Ceuta i Melilla – granice UE na Czarnym Lądzie
| 20.08.2010 | Autor: Agnieszka Górecka | [ 0 komentarzy ] |
Hiszpańsko - marokańska granica w Melilli
Źródło: www.everystockphoto.com
Miasta otoczone drutami kolczastymi
Źródło: commons.wikimedia.org
- Wybierasz się do Hiszpanii?
- Zarezerwuj hotel w Hiszpanii
- Wynajmij samochód w Hiszpanii
- Chcesz pozyskać fundusze unijne?
- Złóż zapytanie ofertowe! >>
Hiszpańskie miasta w Afryce są niespokojnymi granicami UE. Przyciągają wielu mieszkańców Afryki, chcących wyjechać do Europy lub poprawić swój byt poprzez nielegalny handel.
Ceuta i Melilla
Ceuta i Melilla to hiszpańskie miasta położone w Afryce, u wybrzeży Morza Śródziemnego. Tak jak Hiszpania, od 1986r. należą do Unii Europejskiej, a ponadto w 1995r. uzyskały statut miast autonomicznych. W Melilli, na powierzchni zaledwie 12 km² mieszka 75 tys. osób, natomiast w Ceucie – 80 tys. na 19 km². Miasta stanowią atrakcyjny cel podróży dla licznych Afrykańczyków.
Granice Unii Europejskiej
Obydwie hiszpańskie eksklawy otoczone są drutem kolczastym, jednak mimo to wciąż próbują się do nich przedostać liczni mieszkańcy nie tylko z przygranicznego Maroka, ale także z wielu bardziej odległych krajów. Dzieje się tak, ponieważ granice Ceuty i Melilli to jednocześnie granice Unii Europejskiej, i tym samym brama do UE w Afryce. Jest to obszar bardzo niespokojny, często dochodzi tam do krwawych incydentów. Zdarza się, że ci, którzy chcą się przedostać do Ceuty czy Melilli, aby stamtąd swobodnie udać się na Półwysep Iberyjski lub do Francji, za marzenie o lepszym świecie płacą najwyższą cenę – własne życie.
Sytuacja gospodarcza
Ceuta i Melilla to miasta portowe, ich gospodarka opiera się na handlu, dobrze rozwinięte jest także rybołówstwo. Miasta należą do specjalnej, niskopodatkowej strefy w Hiszpanii. Płyną do nich liczne dofinansowania z budżetu zarówno hiszpańskiego jak i europejskiego, ponadto Hiszpania stara się przyciągnąć tam swoich obywateli oferując nie tylko ulgi podatkowe, ale też wyższe wynagrodzenia dla urzędników.
Nielegalny handel
Wiele produktów na terytorium Ceuty i Melilli jest o wiele tańsza niż w Maroku, co stało się motorem rozwoju nielegalnego handlu. Codziennie ok. 36 tys. Marokańczyków przekracza granicę, aby kupić w hiszpańskich miastach tanie mleko, ubrania, koce i inne produkty codziennego użytku, a następnie odsprzedać z niewielkim zyskiem w Maroko. Wielu z nich kilka razy dziennie przekracza granicę pieszo i za każdym razem przenosi na plecach ok. 60-80 kg. towarów. Bardzo często tę ciężką pracę wykonują kobiety, także ciężarne oraz w podeszłym wieku. Poruszający film dokumentalny na ten temat, pod tytułem Les femmes-mulets (Kobiety – muły), pokazała francuska telewizja.
Konflikt hiszpańsko – marokański
Hiszpańsko - marokańska granica jest źródłem konfliktów dotyczących przynależności terytorialnej Ceuty i Melilli. Hiszpania twierdzi, że miasta te od wieków są integralną częścią kraju – Melilla od 1497r, a Ceuta od 1578. Jednak według marokańskiego rządu są to terytoria okupowane, pozostałość po epoce kolonialnej. Obecnie najwięcej przygranicznych konfliktów wywołują marokańscy aktywiści, niepopierani oficjalnie przez rząd. Protestują, między innymi, przeciwko dyskryminacji obywateli Maroka w Ceucie i Melilli.



