Rikszą po Rzymie
| 04.08.2010 | Autor: Mateusz Bobowski | [ 0 komentarzy ] |
Od kilku dni po Rzymie można jeździć darmowymi rikszami.
Źródło: wikipedia.org
- Wybierasz się do Włoch?
- Zarezerwuj hotel we Włoszech
- Wynajmij samochód we Włoszech
- Podobne tematy:
- Polska Pięknieje i Eurolider – głosuj na swoich faworytów
- Tam, gdzie Wisła modra płynie - Europejskie Centrum Bajki w Pacanowie
- Przerażająca Kaplica Czaszek - tylko dla turystów o mocnych nerwach
- Włochy - inne artykuły:
- Bez spodni i z dowodem do włoskiej restauracji
- Włochy: będą przepisy zabraniające zbliżania się statków wycieczkowych do wysp
- Podróż do Wenecji. Niezbędny element zaskoczenia
Od kilku dni po Rzymie można za darmo przejechać się rikszą. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że riksze prowadzą więźniowie.
Wygodna komunikacja miejska
Inicjatywa wyszła od związku byłych więźniów, władz miasta i Ministerstwa Sprawiedliwości, po czym została zaakceptowana przez mieszkańców. Oryginalnym środkiem transportu można poruszać się w centrum oraz w dzielnicy Villa Borghese. Riksze to idealne rozwiązanie w mieście, które od lat walczy z gigantycznymi korkami. Turyści natomiast w łatwy i darmowy sposób, będą mogli poruszać się między zabytkami, które są od siebie oddalone często o kilka kilometrów. Co więcej, ruch uliczny ma zostać poddany niewielkiej reorganizacji, a przepisy mają ulec zmianom, by ułatwić rikszom poruszanie się po Wiecznym Mieście.
Staranna selekcja
Byli skazańcy oraz więźniowie jeszcze odsiadujący wyrok, którym dano możliwość pracy na wolności, zostali specjalnie przeszkoleni do poruszania się rikszą po odpowiednich trasach oraz – przede wszystkim – do obsługi i kontaktów z klientami. Władze zapewniają, że wybrano tych, którzy przez cały okres odbywania kary wyróżniali się wzorowym zachowaniem i nie przejawiali odruchów aspołecznej agresji. Okazuje się, że kierowcy riksz to sympatyczni ludzie, a turyści bez wahania korzystają z ich usług.
Ekologia i resocjalizacja
Jednym z podstawowych celów programu jest resocjalizacja skazanych nawet za poważne przestępstwa. „To świetny pomysł” – powiedział stacji BBC Stefano Lopez, kończący swój siedmioletni wyrok – „bardzo cieszę się, że mogę pracować na zewnątrz, wierzę, że pomoże mi to wtedy, gdy już wyjdę na wolność”. Jak podaje włoska „la Repubblica”, oferowanie więźniom szansy na przystosowanie się do życia w społeczeństwie nie było jedyną aspiracją pomysłodawców. Podkreślają, że innowacyjny projekt cichej i ekologicznej komunikacji przyniesie korzyści nie tylko dla turystów, ale dla wszystkich mieszkańców. Jeżeli uda się choć trochę odciążyć ulice, po mieście będzie poruszało się łatwiej i żyło – spokojniej.



