Prezydent Komorowski uda się z roboczą wizytą do Belgii, Francji i Niemiec
| 24.08.2010 | Autor: Piotr Twardysko | [ 1 komentarz ] |
Prezydent Komorowski uda się z roboczą wizytą do Belgii, Francji i Niemiec.
Źródło: www.wikimedia.org
- Wybierasz się do Polski?
- Zarezerwuj hotel w Polsce
- Wynajmij samochód w Polsce
W dniach 1-3 września br. prezydent Bronisław Komorowski uda się w pierwszą zagraniczną podróż do Brukseli, Paryża i Berlina.
Prezydent odwiedzi trzy stolice
O tym, że prezydent Komorowski zamierza udać, się do Belgii, Francji i Niemiec zapowiedział tuż po ogłoszeniu wyników II tury wyborów prezydenckich.
Podczas wizyty w Berlinie Bronisław Komorowski, będzie uczestniczył w wielu ważnych wydarzeniach. Jednym z nich jest wspólna wizyta prezydentów Polski i Niemiec na miejscu śmierci generała Stefana Grota-Roweckiego.
W Paryżu Komorowski spotka się z prezydentem Nicolasem Sarkozym. Rozmowa w cztery oczy będzie dotyczyła relacji pomiędzy Warszawą a Paryżem „oraz kwestiach europejskich i strategicznych”.
W Brukseli prezydent Bronisław Komorowski spotka się z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jose Manuelem Barroso, przewodniczącym Rady Unii Europejskiej Hermanem Van Rompuyem i Catherine Ashton, wysoką przedstawiciel Unii Europejskiej ds. zagranicznych i polityki bezpieczeństwa.




Kaja Galińska |
2010-08-25, 11:52
W kontekście zagranicznych wizyt prezydenta niesamowicie ciekawym zagadnieniem jest jego ostatni manewr "tajnej" wizyty na Litwie. Na długo przed ogłoszeniem wyników wyborów prezydenckich w Polsce, litewscy komentatorzy niemalże jednogłośnie oceniali, iż wybór Komorowskiego znacząco osłabi stosunki polsko-litewskie. Dodatkowo obustronne relacje pogorszyły informacje o planach dotyczących pierwszych zagranicznych wizyt prezydenta - nie dość, że plany nie obejmowały Wilna, ale w dodatku także żadnego z państw naszego regionu. Dlatego z jednej strony półoficjalna wizyta (wakacje połączone ze spotkaniem z prezydentem Litwy) w tym państwie korzystnie wpłynęła na postrzeganie Komorowskiego przez Litwinów, z drugiej jednak może być odebrana jako zdeprecjonowanie wagi wizyt oficjalnych w Paryżu czy Berlinie, co może się negatywnie odbić na ambitnych planach ożywienia współpracy weimarskiej.