Francja nie dla wszystkich
| 09.09.2010 | Autor: Dominika Pietrzyk | [ 0 komentarzy ] |
Nicolas Sarkozy wprowadza ostre prawo imigracyjne.
Źródło: Wikipedia.pl
- Wybierasz się do Francji?
- Zarezerwuj hotel we Francji
- Wynajmij samochód we Francji
Po przymusowej deportacji Romów, Nicolas Sarkozy formułuje kolejne punkty surowego prawa antyimigracyjnego. Kto tym razem będzie musiał opuścić Francję?
W obawie o obywatelstwo
Nowo sformułowane przepisy dotkną nie tylko wspomnianych już Romów, ale także pełnoprawnych obywateli francuskich. Prezydent chce, by sąd mógł pozbawić praw obywatelskich tych imigrantów, których działania narażą życie lub zdrowie urzędnika państwowego, a w szczególności policjanta. W ciągu dziesięciu lat od nabycia obywatelstwa, istnieje zagrożenie odebrania tego przywileju. Po ogłoszeniu przez Sarkozy'ego gotowego już projektu ustawy, francuska opinia publiczna zawrzała. Pojawiły się zarzuty, jakoby dokument ten, dzielił Francuzów na gorszych i lepszych. Pokrzywdzonymi w tej sprawie są oczywiście cudzoziemcy. Biorąc pod uwagę to, iż ich dzieci nabywają obywatelstwo francuskie dopiero w wieku 18 lat, przez kolejne 10, żyłyby w niepewności co to jego zatrzymania.
Choć działania Sarkozy'ego budzą niemałe kontrowersje, prezydent i tak zdecydował się na nieco łagodniejszą wersję ustawy. Ta, którą proponował jeden z ministrów, zakładała pozbawienie obywatelstwa za wykrycie poligamii i obrzezanie kobiet. Prawa te w jednoznaczny sposób dotknęłyby obywateli muzułmańskich, którzy już dziś, obok Romów, są najmniej pożądaną nacją we Francji. Niestety w kraju, w którym ponad połowa dzieci rodzi się w nieformalnych związkach, trudno jest zidentyfikować prawdziwy wymiar poligamii. W związku z tym, Sarkozy zapowiedział najpierw regulację prawa dotyczącego zakazu przyjmowania zasiłku dla więcej niż jednej żony.
Podsumowując gorący temat imigracji, prezydent Francji powiedział, iż jego zdaniem deportacja powinna mieć miejsce wtedy, gdy imigranci „ zagrażają porządkowi publicznemu, nie mają stałego źródła utrzymania lub nadużywają swobody przemieszczania się”.
Zgodnie z prawem
Choć realizowane przez Francję działania budzą sprzeciw i oburzenie obywateli pozostałych państw Unii Europejskiej, nie można zarzucić jej rządowi postępowania wbrew przepisom. Zgodnie z zapisem unijnego prawa, cudzoziemcy mogą przebywać na terenie innego kraju jedynie trzy miesiące, jeśli do tego czasu nie podejmą pracy.
Wobec działań Sarkozy'ego odbywają się już liczne protesty. Romscy działacze z Bukaresztu pikietowali z transparentami z hasłem - „Stop Sarkozy, stop!”, a sobotni demonstranci porównali decyzje swojego prezydenta do działań kolaboracyjnego rządu Vichy. Sam Sarkozy nazwany został marszałkiem Petain, który podczas II wojny światowej związany był z masową deportacją Żydów z Europy Środkowo-Wschodniej. Pamiętając o tych niechlubnych wydarzeniach z historii, obywatele Francji są oburzeni postępowaniem swojego prezydenta.
W cieniu wyborów
Jak obecna polityka Nicolasa Sarkozy'ego wpłynie na wyniki wyborów prezydenckich, które odbędą się za półtorej roku? Czy swoimi działaniami zyska wystarczające poparcie? Choć do działań prezydenta zdystansowali się już niektórzy członkowie jego własnej partii, a środowisko katolickie także nie najlepiej zapatruje się na te poczynania, być może dalekosiężne projekty Sarkozy'ego, okażą się trafnym rozwiązaniem problemu.



