego roku organizacja przeprowadziła zamach na lotnisku w Madrycie
Źródło: Wikimedia Commons
- Wybierasz się do Hiszpanii?
- Zarezerwuj hotel w Hiszpanii
- Wynajmij samochód w Hiszpanii
- Podobne tematy:
- W Kosowie znów zawrzało
- Starcia na granicy kosowsko-serbskiej
- Poważne pogorszenie stosunków turecko-izraelskich
- Hiszpania - inne artykuły:
- „Tak” znaczy „nie”, czyli kilka słów o europejskich dziwactwach
- "Młodsza" siostra Mona Lisy
- Hiszpania: Rajoy obiecuje zmniejszenie deficytu budżetowego w 2012 r.
ETA ogłosiła bezterminowe zawieszenie broni. Rząd hiszpański nie wierzy jednak w te zapewnienia, gdyż to największe ugrupowanie terrorystyczne Europy Zachodniej już kiedyś składało podobne obietnice.
Narodziny separatyzmu
Źródeł baskijskiego nacjonalizmu należy dopatrywać się w XIX wieku, w działalności Sabino Arany y Goiri. To on założył w 1893 r. pismo Euskadi, publikując w nim manifest wzywający naród do walki o stworzenie własnego państwa. Jednocześnie był twórcą Nacjonalistycznej Partii Baskijskiej (PNV), która po reformach funkcjonuje do dziś. Z niej też wywodzi się grupa radykalnych studentów, którzy w 1959 r. dali początek ugrupowaniu Euskadi Ta Askatasuna (z bask. Baskonia i Wolność) głosząc hasła secesji Baskonii. ETA w celu realizacji dążeń niepodległościowych, bardzo szybko weszła na drogę przemocy, a listę jej około 900 ofiar otworzył półtoraroczny Begoña Urroz Ibarrola, który poniósł śmierć na skutek wybuchu na dworcu w San Sebastian w 1960 roku. Kolejnymi ofiarami zamachów byli zazwyczaj policjanci, żołnierze, przedstawiciele reżimu, a także zwykli cywile. Najbardziej spektakularną akcją członków ETA był zamach z 1973 r. wymierzony w premiera i bliskiego współpracownika generała Franco, Luisa Carrero Blanco. Zdarzenie to przyspieszyło przejście Hiszpanii z rządów autorytarnych do demokracji. Mimo że otwarcie nikt nie demonstrował zadowolenia z zamachu, to akcja baskijskich separatystów przyniosła poparcie większości przeciwników reżimu.
Dwa nurty walki
ETA była podzielona od początku swego istnienia. Bardzo szybko wyodrębniły się w niej dwa nurty: niepodległościowy (zorganizowany na zasadach wojskowych) i umiarkowany (dążący do autonomii w ramach państwa hiszpańskiego). Ten drugi wyrzekł się przemocy po tym, jak Kraj Basków uzyskał autonomię w ramach państwa hiszpańskiego w 1979 roku. Nurt wojskowy zaś zdecydował się kontynuować walkę o pełną niepodległość, poprzez organizowanie licznych zamachów. Rok 1980, w którym w wyniku działań ETA zginęło 91 osób, otworzył dekadę szczytowego okresu baskijskiej przemocy. To wówczas, w drugiej połowie lat 80, miał miejsce krwawy zamach, w którym na skutek podłożonej bomby w centrum handlowym Barcelony zginęły 22 osoby.
Walka z ETA - szwadrony śmierci
Konsekwentna polityka zwalczania terrorystów ETA liczy kilka dekad intensywnych działań władz państwowych Hiszpanii. Ważnym elementem historii sporu ETA – Hiszpania, była tak zwana „brudna wojna”, związana z tropiącymi terrorystów w latach 1983 – 87, szwadronami śmierci – Grupos Antiterroristas de Liberación (Antyterrorystyczne grupy Wyzwolenia). W wyniku działań GAL zginęło 28 osób, ale jak okazało się po latach jedna trzecia z nich nie miała związku z separatystami. Gdy sprawa wyszła na jaw, doprowadzono do osądzenia i skazania odpowiedzialnych za te tragedię, m.in.: ministra spraw wewnętrznych i szefa Oddziałów Antyterrorystycznych. ETA zaś zyskała sympatię ze strony części opinii publicznej, widzącej podstawy do walki Basków z państwem hiszpańskim. To poparcie szybko jednak spadło. W 1995 r. wyszedł na jaw spisek szykowany przeciw królowi Juanowi Carlosowi, a dwa lata później działacze ETA dokonali porwania Miguela Ángela Blanco. Po niespełnieniu żądań przeniesienia w ciągu 24 godzin więźniów baskijskich do Kraju Basków, ten samorządowiec z ramienia PSOE (Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej) został bestialsko zamordowany. To wówczas rząd hiszpański wykorzystał potępiające zdarzenie nastroje społeczne, rozpoczynając rozprawę z politycznym zapleczem ETA – Herri Batasuna. Skazano 23 osoby z tej partii na kary więzienia za kolaborację z terrorystami, a następnie doprowadzono w 2002 r. do jej delegalizacji. Na skutek osłabienia, ETA ogłosiła bezterminowe zawieszenie broni – trwało ono 14 miesięcy. Przez ten czas odbudowała swe struktury, rozpoczynając kolejne serie zamachów, pochłaniające kolejne setki ofiar.
Kolejne niedotrzymane obietnice
W wyjątkowo trudnej sytuacji ETA znalazła się po zamachach terrorystycznych w USA z 11 września 2001 roku. Wówczas zawiązała się międzynarodowa koalicja antyterrorystyczna, a policja hiszpańska razem z francuską wzmogły działania przeciw separatystom baskijskim. W dłuższej perspektywie zaowocowało to obietnicą trwałego rozejmu złożoną przez ETA w 2006 roku. Już po kilku miesiącach doszło jednak do zamachu na lotnisku, w wyniku którego zginęły 2 osoby, a 20 zostało rannych. Rząd hiszpański porzucając nadzieję na porozumienie, wznowił serie aresztowań. Jednakże nadal dochodziło do wywoływanych przez separatystów krwawych incydentów. Szeroko zakrojone aresztowania przyczyniły się do schwytania dowódcy paramilitarnych bojówek organizacji – Mikela Kerrery Sarobego. Udało się także przejąć broń i materiały wybuchowe ETA, ukryte w kilku kryjówkach rozlokowanych w prowincjach autonomicznego Kraju Basków.
Koniec ETA?
Dziś osłabiona organizacja separatystyczna, w której szeregach toczyły się wyniszczające spory o władzę, po raz kolejny proklamuje rozejm. Władze hiszpańskie nie wierzą w zapewnienia członków ETA, stwierdzając że ich oświadczenie jest niewystarczające, bo nie zapowiada definitywnego porzucenia walki zbrojnej. Twierdzą także, że jest to rozpaczliwe szukanie szansy ze strony osłabionej organizacji, która jak tylko wzmocni siły, powróci do aktów terroru. Czas pokaże jak jest naprawdę. Pewne jednak jest, że terrorystyczna działalność ugrupowania nie cieszy sie poparciem wśród Basków, coraz częściej niewidzących sensu w odrywaniu sie od Hiszpanii. Wydaje się zatem, że koniec ETA jest bliski. Pytanie tylko, czy nastąpił już teraz.



