Korsykańska walka o autonomię
| 24.08.2010 | Autor: Malwina Zaborowska | [ 0 komentarzy ] |
Flaga Korsyki
Źródło: Wikimedia Commons
Front Wyzwolenia Narodowego Korsyki odpowiedzialny jest za wiele zamachów na wyspie
Źródło: Wikimedia Commons
- Wybierasz się do Francji?
- Zarezerwuj hotel we Francji
- Wynajmij samochód we Francji
Dążenia niepodległościowe Korsyki mają długie korzenie historyczne i wpisują się na stałe w jej istotę. Świadczy o tym przeszłość wyspy, a także współcześnie rozgrywające się na niej wydarzenia.
Terroryści czy więźniowie polityczni?
W przedostatni weekend wakacji, korsykańscy nacjonaliści zablokowali na kilka godzin dostęp do najważniejszego lotniska i portu na wyspie. Incydent uniemożliwił turystom przeprawę do kontynentalnej Francji. Organizatorami akcji protestacyjnej było kilkuset członków ruchu Sulidarita, jednego z kilku domagających się poszerzenia autonomii Korsyki. Blokada zaś była związana z żądaniami na rzecz przeniesienia Korsykańczyków odsiadujących kary więzienia za działalność terrorystyczną do zakładów karnych znajdujących się na wyspie. Miałoby to ułatwić kontakt rodzin z więźniami politycznymi, bo takim terminem są określani przez organizacje nacjonalistyczne. Ruch morski i lotniczy został już co prawda wznowiony, ale zdarzenie świadczy o tym, że problem istniejących od lat na francuskiej Korsyce organizacji separatystycznych, pozostaje wciąż żywy.
Trudna przeszłość, czyli historia Korsyki
Korsyka ze względu na położenie geograficzne od zawsze stanowiła łakomy kąsek, będąc doskonałą bazą dla operacji militarnych. Wyspa przeszła burzliwą historię: w starożytności zamieszkiwana przez Greków, następnie przez Rzymian, stała się potem częścią Cesarstwa Bizantyjskiego, by pod koniec XIII wieku, znaleźć się w posiadaniu Republiki Genui. Korsyka miała jednak w swej historii krótki okres niepodległości będącej wynikiem zrywu powstańczego przeciwko panowaniu Genueńczyków. W 1755 roku ogłosiła suwerenność i uchwaliła pierwszą na świecie konstytucję. Wolność nie trwała długo: Genua w 1768 r., w ramach spłacenia długów zrzekła się oficjalnie wyspy na rzecz Francji. Ta zaś, za sprawą interwencji zbrojnej narzuciła swe panowanie, niszcząc demokratyczny dorobek Korsyki.
Panowanie Francuzów podsyciło jednak tworzenie ruchów separatystycznych. Pierwszy z nich powstał z inicjatywy Pasquale'a Paoli, przywódcy zrywów narodowowyzwoleńczych, w wyniku których w 1794 r. utworzono, pod osłoną floty brytyjskiej, niepodległe królestwo. Państwo szybko jednak upadło, a Paoli, pokonany przez Napoleona Bonaparte, schronił się w Wielkiej Brytanii. Separatyzm przez lata jednak nie gasł, nasilając się po II wojnie światowej, kiedy to na wyspie zaczęto osadzać Francuzów z Algierii i tworzyć garnizony Legii Cudzoziemskiej.
W cieniu aktów terroru
Dziś Korsyka jest jednym z regionów Francji, a prawo nadaje jej status zbiorowości terytorialnej. Od 1982 r. jest ona zbliżona do ustroju państwa zamorskiego i posiada Zgromadzenie, wyposażone w większe kompetencje niż inne rady regionalne. Nadal jednak działają tu ruchy separatystyczne. Szczególnie groźny jest powstały w 1976 r., Front Wyzwolenia Narodowego Korsyki (FLNC), dokonujący zamachów terrorystycznych i organizujący tzw. błękitne noce, podczas których dochodzi do wysadzania w powietrze willi Francuzów z kontynentu. Czasem działalność ta przynosi ofiary, których byłoby zapewne więcej gdyby nie fakt, że mieszkańcy zazwyczaj są uprzedzani o atakach. Drugą zaś organizacją, zwalczaną jednak przez FLNC, jest istniejąca od 1999 roku Armata Corsa (Armia Korsyki). Dziś liczy zaledwie około 30 członków, a jej działalność ma charakter mafijny: jest ściśle powiązana z elementami przestępczymi. Przyświeca jej cel wywalczenia pełnej niepodległości dla wyspy. Głównym celem jej ataków są symbole „kolonialnego statusu Korsyki”, banki, obiekty turystyczne i administracyjne.
Wydarzeniem, które zaogniło konflikt na wyspie, był przeprowadzony przez FLNC zamach z 1998 r., w wyniku którego zginął prefekt Korsyki, Claude Erignac. Sprawa wstrząsnęła Francją i sprowokowała do podjęcia szerszej debaty nad zahamowaniem eskalacji konfliktu. W 2000 r., premier Lionel Jospin zgodził się na zwiększenie autonomii wyspy, licząc na zaprzestanie przemocy. FLNC ogłosiła nawet zawieszenie broni, zrywając jednak szybko rozejm, po tym jak w parlamencie nie uzyskano zgody, co do zwiększenia niezależności Korsyki. Sprzeciw wyszedł przede wszystkim ze strony opozycji gaulistowskiej, obawiającej się wysunięcia żądań autonomicznych przez inne regiony, np. Bretanię.
Mieszkańcy Korsyki podzieleni
Nękana od 30 lat aktami przemocy Korsyka, w 2003 roku miała szansę na ustabilizowanie sytuacji. Wówczas z inicjatywy premiera Jeana – Pierre’a Raffaarina, zostało zorganizowane referendum w sprawie zwiększenia autonomii. Nowy status miał m.in. zapewnić jej większą swobodę w dziedzinie podatków, turystyki i ochrony środowiska. Ówczesny minister spraw wewnętrznych, Nikolas Sarkozy, prowadził ożywioną kampanię na rzecz głosowania za przyjęciem referendum. Mieszkańcy odrzucili jednak minimalną większością 50,98 % zmianę statusu wyspy.
Jak wskazują jednak ostatnie wydarzenia, chęć zwiększenia swej niezależności nie wygasła. Mieszkańcy są podzieleni co do poszerzenia autonomii, mając choćby świadomość małego potencjału gospodarczego wyspy. Ustabilizowanie sytuacji wewnętrznej, podniesienie standardu życia mieszkańców, zaprzestanie ruchów terrorystycznych oraz konsolidacja w obrębie środowisk niepodległościowych stanowi zaś sine qua non zwiększenia suwerenności terytorium.



